Biomed Lublin pokazał lek na koronawirusa. Kurs akcji wystrzelił w górę
07:51 24-09-2020 | Autor: redakcja
Spółka Biomed Lublin była gwiazdą środowej sesji warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Kiedy lubelska spółka biotechnologiczna ogłosiła, że zakończyła produkcję pierwszej serii polskiego leku na COVID-19 z osocza ozdrowieńców, natychmiast zareagowali na to inwestorzy. Zwłaszcza, że badania laboratoryjne potwierdziły jego skuteczność. To wszystko sprawiło, że kurs akcji wystrzelił w górę w ciągu kilku godzin i wzrósł o blisko 40 proc.
Kiedy pod koniec ubiegłego tygodnia jedna akcja Biomedu była wyceniana na ok. 12 zł, tak wczoraj na zakończenie sesji jej cena wynosiła już około 22 zł. Zainteresowanie inwestorów lubelską spółką widać od czasu, kiedy Biomed rozpoczął prace nad lekiem na COVID-19. W tym czasie notowania spółki cały czas rosną. Warto tu wspomnieć, że jeszcze na początku roku jedna akcja spółki kosztowała około złotówki.
W pierwszym półroczu bieżącego roku Biomed Lublin znacznie poprawił też swoje wyniki finansowe. Przychody wzrosły o 7 procent do 19,7 miliona złotych, zaś zysk operacyjny o 13 procent do 2,24 miliona złotych. Spółka dobre półrocze tłumaczy dużo lepszym sprzedażowym miksem, a także wzrostem sprzedaży poza granicami naszego kraju.

(fot. lublin112.pl, Google)
Nic tylko chorować, zdrowieć i krew oddawać, a będziemy potęgą 😉
Ja już trzeci raz w tym tygodniu mam sraczkę po budyniu
no to jak mamy lek to wreszcie można zakończyć temat, racja?
I zdjąć szatę z twarzy i nie być już kowidianinem? Jej…jak to możliwe?:(
W maseczce w końcu czuje się wyjątkowa
Przypomnę, od lat istnieje tania i skuteczna chlorochina… bez patentu mafii bigpharma.
Ale leku na głupotę ludzką jeszcze nie wynaleziono.
Nie, nie, nie w tą stronę. Ma być drogo i niekoniecznie skutecznie.
To jest najlepszy moment na sprzedaż tych akcji, dopóki trwa chwilowa ekscytacja,,, później już będzie „jak zwykle”…
Ciekawe kiedy firma popadnie w dziwne tarapaty i zostanie przejęta za grosze przez jakiegoś kolegę od nart itp?
Dobrze, produkujcie. Sam chętnie zapodam strzała z tego leku. Może Lublin w końcu na czymś się wzbogaci.
Strasznie wystrzeliły akcje 😀
Otóż, terapie z użyciem osocza osób, które przechorowały jakąś chorobę prowadzi się od dziesięcioleci; nie jest to więc żadna nowość. Nie jest to też niestety innowacyjny polski pomysł, bowiem pierwsze badania z użyciem osocza ozdrowieńców w COVID-19 prowadzili Amerykanie, zanim Biomed Lublin zabrał się do swojej pracy. Tyle, że Amerykanie mają remdesiwir, który jest lekiem zarejestrowanym w COVID-19, a nas na niego zwyczajnie nie stać, bo jest kosmicznie drogi. Terapia tego typu nie będzie też dostępna dla każdej osoby chorej na COVID-19, a tylko dla pacjentów w najcięższych przypadkach.
Podsumowując: bardzo dobrze, że mamy te preparaty immunoglobulin, ale nie należy przesadzać, bo nie jest to żaden przełom na skalę światową.
Koszty leczenia chorych na COVID-19
Najkrótsza kuracja remdesivirem trwa pięć dni, w trakcie których pacjentowi podaje się sześć fiolek leku. Tym samym cena takiej terapii dla jednej osoby wynosi ok 2340 USD, czyli ponad 9 tys. zł.
Czelej nie bez powodu już w lipcu wykupował akcje biomedu