BMW w ogniu na ul. Lipowej. Na miejscu działają strażacy, są utrudnienia w ruchu (zdjęcia)
15:04 30-12-2024 | Autor: redakcja
fot. nadesłane Adam
15:04 30-12-2024 | Autor: redakcja
„Podziwiam” ludzi którzy ryzykują zdrowie (oparzenia, zachłyśnięcie się gorącym toksycznym dymem) żeby śmiesznymi gaśnicami gasić samochód.
Gdyby znalezły się 2 osoby więcej z gaśnicami to udałoby się ugasić samochód, zanim ogień rozprzestrzenił się na dobre, bo na początku było to o wile mniejsze ognisko. Niestety znieczulica ludzka jak zwykle wygrywa, życzę wszystkim tyle śmiechu jak im się ich własne auto zapali. Ps to nie mój samochód.
Może nie chcieli pomagać, bo taką sobie renomę wyrobili użytkownicy tej marki? U mnie w bloku jest 3 posiadaczy tej marki i wszyscy mają zryte berety. Mało kto ich lubi, oni zawsze najważniejsi, wszyscy z drogi bo buraki jadą. Na tych trzech też by mi szkoda było gaśnicy.
Dopiero co wyjechał z warsztatu? Dobrze że nikomu stało się nic :))
Pięknie płonie, jednak BMW to porządna marka.
Sędzia odgwizdał spalonego.
I znowu się francuz spalił ,nie mogłem się powstrzymać. Gdzie ci ujadacze ci mowiłą że to tylko francuzy się palą ???
BMW w ogniu niczym tytuł filmu (helikopter w ogniu)
Zwykły samochód spalinowy z akumulatorem i tą całą instalacją postanowił identyfikować się jako 100% elektryktryk – więc się się podpalił. Wielkie halo.
Mam pytanie do biedaków: jak to jest jeździć autem w którym Niemiec pierdział przez 10 lat? Wyobraźcie sobie ile to jest gazów a wy i wasze rodziny to wdychacie. Trochę godności!
Jeżdzę starym koreańczykiem i zero niespodzianek. Śmiga jak nówka sztuka, a tu taka historia..
Udane ćwiczenia przed Sylwestrem.