04/06/2026
690 680 960

Bił żonę pałką teleskopową, atakował stołkiem, a na koniec zadał ciosy nożem. Sześć lat procesu adwokata i końca nie widać

Kolejny sąd wydał wyrok dla chełmskiego adwokata oskarżonego o znęcanie się nad żoną oraz usiłowanie jej zabójstwa. Prokuratura już zapowiada apelację. Warto zaznaczyć, iż sprawa toczy się od 2016 roku.

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie zapadł kolejny wyrok w sprawie 41-letniego adwokata z Chełma. Mężczyzna był oskarżony m.in. o znęcanie się nad swoją żoną, jak też usiłowanie zabójstwa kobiety. Chodzi o głośną sprawę jeszcze z 2016 roku, którą od ponad sześciu lat zajmują się różne sądy. Wtedy to, w lipcu w środku nocy do apteki przy ul. Wołyńskiej weszła zakrwawiona młoda kobieta. Pracownicy wezwali służby ratunkowe. Po chwili na miejscu był już zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak się okazało, kobieta miała dwie rany kłute, o głębokości ośmiu centymetrów, zadane nożem myśliwskim. Jedna w okolicy podobojczykowej po prawej stronie, druga w okolicy lędźwiowej z lewej strony. Poszkodowana, która niebawem po przyjeździe ratowników straciła przytomność, natychmiast trafiła na stół operacyjny. Starania lekarzy przyniosły skutek i życie kobiety udało się uratować.

Kiedy policjanci udali się do domu pokrzywdzonej, tam zastali jej męża, Bartosza W. Mężczyzna miał zakrwawione ręce i czuć było od niego alkohol. Jak później ustalili śledczy, przez ostatnie dni miał on nieprzerwanie maltretować małżonkę. Kobieta była bita zarówno pięściami, pasem, kijem od mopa jak też pałką teleskopową. Oględziny lekarskie wykazały na ciele poszkodowanej, nie tylko świeże rany, lecz również takie, które goiły się oraz liczne blizny. Powodem znęcania się nad kobietą, miał być rzekomy jej romans z innym mężczyzną. Dokładnie to chodziło o sms-y, jakie odkrył w jej telefonie.

Z uwagi na bogaty materiał dowodowy, a tym samym brak żadnych wątpliwości co do winy mężczyzny, śledczy po kilku miesiącach sporządzili akt oskarżenia i skierowali go do sądu. I wtedy zaczęły się schody. Bartosz W. nie przyznaje się bowiem do winy, wyjaśnia, że chciał tylko przestraszyć swoją żonę. Jeżeli chodzi o uderzenia pałką teleskopową, wskazuje iż ocierał nią o ciało swojej małżonki. W przypadku stołka zapewnia, że przypadkowo ją zahaczył, natomiast rany kłute mają być także przypadkiem. Owszem, miał to ostre narzędzie w ręku, jednak tylko nim machał a na skutek niefortunnego zbiegu okoliczności kobieta się nim skaleczyła. Sądy przychylnie podchodzą do jego wyjaśnień, zaś prokuratura cały czas walczy o sprawiedliwy wyrok.

W grudniu 2021 r. Sąd Okręgowy w Lublinie zmienił kwalifikację czynu z usiłowania zabójstwa na naruszenie nietykalności cielesnej. Skazał mężczyznę na karę roku pozbawienia wolności. Sprawa trafiła więc do Sądu Apelacyjnego. Ten jednak również był podobnego zdania. Uznał, iż Bartosz W. nie może odpowiadać za zabójstwo, gdyż w trakcie dokonywania czynu miał zniesioną lub mocno ograniczoną poczytalność. Skazał go jedynie za znęcanie się nad kobietą, gdyż tutaj mężczyzna miał mieć już pełną możliwość rozpoznawania swoich czynów. W tym przypadku kara wyniosła rok pozbawienia wolności, grzywna w wysokości 6 tys. zł oraz nawiązka na rzecz pokrzywdzonej w kwocie 50 tys. zł.

Prokuratura ponownie nie zgodziła się z tą kuriozalną decyzją sądu i złożyła apelację. Tym razem sąd podtrzymał orzeczenie w sprawie znęcania się nad kobietą wymierzając jednak wyższą karę, gdyż roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Przy czym zadośćuczynienie dla pokrzywdzonej ma wynieść 10 tys. zł. Zgodził się natomiast z prokuratorem co do usiłowania zabójstwa i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Tym razem Sąd Okręgowy w Lublinie uznał mężczyznę za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów, w tym właśnie usiłowania zabójstwa swojej żony. Skazał go jednak na karę 3 lat pozbawienia wolności oraz zapłatę 40 tys. zadośćuczynienia dla pokrzywdzonej stosując nadzwyczajne złagodzenie kary. Wyrok jest nieprawomocny i prokuratura już zapowiada kolejną apelację. Wszystko dlatego, iż kodeks karny wyraźnie wskazuje, że za usiłowanie zabójstwa grozi minimum 8 lat więzienia. Oznacza to, że na finał tej sprawy jeszcze poczekamy.

31 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Pastuchy zapamiętajcie przysłowia są mądrością narodu, ”zakręcić jak chłopa w sądzie”.
    Prawo jest jak płot, żmija się prześlizgnie, tygrys przeskoczy, a bydło nie rozchodzi się tam gdzie nie powinno.
    Ignorantia iuris nocet.

  2. Ocena: 0

    wolne sądy, wolne sądy!! kasta musi z czegoś żyć, alby od rozprawy do rozprawy!! gdyby płacili za wydany wyrok dużo szybciej by to trwało!

  3. Ocena: 0

    Wolne sądy!!!!!

  4. Ocena: 0

    WoLnE SoNdY!!! OtUa!!!

  5. Ocena: 0

    Kasta? Układy? A kiedy będą podawać do publicznej wiadomości nazwiska tych sędziów?

    • Poczytaj nazwiska członków neo-krs. Ich znajomkowie orzekają i masz nazwiska jak na dłoni.

  6. Stokiem?

  7. Aby siedzieć i coś robić w tych sądach… praktykanci i urzędnicy (ktorzy chca byc bez egzaminu)piszą te badziewia sędziom wszystko to ci sobie życzą. Sąd pracy i cywilny jest kolegialny więc nie ma winnych że źle wydany wyrok że nie ma wyroku decyzji koho to obchodzi? Ważne są wybory mają być tylko ci sami dożywotnio i dziedzicznie i nie odpowiadaja za swoje bledy – po to sie pchaja di sejmu i do ministerstw. Bo sa chronieni..Polski sąd jak na czarnym lądzie. Na tym polega „demokracja” … w znaczeniu polskim. Nie zapłaciłeś godziwie nieasz. wyroki. Ciekawy film w Uwaga TVN ” Rodzina K aresztowana ..”

  8. takie macie sady PO widac efekty

  9. Ocena: 0

    kons

    TY

    tuc

    JA

  10. Ocena: 0

    A gdzie użyszkodnik „Odi profanum vulgus” i jego mądrości o wolnych, niezależnych sądach, które PISowcy chcą przejąć? 😀