BMW wypadło z zakrętu na wiadukcie. To kolejny taki przypadek w dniu dzisiejszym w tym miejscu (zdjęcia)
18:57 13-04-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek na wiadukcie Poniatowskiego w Lublinie. Na zjeździe na al. Solidarności samochód osobowy wypadł z drogi. Na miejscu interweniowała policja.
Jak ustaliliśmy, kierujący BMW młody mężczyzna jechał al. Smorawińskiego i zjeżdżał w kierunku al. Sikorskiego. Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto wypadło z drogi. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Okoliczni mieszkańcy, którzy poinformowali nas o zdarzeniu wyjaśniają, że była to kolejna tego typu sytuacja w tym miejscu w dniu dzisiejszym. Wcześniej inny kierowca, w identycznych okolicznościach wypadł z drogi i uderzył w pobliską skarpę.


(fot. nadesłane)
Jest ograniczenie 40. Ciekawe ile jechali?
39 ……………mu brakowało do 200-tu.
100/100 zimowe opony
to była jakaś zima w tym roku? ja w ogóle z letnich nie zmieniałem
40 więcej?
zapadnięta studzienka na zakręcie też na pewno im nie pomogła
Przecież ją się zawsze omija po lewej
ale on był zajęty myśleniem „ojej, uślizg, co robić? co robić?”
dłużej trzymajcie ludzi w domach to sie niedługo zaczną zabijać na domowych korytarzach ….
Już przecież to się dzieje.
Siedzę już w domu 1,5 miesiąca i ani razu się nie nudziłem . Poprostu zająłem się tym na co nie miałem wczesniej czasu. Można ? Można, tylko trzeba chcieć.
A jeśli ktoś na co dzień znajduje na wszystko czas?
To pozostaje ci dłubanie w nosie do krwi
Ograniczenia są dla dziadów w biedawozach i nie dotyczą kierowców BMW
Popieram, właśnie z tego powodu jest coraz mniej was na drogach. Bo wam się tylko wydaje, że umiecie szybko jeździć. Ahahahaha!
Prawa fizyki mają w d*pie to, jakim samochodem jedziesz.
Grunt, że się dziadu w BMW pocieszyłeś pisząc farmazony na lublin112. Kuśka mała, wrak ledwo kupy się trzyma, to sobie chociaż w komentarzu dogodzisz.
BMW jest O.K., ale ty do końca zrobiony nie byłeś ina 100% po dużym piciu. Pewnie długo nie pociągniesz. to”se” pośmigaj tym BMW – najlepiej po deszczu i na zakrętach w twojej rodzinnej wsi. Tylko nie w moim mieście !
Dobrze że tak rzadko pada, a może niedobrze.
Dawno nie padało więc drogi pokryte są kurzem/piaskiem. Trochę popada i robi się ślisko.
niektórym powinni wydawać prawo jazdy wyłącznie na „idealne warunki”
Typowy „mistrz prostej”. Pierwszy łuk go pokonał.
Zapalony dryfter
Jeśli na max 5 aut z drogi wypadają 2, to faktycznie coś nie tak z drogą. Ale przez tyle czasu ile ta droga tam jest i przejechały tysiące aut, to znaczy, że coś z tymi kierownikami w tych 2 autach nie tak…
Ciekawe czy ta ameba to ten niszcz suchej prostego asfaltu, co mi kiedyś na zderzaku siedział.
Spadło 2mm deszczu i już w rurkach ciepła maź.
I weź to teraz zdejm z du*y, żeby się po całych nogach nie rozmazało 😉