Bogdanka LUK Lublin odwróciła losy meczu. Pięciosetowy thriller w Hali Globus i czwarte zwycięstwo lidera
13:52 28-01-2026 | Autor: redakcja
Spotkanie w Hali Globus im. Tomasza Wójtowicza w Lublinie dostarczyło kibicom widowiska na najwyższym europejskim poziomie. Podobnie jak w pierwszym meczu obu drużyn, także tym razem o zwycięstwie decydował tie-break. Gospodarze musieli odrabiać straty, bronić piłki meczowej rywali i wykazać się ogromną odpornością psychiczną. Ostatecznie to Bogdanka LUK Lublin sięgnęła po czwarte zwycięstwo w grupie, potwierdzając swoją pozycję lidera.
Gospodarze przystąpili do rywalizacji osłabieni brakiem Kewina Sasaka, który nie mógł zagrać z powodu choroby. Trener Stéphane Antiga zdecydował się więc na wariant gry z trzema przyjmującymi. Problemy kadrowe dotknęły również zespół z Belgii – Knack Roeselare musiał radzić sobie bez chorego Mathijsa Desmeta.
Pierwszy set od początku był bardzo wyrównany. Goście szybciej weszli w mecz i po ataku Basila Dermaux objęli prowadzenie 1:3. Lublinianie odpowiedzieli przy wsparciu trybun – po odrobieniu strat wyszli na prowadzenie 8:7, a ton grze nadawali Wilfredo Leon oraz skuteczny w polu serwisowym McCarthy. Obie drużyny imponowały w ofensywie. Leon zdobył w tej partii 8 punktów przy 64-procentowej skuteczności ataku, Dermaux odpowiedział 7 punktami i 67-procentową skutecznością. Końcówka należała jednak do gości. As serwisowy Oskara Espelanda dał Roeselare prowadzenie 21:23, a mocny atak Erika Siksny zamknął seta wynikiem 22:25.
Druga odsłona rozpoczęła się od prowadzenia Bogdanki 3:1, jednak belgijski zespół szybko wyrównał po akcjach Lennerta Van Elsena. Przy stanie 5:5 inicjatywę przejęli gospodarze dzięki serii zagrywek Marcina Komendy, co pozwoliło odskoczyć na 8:5, a następnie powiększyć przewagę do 11:6 po kolejnych skutecznych atakach Leona. Roeselare nie złożyło jednak broni, imponując blokiem. Potrójny blok na Leonie i Youngu pozwolił zmniejszyć straty z 14:10 do 14:13. Końcówka ponownie była nerwowa. Erik Siksna wywarł dużą presję zagrywką i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 18:21. Espeland doprowadził do piłki setowej, a mimo udanej akcji blokiem po stronie Lublinian, decydujący punkt zdobył Dermaux. Roeselare wygrało 23:25 i sensacyjnie prowadziło już 0:2 w setach.
Trzeci set także długo układał się po myśli gości, którzy szybko objęli prowadzenie 4:8. Espeland i Dermaux utrzymywali wysoką skuteczność w ataku. Bogdanka zdołała jednak odrobić straty do 8:7 po akcjach Younga i McCarthy’ego, ale rywale ponownie odskoczyli. Blok Dermaux na Leonie powiększył przewagę do 9:13. Roeselare prowadziło już 21:24 i miało piłkę meczową przy stanie 23:24, wypracowaną przez znakomicie dysponowanego Dermaux, który w tym secie zdobył aż 11 punktów. W decydującym momencie gospodarze zachowali jednak zimną krew. Doprowadzili do gry na przewagi, a seta zakończyli wynikiem 27:25.
Czwarta partia przebiegała już pod wyraźne dyktando Lublinian. Leon od początku narzucił rywalom presję w ataku, a przewaga szybko wzrosła do 5:1. Choć po czasie dla trenera Matthijsa Verhannemana goście zdobyli cztery punkty z rzędu, Bogdanka odzyskała kontrolę. Leon (7 punktów w secie), Young oraz Grozdanov skutecznie kończyli akcje, a przewaga wzrosła do 15:9. Roeselare zaczęło popełniać więcej błędów, a mocna zagrywka Leona pozwoliła odskoczyć na 19:11. Set zakończył się wyraźnym zwycięstwem gospodarzy 25:16 i doprowadził do tie-breaka.
Decydująca partia była godnym zwieńczeniem całego widowiska. Asa serwisowego na otwarcie zdobył Siksna, sygnalizując, że goście wciąż wierzą w sukces. Gra toczyła się punkt za punkt. Rozgrywający Komenda często uruchamiał środkowego Grozdanova, który atakował ze stuprocentową skutecznością i dał gospodarzom prowadzenie 5:4. Przy zmianie stron to jednak Roeselare prowadziło 6:8. Belgowie jako pierwsi uzyskali dwupunktową przewagę, lecz Lublinianie szybko odrobili straty dzięki skutecznym atakom Henno. Przy stanie 13:13 napięcie sięgnęło zenitu. Piłkę meczową wywalczył Wilfredo Leon, a decydujący punkt zdobył McCarthy, ustalając wynik tie-breaka na 15:13.
Najlepszym zawodnikiem spotkania został Wilfredo Leon, który zdobył 26 punktów, notując także 2 asy serwisowe i 2 bloki. W ataku uzyskał 56-procentową skuteczność. Ważne wsparcie dali Hilir Henno (18 punktów) oraz Aleks Grozdanov (12). W zespole Knack Volley Roeselare wyróżniał się Basil Dermaux, autor 27 punktów, oraz Oskar Espeland, który dołożył 18.
Zwycięstwo po tak dramatycznym meczu nie tylko przybliżyło Bogdankę LUK Lublin do awansu, ale również potwierdziło, że zespół potrafi wygrywać spotkania w najtrudniejszych momentach.
Galeria zdjęć
Zdjęcia Grzegorz Winnicki