Budynek lubelskiego dworca PKS może stać się zabytkiem
07:39 18-08-2021 | Autor: redakcja
Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków wszczął postępowanie, którego celem jest objęcie ochroną konserwatorską dworca autobusowego przy al. Tysiąclecia w Lublinie. Obiekt ten został bowiem zaliczony do tych przykładów architektury, które należy chronić z uwagi na posiadaną wartość architektoniczną, historyczną i naukową.
Jak wskazuje Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków Dariusz Kopciowski, istotna jest przede wszystkim opinia społeczna. Głos obecnego pokolenia wskazuje zainteresowanie, aby dobre przykłady architektury modernistycznej pozostawić przyszłości.
Projekt dworca powstał w latach 60. XX w. Założenia były takie, aby stworzyć średniej wielkości budynek na potrzeby mniejszego miasta wojewódzkiego, jakim był ówczesny Lublin. Miał on jednak stanowić wizytówkę miasta, którego władze pragnęły promować miasto nie tylko będące znakomitym zabytkiem, ale także prężnie rozwijającą się siedzibą województwa, centrum akademickim Polski wschodniej i siedzibą nowoczesnych zakładów przemysłowych.
Na potrzeby budowy dworca przeznaczono plac o powierzchni 1 hektara. Lokalizacja jego powstania nie była przypadkowa. Przede wszystkim chodziło o dobre skomunikowanie, jakie stanowiła trasa W-Z, jak też położenie w pobliżu centrum oraz historycznie ukształtowanego miejsca, w którym Lublin witał przyjezdnych. Nie zapomniano też o komforcie podróżnych. Oprócz poczekalni powstały m.in. kiosk, ekspedycja bagażu, bufet, poczekalnia dla matek z dziećmi oraz toaleta.
Niebawem, gdyż już w przyszłym roku, dworzec przestanie pełnić swoją dotychczasową funkcję. Wszystko dlatego, że powstaje nowy obiekt w rejonie stacji PKP. Urząd Ochrony Zabytków już wcześniej proponował, aby budynek przy al. Tysiąclecia wpisać do rejestru zabytków. Spotkało się to jednak z negatywnym odbiorem zarządcy, czyli spółki Lubelskie Dworce.
Jakie będzie przeznaczenie tego terenu po oddaniu do użytkowania Dworca Metropolitarnego, na razie nie wiadomo. Faktem jest, że miejscowy plan zagospodarowania zezwala na stworzenie w tym miejscu hoteli, biurowców oraz placówek służby zdrowia. Tak więc teren jest atrakcyjny dla inwestorów.
(fot. LWKZ)
W sumie sam budynek poczekalni jest dość ciekawym zabytkiem i aż dziw bierze że zachował się z obecnej formie do dnia dzisiejszego. Tylko czy jest szansa na jego ponowne zagospodarowanie po zmianie funkcji tego miejsca? Ale jak konserwator wydawał decyzje zezwalające wyburzanie przedwojennych budynków np. dawna kręgielnia w miejscu obecnego budynku biurowego przy ul. Wieniawskiej, to jaki ma sens wpisywanie tego do rejestru z czysto historycznego punktu widzenia, a nie politycznego ?
Już jest w planach przekształcenia jako bazar dl Bułgarów .
Jakie miasto, takie zabytki.
Kręgielnia do której chodził Globocnik nie była zabytkiem, a dworzec wybudowany po wojnie już tak.
Kiedy w tym chorym kraju będzie normalnie?
Chyba nigdy.
Konserwator do wymiany.
Niezły przekręt. Wyburzyć i zrobić alejki z ławkami i zielenią. Wiem mało opłacalne, najlepszy byłby blok.
wbrew pozorom budynek dworca pks, może być fajnym centrum (np. wypasiona kawiarnia) nawet jak obok staną nowoczesne hoteli i zlikwidują ten ohydny targ, to może być fajna miejscówka. To jest bardzo atrakcyjny architektonicznie obiekt.
Wnętrze też jest niczego sobie, gdyby je odnowić.
Ładny przykład polskiego modernizmu.
Ale wiadomo przecież o co ten krzyk, skąd to larum.
Jak można na tym hektarze postawić hotel, to na pewno można też postawić ze 4-5 „akademików”.
Na żadnym hotelu czy biurowcu nie zarobi lubelska patodeweloperka tak dobrze, jak na kolejnych „akademikach”.
Aż sie dziwię przecież do zabytków są milionowe dofinansowania a tu by szło w setki milionów każdy by skorzystał czy ta czy druga strona
A ja bym tam zrobił panstwowy dom publiczny.
i władza będzie Nas dymać………
A lokalnych szczochów zróbcie kustoszami tego zabytku…
Ten budynek jest taki wstrętny, śmierdzi ruskimi szczunami a posadzka przypomina mdłą masę.