Brzostówka: O mało nie wjechał w uczestników procesji. Twierdził, że utrudniają przejazd
10:27 27-05-2016 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek przed południem na drodze we wsi Brzostówka w gminie Serniki. Policjanci zostali zawiadomieni przez kierowcę volkswagena, że uczestnicy procesji Bożego Ciała utrudniają ruch i stwarzają zagrożenie dla kierowców samochodów.
– Skierowany na miejsce patrol nie potwierdził tych informacji. Co więcej, okazało się, że to sam zgłaszający popełnił wykroczenie, które zarzucał innym. W trakcie wyjaśniania zaistniałej sytuacji wyszło na jaw, że kierujący volkswagenem mieszkaniec Warszawy omal nie wjechał w uczestników procesji – wyjaśnia mł. asp. Grzegorz Paśnik z lubartowskiej Policji.
Mężczyzna na siłę jechał trasą, którą podążała procesja, co więcej zmuszając jej uczestników do ucieczki spod kół pojazdu. Po kilku minutach zawrócił i ponowił swój wyczyn. Następnie zadzwonił na policję zgłaszając interwencję.
– Policjanci na podstawie relacji świadków ustalili, że winę za całe zamieszanie ponosi kierowca volkswagena. 33-letni mieszkaniec Warszawy za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym został ukarany 500-złotowym mandatem oraz 6 punktami karnymi – dodaje mł. asp. Grzegorz Paśnik.
2016-05-27 10:14:00
(fot. lublin112.pl)
dobrze mu tak ahhaha
Na warszawiaka nie ma cwaniaka
Nie uważam, że dobrze mu tak – świetoszki pominny świetować mniej demonstracyjnie i ograniczyć procesje do zataczania rundek dookoła kocioła
ale fajnie mieć wolne co nie?
mam w d…ie wasze „wolne”… pracuję uczciwie 5 dni w tygodniu, sobotę poświęcam pracy przy domu a odpoczywam w niedzielę jak bóg przykazał a nie kler chce jak najczęściej na tace zebrać…
No tak najwazniejsze to wolne, grill i najebka a dla ambitnych rundka z czarnym po ulicy.
No i wam katolom tylko na tym zależy! Wolne!!! Hurrraaa…!!! Można się nachlać po powrocie z procesji i spuścić wpie..ol żonie! To jest to! A religia? Hmmm…. Ważne, że wolne jest…
możesz to jeszcze leczyć – są specjaliści od traumy z dzieciństwa
ciebie pewnie proboszcz obmacywal…
nie żebym był przeciwny sportom, ale maratony, półmaratony itp. są częściej na ulicach, niż procesje Bożego Ciała.
Odmóżdżone lewackie bydlę
katolickie „miłosierdzie” i szacunek do „bliźniego”…
przypominam, ze żyjesz w katolickim kraju wiec moze postaraj się uszanować „tę naszą” tradycję. a „mam w d…ie wasze „wolne”” tez nie objawia sie szacunkiem ani tym bardziej tozsamoscia narodową.
Polska jest krajem wolnym wyznaniowo a nie katolickim.
Amen
Fanatycy religijni swoją wiarę powinni pokazywać na placu kościelnym a nie obnoszą się z nią po drogach publicznych i stwarzają zagrożenie.
Podobnie jak fanatycy antyreligijni nie powinni komentować i wylewać swoich żal w miejscach publicznych
nie było by „manifestacji siły” kleru nie było by komentarzy…
Wiem, że większości trudno się będzie z taką skrajnością zgodzić, ale tym razem popieram Twoje światłe zdanie „buli torbo”. Katolskie owieczki pod wodzą parafialnych baranów powinny dreptać z procesjami w obrębie kościoła
:mrgreen”
teraz mamy nowe świeckie święta, maratony, masy krytyczne i parady równości ku czci wiecznie żywego towarzysza Lenina
a raz na jakiś czas kolorowe święto holi
Siła złego na jednego.A oni to co „święte krowy”.To jest droga publiczna dla wszystkich a nie tylko dla moherów.Dobrze że nie został spalony na stosie.
Idiota do potęgi entej. Mogl tak w jakis betonowy element uderzyc i znow cofac sie i powtorzyc czynnosc kilka razy. Odrazu lepiej by sie poczuł.
czemu procesja szla cala szerokością drogi? Mogli zająć jeden pas ruchu tak jak to robią pielgrzymki.
A czy procesja miała pozwolenie na zajęcia pasa ruchu?
Czy procesja miala pozwolenie na zgromadzenie w miejscu publicznym?
Łepek cie nie piecze ?
Co to znaczy jechał na siłę ?
Bo oni w odróżnieniu od was tutaj są ludźmi wolnymi i nie przeszkadza im to, że ktoś na nich trąbił, chciał ich zdenerwować(rozjechać), wyzywał ich. Wy wolicie siedzieć w domu przed komputerem i telewizorem bo boicie się, nawet sami nie wiecie czego się boicie. Gdy wychodzicie z domu musicie koniecznie trzymać w ręku telefon i się nim bawić bezmyślnie aby przypadkiem nie spotkać kogoś kogo nie lubicie lub po prostu boicie się przenieść w inną rzeczywistość jaka panuje na ulicy.
Dobrze burakowi skoro nie potrafi szanować tradycji. Jak sam paraduje z tęczą po ulicach to mu to nie przeszkadza?