Były europoseł stanął przed sądem. Odpowiada za wyłudzenie ponad 200 tys. euro
19:05 09-01-2026 | Autor: redakcja
Przed sądem rozpoczął się proces byłego już europosła PiS Ryszarda Czarneckiego, którego Prokuratura Okręgowa w Zamościu oskarżyła o niekorzystne rozporządzenie mieniem znacznej wartości. Sprawa dotyczy tzw. kilometrówek, czyli zwrotu kosztów podróży. Polityk w sporządzonych i podpisanych przez siebie dokumentach miał deklarować, że mieszka w Jaśle, a śledczy stwierdzili, iż w rzeczywistości faktycznym miejscem zamieszkania była Warszawa. Tym samym wypłacane miał wyższe kwoty.
Z ustaleń śledczych wynika, iż proceder ten trwał od 10 czerwca 2009 roku do 12 listopada 2013 roku. W tym czasie Ryszard Czarnecki złożył 243 wnioski o zwrot kosztów podróży, w których liczba przejechanych kilometrów została zawyżona. Tym samym otrzymał za to 203 167 euro. Prokuratura zaznacza, iż europoseł uczynił sobie z popełnienia przestępstwa stałe źródło dochodu.
Polityk początkowo zaczął straszyć dziennikarzy opisujących ten proceder pozwami twierdząc, iż są to fałszywe informacje. Później jednak przyznał, iż sprawa została już wyjaśniona, a wszystkie środki, o które zwrócił się Parlament Europejski, już dawno zwrócił. Zapewniał też, że nie naraził polskiego podatnika na żadne straty. W odpowiedzi śledczy wyjaśnili jednak, że owszem, oddał on, ale połowę środków, których dotyczy postępowanie.
Z danych wynika, iż podróże służbowe Ryszarda Czarneckiego do Parlamentu Europejskiego były rekordowe. W 243 podpisanych przez niego wnioskach o zwrot kosztów przejazdu miało widnieć łącznie 222 966 km. To tak jakby pięciokrotnie okrążyć ziemię. Jednak jeszcze większe kontrowersje budzą pojazdy, jakimi miał dojeżdżać do Brukseli oraz do Warszawy. Wskazano tu m.in. na chińskie motorowery, ścigacz, ciągnik siodłowy czy też fiat punto. Na liście było 19 pojazdów, z czego część nie istnieje, a właściciele kolejnych zapewniali, iż nie znają polityka i nigdy nie udostępniali mu swoich aut.
Jakby tego było mało, dziennikarze ustalili, iż tak naprawdę europoseł na posiedzenia Parlamentu Europejskiego miał najczęściej udawać się samolotem, gdyż parlamentarzyści nie muszą płacić za bilety, lub też zabierał go kolega. Łącznie uzyskał zaś 854 tys. zł zwrotu kosztów podróży.
Ryszard Czarnecki wydał w tej sprawie oświadczenie. Zaprzeczył doniesieniom zaznaczając, iż on nie sporządzał wniosków, które objęte są śledztwem prokuratury. Tłumaczył, że odpowiedzialność za błędne rozliczenia ponoszą jego współpracownicy. To oni mieli wpisywać dane dotyczące przejechanych kilometrów, pokonanej trasy, jak też wykorzystywanego do tego celu pojazdu. Zapewnił, iż przed sądem udowodni swoją niewinność.
W trakcie pierwszej rozprawy prokuratura podtrzymała swoje stanowisko, co do zarzutów wobec Czarneckiego. Jego obrona usiłowała obalić oskarżenie wskazując, iż nie jest ono zgodne z informacjami z Parlamentu Europejskiego. Bezskutecznie. Były europoseł po raz kolejny zapewnił, że jest niewinny. W swoich wyjaśnieniach wskazał, że pieniądze zostały zwrócone do PE, rozliczenie uznano a tym samym sprawa już dawno została zamknięta. Natomiast niesłusznie pobrane środki określił mianem błędu.
Ryszardowi Czarneckiemu grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
… wystarczy nie kraść … prorocze słowa fszydło, gwiazdy dojnej zmiany
Typowy pisor – oszust i złodziej
… z partii nie usunięty, zbyt cenny „fachowiec” od dojenia kasy, jeszcze sie przyda, pisiory w potrzebie
No ale przecież obatel Czarnecki oddał. Więc sprawy nie ma.
to nie jest jego pierwszy wybryk
Bo Czarnecki jako człowiek przyziemny i zięć kosmonauty Hermaszewskiego pięciokrotnie okrążył ziemię i co w tym dziwnego.
Dodaj, ze zrobił to Fiatem Multipla. Rekord Guinessa mu dać, a nie „SOMD”! 🙃
Obatelu!!!
Jak mogliście???!!!
🙂
Zdaje się w Polskim Związku Piłki Siatkowej też sporo się najeździł.
Rocznie tyle, co zawodowy kierowca ciężarówki.
Czepiasz się, a to bohater!
Chińskim skuterem do Brukseli jeździł, zezłomowanym Fiatem Punto Cabrio (w zimie!) i ciągnikiem siodłowym.
Toż to chodzący dowód, że „Polak potrafi”, jeden z „kryształów prezesa”!
Tfu, tfu… bardzo źle tego obatela obywatelu traktujecie 😉
Czy te oczy mogą kłamać? Taka nieskazitelna twarz.
Frajer. Prawdziwi POlacy patrioci mają już azyl na węgrzech za swoje dokonania.
Tylko na Węgrzech zapowiada się na wiosnę odwilż.
Tak więc będą musieli obrać inne kierunki.
Rosja?
Białoruś (jak pewien sędzia z grupy hejterów z MS)?
Kuba (przynajmniej klimat tam fajny)?
Rosja i Białoruś to gwarancja dożywotniej emerytury. Z mocnym podkreśleniem słowa „dożywotniej”.
A Kuba to trzeci świat, do tego bez gwarancji, że „pomarańczowy” zacznie tam zaprowadzać „demokrację”, bo uzna, że cukier trzcinowy i tytoń są tak samo dobre, jak wenezuelska ropa.
Co robić… mają gamonie zagwozdkę.
Wycie pisścierw jest takie słodkie, więcej proszę- to jest piękne. A tamtych dojadą później, nie martwcie się na zapas. czarnecki miał sen o nietykalności to się obudził z łapą w szambie.
… 100 % pisior
Europoseł stanął przed sądem. Odpowiada za wyłudzenie ponad 200 tys. euro
Groził też pozwami dziennikarzom, a niesłusznie pobrane środki określił mianem błędu.
Jak to pozory mylą, przecież ma wygląd zażywnego biskupa.
No i z całą resztą też podobny…
Dobrze, jechac z nim.