08/06/2026
690 680 960

BMW było spawane z kilku części, rozpadło się przy zderzeniu. Dwie osoby zginęły

Brawurowa jazda oraz związane z tym wyprzedzanie bez zachowania należytej ostrożności było przyczyną tragicznego wypadku, w którym zginęły dwie osoby. Z kolei pojazd rozpadł się na kawałki, gdyż był spawany z kilku części.

Zakończyło się śledztwo w sprawie tragicznego w skutkach wypadku, jaki miał miejsce w marcu w miejscowości Zakręcie w powiecie krasnostawskim. Na drodze krajowej nr 17 Lublin – Zamość zderzyły się dwa pojazdy osobowe: ford i bmw. Siła zderzenia była tak duża, BMW rozpadło się na dwie części, z czego jedna z nich uderzyła w ogrodzenie i spadła na pobliską posesję. Autem podróżowały dwie osoby: 21-latek z Krasnegostawu oraz 31-latek z gminy Łopiennik Górny. Obaj mężczyźni zginęli na miejscu.

W trakcie śledztwa ustalono, że główną przyczyną wypadku była brawurowa jazda. BMW pędziło w kierunku Lublina. Biegli orzekli, że kierujący pojazdem 31-latek miał się poruszać ze znaczną prędkością, o wiele większą niż dozwolona na tym odcinku drogi. Do tego podejmując manewr wyprzedzania jadącego przez nim pojazdu nie zachował ostrożności, w wyniku czego zjeżdżając na przeciwległy pas ruchu doprowadził do zderzenia z jadącym z naprzeciwka pojazdem marki Ford.

Wyszło też na jaw, dlaczego BMW zostało tak mocno zniszczone, zaś ford miał tylko rozbity przód. Pojazd miał być bowiem tzw. składakiem. Co więcej, prace te zostały wykonane w taki sposób, że pojazd nie zapewniał należytego bezpieczeństwa. W trakcie zderzenia auto się po prostu rozpadło. Ze względu na śmierć sprawcy, prokuratura postanowiła umorzyć dalsze postępowanie w tej sprawie.

(fot. lublin112.pl)

54 komentarze

  1. No i pospawane znaczy pozamiatane
    Bo pić i spawać to trza umić

    • Ocena: 0

      jeśli pamiętacie komentarze to było sporo o odpowiedzialności diagnosty, blacharz itp… i co i d…
      tak jak mówiłem… „śledztwo umorzone” …

    • A co wy chcecie od spawacza no ale fakt zapomniał drzwi zaspawac bo te tez wyrwało z auta

  2. Bardzo szkoda podróżujących Fordem.

  3. Ocena: 0

    Dlaczego umorzyć? A kto robił przegląd takiego auta? Stacje diagnostyczne są nietykalne? Redakcja jako redakcja może się tym tematem zainteresować i przeprowadzić dziennikarskie śledztwo. Chyba, że się nie chce… a pewnie nie. Bo po co?

    • Ocena: 0

      Już widzę jak na każdej stacji diagnostycznej wykręcają osłony pod podwoziem wykładzinę podłogi wygłuszenie by ocenić czy łączenia spawów są poprawne. Co diagnosta miał do tego może sprawdzić stan hamulców zawieszenia a nie konstytucji auta. Po takim przeglądzie już widzę jak każda osłona nie pękła śruby się nie uprawy plastiki nie pękają chciał byś takiego przeglądu swojego auta

      • Ocena: 0

        Nie dodawaj temu szrotowi klasy. Aż tak dużo osłon tam nie ma. Takie są skutki zakupu dochodu, który jest cały od spodu zawalony masą bitumiczną w trosce o „dobro nowego właściciela”. Dalej kupujcie samochodu na podstawie stanu licznika zamiast stanu rzeczywistego danego egzemplarza. Samochody w wieku 20 lat nie maja 150-200 tys przebiegu, tylko realnie 300-400 tys i dlatego należy kierować się rzeczywistym stanem danego egzemplarza a nie tym co kto wpisał na liczniku na potrzeby nowego właściciela. Co za głupi i naiwny naród – Niemiec kupił samochód i trzymał go pod kocem, żeby Polak miał nie zajeżdżone auto.

