Na trasie kolejowej Warszawa–Lublin, w rejonie miejscowości Mika, doszło do poważnego zdarzenia o charakterze dywersyjnym, w wyniku którego eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła fragment toru. Służby oraz prokuratura prowadzą intensywne działania wyjaśniające. Na szlaku kolejowym bliżej Lublina wykryto kolejne uszkodzenie infrastruktury.
Wielomiesięczne, szeroko zakrojone czynności operacyjne i wspólne działania policjantów z Woli oraz funkcjonariuszy Zarządu CBŚP w Lublinie Wydział w Chełmie doprowadziły do ujawnienia i zabezpieczenia znacznych ilości narkotyków, broni i amunicji bez wymaganego zezwolenia oraz prawie miliona złotych.
Od incydentu na linii kolejowej Lublin - Warszawa upłynęło już 16 godzin, jednak wciąż niewiele wiadomo na temat jego przyczyn. Zebraliśmy wszystkie oficjalne informacje na ten temat. Jedyne co jest pewne, to cytując wiceministra MSWiA, "mamy uszkodzenie toru i ten tor się sam nie uszkodził".
Fragment torowiska na trasie Dęblin–Warszawa został uszkodzony prawdopodobnie w wyniku celowego działania. Ruch pociągów został ograniczony, a służby prowadzą działania wyjaśniające przyczyny zdarzenia. Głos w sprawie zdarzenia zabrał premier Donald Tusk.
W rejonie miejscowości Życzyn w powiecie garwolińskim maszynista porannego pociągu zauważył nieprawidłowości w infrastrukturze kolejowej. Zgłoszenie doprowadziło do natychmiastowej interwencji służb, a ruch pociągów odbywa się obecnie jednym torem. Policjanci ustalają w jakich okolicznościach doszło do uszkodzenia torów.