Były słowa wsparcia dla mieszkających w Lublinie Ukraińców i zapewnienia pomocy. „Tutaj jest wasze miejsce i możecie się tu czuć bezpiecznie”
20:24 22-02-2022 | Autor: redakcja
We wtorek o godzinie 17:00 na placu Litewskim odbyło się spotkanie mieszkańców Lublina, w tym obywateli Ukrainy, którzy na co dzień studiują i pracują w Lublinie. Zorganizowały je środowiska ukraińskie we współpracy z Urzędem Miasta Lublin, w ramach symbolicznej formy wsparcia i wyrażenia solidarności z Ukrainą.
Na początku odtworzony został hymn Ukrainy, następnie wicemarszałek województwa lubelskiego Zbigniew Wojciechowski zapewnił w imieniu władz, zarządu oraz sejmiku województwa lubelskiego o solidarności z narodem ukraińskim. Zadeklarował, że rozpoczęta zostanie konkretna akcja pomocy dla naszych sąsiadów.
Przypomniał też wypowiedziane wiele lat temu w Gruzji słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego: „Teraz Gruzja, potem Ukraina, a w następnie kraje nadbałtyckie i w końcu i mój kraj mogą zostać napadnięte przez Rosję. Wyjaśnił, że człowiek, który stoi na czele Rosji, terroryzuje i szantażuje już nie tylko całą Europę, lecz nawet cały świat. Dlatego też należy trzymać się razem.
Z kolei Mariusz Banach, Zastępca Prezydenta Lublina ds. Oświaty i Wychowania zapewnił, że w mieście są szkoły, bursy i internaty, przeznaczone dla rodzin mieszkających w Lublinie Ukraińców.
– Tworzycie to miasto od lat, wielu z was wrosło już w tą społeczność. Lublin jest waszym miastem, Lublin czeka na to, abyście sprowadzali tutaj swoich bliskich, swoich sąsiadów, tych wszystkich, którzy tam nie dają już rady. Proszę, abyście powiedzieli swoim bliskim, że tutaj znajdą wytchnienie. My znajdziemy dla nich dach nad głową, miejsca w szkołach dla ich dzieci, pomożemy znaleźć pracę, bo potrafimy to robić i gwarantuję, że tutaj jest wasze miejsce i możecie się tu czuć bezpiecznie – mówił Mariusz Banach.
Artem Valah, pełniący obowiązki konsula generalnego Ukrainy w Lublinie podziękował za wsparcie i zrozumienie. Za to, co już zrobiono dla obywateli Ukrainy. Wyjaśniał, iż ma nadzieję, że sami nie będą walczyć z Rosją, jednak zapewnił, że Ukraińska armia jest na ro przygotowana. Dodał jednocześnie, że nigdy nie podejrzewał, iż może być wojna ze strony rosyjskiej.
– Mamy sąsiada Polskę i mamy chorego sąsiada. Takie jest życie, taki jest nasz los mając takiego sąsiada – mówił Artem Valah.
Nie zabrakło też wypowiedzi mieszkających w Lublinie Ukraińców. Niektóre osoby nie mogły powstrzymać przy tym łez. Każdy jednak podkreślał, iż ma nadzieję, że do najgorszego nie dojdzie i sytuację uda się jakoś opanować.
-Nie wiemy co czeka nasz kraj, a zwłaszcza nasze rodziny. Ja w Lublinie mieszkam i pracuję już trzeci rok. Wcześniej w Polsce studiowałam. Związałam się już z tym miastem, są tu wspaniali ludzie, jednak mój dom jest na Ukrainie. Tam są moi rodzice, brat oraz babcia. O nich się najbardziej martwię. O ile jeszcze brat jest skłonny wyjechać, gdyby była taka potrzeba, to jednak rodzice zapowiedzieli, że choćby mieli zginąć, nigdzie się nie ruszą – wyjaśniała nam Oxana.
Troskę o swoich bliskich dało się usłyszeć u każdego z rozmówców. Niektórzy podkreślali, że napięcie między Ukrainą a Rosją występuje już kilka lat. Jeden z mieszkających w Lublinie obywateli tego kraju tłumaczył, że jest to walka między demokracją a reżimem Putina. Dodał też, iż jeżeli Ukraina polegnie, to następna na celowniku Rosji może być Polska. Dlatego też wszyscy wspólnie powinni zrobić wszystko, aby temu zapobiec.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
A co to za ruch limuzyn na niebieskich bombach w stronę Zamościa na DK 17? Czyżby pisowcy ewakuowali się przez Zaleszczyki?
Te limuzyny pojechały na Hrubieszów; też ciekawi mnie co to za oficiele
Ruda q..wa z Polski do Putina wyjechała
zapewnili ukraińców, że u nas jest ich miejsce. na tej samej zasadzie miejscem dla ruskich jest ukraina.
powinni się konsultować przed wypowiedzeniem czegoś na głos, bo głupoty gadają…
Mieszanie mongoł ów ze słowianami cdn
Te młode byki niech jadą swojej upainy bronić.
Z tym ” tu jest wasze miejsce” to nie przesadzajcie.
phew, góra 7 osób, reszta to gapie z pobliskiego fastfood. nie ma o czym mówić, nikogo tam nie było.
Brac od nich adresy i tych uchodźców wysyłać w te „otwarte rece”.
Ukraincy sa na zachodzie Polski bo tam lepsze zarobki , ale niech wracają bronić ojczyzny , ale oni są najgorszymi naszymi wrogami , ucinali na wsiach głowy polakom a pózniej brali ich nazwiska i mieszkają w Polsce
Czyżby pradziadek opowiedział ci jak załatwił swojej rodzinie, dzieciom i wnukom życie w Polsce, to znaczy z własnej autopsji opowiadasz.
Ich miejsce jest Ukrainie a nie tutaj! A koeljna rzecz to po co te obietnice bez pokrycia? Tu im nikt nie czgo nie zapewnia i bić się za nich nie będzie.
To nie jest ich miejsce. Ta ziemia jest przesiąknięta krwią Polaków i to jest tylko nasza ziemia!