Wkrótce przed sądem stanie mieszkaniec Kraśnika. Mężczyzna kilka razy dzwonił na komendę mówiąc, że ma gorączkę, co może wskazywać na zakażenie koronawirusem. Po przyjeździe mundurowych 43-latek chciał, aby policjanci podwieźli go do MOPS-u i na zakupy.
Wszystko wskazuje na to, że od ogniska płomienie zaczęły się rozprzestrzeniać po trawie, następnie objęły budynek mieszkalny. W wyniku pożaru, wybuchła też butla gazowa. Na szczęście mieszkającemu tam mężczyźnie nic się nie stało.
W czwartek po południu Wojciech Wilk burmistrz Kraśnika poinformował o pierwszym przypadku zakażenia koronawirusem na terenie Kraśnika. Jednocześnie zaapelował o pozostanie w domach.
Kiedy strażacy weszli do mieszkania, dostrzegli płonące na podłodze w kuchni ognisko. Przebywający w środku lokator stwierdził, że rozpalił je, gdyż było mu zimno. Mężczyzna był pijany.
Policjanci z Kraśnika ustalają okoliczności wczorajszego zdarzenia drogowego w Słodkowie Pierwszym. Kierowca mercedesa zakończył podróż na przydrożnym polu, uszkadzając rozdzielnię energetyczną.