  4. Ocena: 0

    A może jeszcze pociągnąć do do odpowiadzialności gościa który sprzedał ten złom, bo z tego co wiem nowy właściciel „nacieszył się bmw tydzień czy dwa, może ten sprzedawca doprowadzi do spawacza i diagnosty który to dopóścił do ruchu, nie neguje w żaden sposób winy sprawcy 31 latka, ale do puki będą bezkarni….

  5. A Niemiec tak płakał, jak mi go sprzedawał.

  6. Czyli mam rozumieć że jakby nie był spawany , to na pewno by przeżyli ?

    • Ocena: 0

      sprawne BMW zapewnia duży poziom bezpieczeństwa pasażerów. Być może zginęli by pasażerowie forda. Albo jedni i drudzy.Nie sprawdzisz.

      • tak ale te kilkuletnie z salonu podobnie jak i inne marki (np ten ford) ale tu mowa jest o kilkunasto czy kilkudziesięcioletnim złomie, który na powrót ktoś uformował w kształt przypominający normalny samochód…
        niemiec płakał jak sprzedawał… ze szczęścia że się pozbył i ze śmiechu… że w Polsce są tacy naiwniacy frajerzy chętni na takie szroty…

      • Racja, widziałem zdjęcia czołówki spawanego Opla calibra z że skodą citigo, zginął kierowca Opla a że skody dwójka pasażerów potłuczona, ale o własnych siłach wy dostali się z pojazdu. Opel w częściach.

  7. Mam nadzieję że sprawiający i ten który sprzedał te auto będzie pociągnięty do odpowiedzialności, już dawno powinno się ukrucic te oszustwa

  8. Ocena: 0

    I co w takiej sytuacji z wypłata odszkodowania z OC?
    Normalnie to ubezpieczyciel by zapewne regresem ze sprawcy ściągnął, ale tu denat raczej nie zapłaci…

  9. ale jak to „umorzyć dalsze postępowanie, bo sprawca wypadku zmarł”? a osoba co tego składaka zrobiła? a diagnosta co to coś dopuścił do ruchu? nie są niczemu winni?
    podejście – zlecił, szarżował, umarł, załatwione – jest bardzo wygodne dla wszystkich. tylko, że takiego „składaka” można kupić nieświadomie i jeździć nim nie mając o tym pojęcia, za to robi się je z pełną świadomością…

    • Ocena: 0

      kupując auto nie znając jego historii to świadome kupowanie takiego złoma…
      oczywiście można udawać i oszukiwać samego siebie i znajomych jaką to okazję wyhaczyliśmy… normalnie igła…

    • Ocena: 0

      Jak nieświadomie? Jeżeli świadomie rezygnujesz z wizyty na stacji diagnostycznej przed zakupem, bo przebieg i cena się zgadzają, to jak nieświadomie kupiłeś? Kupiłeś świadomie będąc frajerem wierzącym w okazje życia.

  10. Moje BMW E60 535d też ma kilka numerów vin. Od znajomego Roma kupiłem. Pewnie też składane było z kilku. No ale dziady nie widzą tego a ja jeżdżę prestiżowym autem

    • dla Ciebie już nie ma leków które pomogą, może pomyśl nad tym żeby zakończyć swoje marne i patologiczne życie.

    • Sam jesteś dziad skoro jeżdzisz takim szrotem.

    • No i gicior. Jak będziesz sprzedawać tę swoją beemę to daj znać. Właśnie rozglądam się za czymś tanim, a jednocześnie robiącym wrażenie na ludziach.

    • Oj tam,
      byle rozmiar felg na osi się zgadzał