Bocian spacerował przy ul. Gęsiej w Lublinie (zdjęcia)
09:40 24-08-2019 | Autor: redakcja
W sobotę rano nasza Czytelniczka na chodniku przy ul. Gęsiej spotkała bociana. Ptak niczym nie wzruszony, dumnie spacerował rozglądając się na lewo i prawo.
Jak przekazała nam pani Irka bocian miał na nodze obrączkę i nic nie wskazywało na to, aby posiadał jakieś obrażenia.
– Widziałam jak leciał i lądował. Obecnie spaceruje pomiędzy samochodami na parkingu – relacjonuje pani Irka.
– Bocian został przywieziony do naszego ośrodka po tym jak spacerował po ulicach Lubartowa, jednak zaraz po zaobrączkowaniu i wypuszczeniu odleciał dalej spacerować w miejscach, gdzie może liczyć na kontakt z ludźmi. To typowe zachowanie oswojonych bocianów, które poprzez nieumiejętnie wychowanie przez ludzi tracą swoją tożsamość i myślą, że są człowiekiem, a nie bocianem. Dlatego dzikie zwierzęta muszą być przekazywane do ośrodków rehabilitacji, aby takich efektów unikać. Bocian zostanie przywieziony do naszego azylu w Kozubszczyźnie, aby wśród innych bocianów mógł zdziczeć i odlecieć w przyszłym roku – napisał do nas Kamil Piwowarczyk z Ośrodka Rehabilitacji Bocianów w Kozubszczyźnie.
Bociany oswojone kończą tragicznie. Rozjechane przez samochody lub rozszarpane przez psy. Pamiętajmy, że na przetrzymywanie dzikich zwierząt należy posiadać specjalne zezwolenia w innym wypadku jest to niezgodne z prawem, a opieka przez osoby nie zawsze mające pojęcie o obcowaniu z dzikimi zwierzętami kończy się dla nich jak w przypadku tego bociana, że ten zamiast odlecieć zostaje i szuka kontaktu z ludźmi.
Poniżej zdjęcia z porannego spaceru bociana.





(fot. nadesłane Irka – dziękujemy!)
pewnie szedł w odwiedziny na Bocianią 🙂
Pewnie tak . I w odwiedziny do gospodarzy którzy opuścili wiejskie schedy przeprowadzając się do bloków .
ot wielki mieszczuch się znalazł, a sam zapomniał, że ojciec do ślubu na dzikiej świni jechał
Dlaczego tak zaciekle bronisz swoich pobratyncow! Przecież to właśnie wy wiesniaki tak pchacie się do miast! WON
Zakupy chciał w Biedronce zrobić sobie na weekend?
To chyba jakiś młody osobnik , który nie odleciał z pozostałymi . Możliwe że tego samego widziałem wczoraj na al. kraśnickiej na wysokości salonu mazdy. Siedział sobie na banerze drogowym, po jakimś czasie przyjechała straż pożarna z drabiną , aby go złapać , niestety nie udało się im , bocian odfrunął.
Zrezygnował z męczących i niebezpiecznych lotów na południe. Czy zwiastuje to ciepłą zimę?
Jakiś maruder. Pewnie przegapił zbiórkę przed odlotem. W razie potrzeby zaopiekujmy się tym sympatycznym ptakiem.
Pewnie z WOT.
Lepiej zdziczeć między swoimi, niż żyć między ludzmi?
A co w tym dziwnego? Na gesiej sa żniwa to sa i bociany ?
Dlaczego nie po Bocianiej ?
No fajnie, ale nie za bardzo rozumie wagę tego artykułu. Idąc drogą autorów to może wasze zainteresowanie wzbudzi : wczoraj dwie osy wleciały do centrum handlowego wraz z komarem i kilkoma muchami cóż to był za widok zdjecia na każdej witrynie i oknie sklepie
Skoro Pan nie rozumie, po co Pan komentuje?
Jedno wyklucza drugie 🙂
Warto przeczytać czasami dwa razy to, co się czyta. Bo raczej Pan nie przeczytał.
Miłej soboty.