W okresie świątecznym kierowcy w Polsce zapłacą za paliwo nie więcej niż określone przez rząd stawki. Minister Energii ogłosił maksymalne ceny detaliczne, które będą obowiązywać na wszystkich stacjach paliw w kraju od 4 do 7 kwietnia 2026 roku.
Na kilka tygodni przed Wielkanocą 2026 ceny jaj w Polsce utrzymują się na wysokim poziomie i – według ekspertów – mogą jeszcze wzrosnąć. Głównymi przyczynami są ograniczona podaż, skutki chorób drobiu oraz rosnące koszty produkcji. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego nie pozostawiają wątpliwości: mamy do czynienia z wyraźną „jajoflacją”.
Minister Energii, Miłosz Motyka, ogłosił dziś pierwsze maksymalne ceny detaliczne paliw w Polsce. Nowe przepisy, będące fundamentem rządowego pakietu „Ceny Paliw Niżej”, wchodzą w życie już we wtorek, 31 marca 2026 r. Dla polskich kierowców oznacza to jedno – wyraźne i gwarantowane spadki cen na każdej stacji w kraju.
Prezes UOKiK sprawdził, jak sieci Biedronka i Lidl prezentują informacje o rabatach na ekranach kas oraz paragonach. Jak przekazał Urząd, w wyniku interwencji przedsiębiorcy zmienili praktyki, które mogły wprowadzać konsumentów w błąd.
Ponad jedna trzecia Polaków (37 proc.) przygotuje więcej jedzenia, niż jest to potrzebne na dwa dni świąt wielkanocnych. To mniej osób niż w 2022 r. (wtedy było to 54 proc.). Największa grupa respondentów (36 proc.) deklaruje świąteczny budżet w przedziale 300–500 zł., a na stole królować będą: jajka na twardo, sałatka jarzynowa i biała kiełbasa - wynika z najnowszego badania wykonanego przez Opinia24 na zlecenie firmy Too Good To Go, zajmującej się ograniczaniem marnowania żywności.