Był po alkoholu, najechał na pieszego. Mężczyzna zginął na miejscu
10:07 10-03-2024 | Autor: redakcja
Jak już informowaliśmy, do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 21.00 w miejscowości Szastarka w powiecie kraśnickim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku z udziałem pieszego. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna, a także policja. Zdarzenie miało miejsce w terenie niezabudowanym na nieoświetlonym odcinku drogi.
– Ze wstępnych ustaleń policjantów z kraśnickiej drogówki wynika, że kierujący fiatem najechał na pieszego. W wyniku wypadku 66-letni pieszy poniósł śmierć na miejscu. Policjanci sprawdzili stan trzeźwości kierującego pojazdem 55-latka. Wynik wskazał ponad 0,3 promila alkoholu organizmie. Mężczyzna został zatrzymany – informuje komisarz Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Pod nadzorem prokuratora policjanci prowadzili oględziny miejsca wypadku. Ciało ofiary wypadku decyzją prokuratora zostało przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej celem przeprowadzenia sekcji.
– Przyczyny i okoliczności tego zdarzenia wyjaśni prowadzone śledztwo. Jak ustalono, w chwili wypadku pieszy nie posiadał elementów odblaskowych – dodaje komisarz Anna Kamola.
PRZECZYTAJ
Nie ustąpiła pierwszeństwa, uderzyła w naczepę i latarnię. Kolizję oceni sąd (zdjęcia)
Był po alkoholu, najechał na pieszego, Anioł Stróż pieszego zaniedbał swoje obowiązki dlatego mężczyzna zginął na miejscu.
I jakby gęba do alkoholu nie świerzbiła, to by teraz kłopotów praktycznie nie miał. Ale jak nie można wytrzymać, żeby być trzeźwym, to problemy będą duże – nawet jak ten alkohol nie bardzo się do zdarzenia przyczynił.
Jeszcze się może dodatkowo okazać, że pieszy nie był pieszym tylko leżym, bo też troszkę wypił. Chyba, że stwierdzenie „najechać” wg autora artykułu znaczy to samo, co potrącić.
To był śpiący pieszy na ulicy myślę że jak by miał o 0,3 promila mniej w organizmie to by śpiącego obudził i odwiózł do domu a po drodze kupił by mu browara na kaca
Niby wiele nie wypił, ale problemów sobie narobił mnóstwo.
Bo z piciem przed jazdą jest jak z głaskaniem lwa, przyjemność niewielka a ryzyko ogromne.
Mało prawdopodobne by alkohol miał znaczenie przy tym zdarzeniu. Natomiast zatrzymanie kierowcy to kompromitacja służb. Po co to zrobiono?
Po jakim alkoholu Wczorajszy był
smiech 0.3 to w normalnych krajach nic nie jest
A to pijak jaki no ! Moczymorda , alkoholik pewno jaki no !
Tyyyle alkoholu, to był nawalony jak szpak.