06/06/2026
690 680 960

Bez wychodzenia z domu miała dostać 1000 zł dziennie. Straciła kilkanaście tysięcy złotych

Niemal 14 tysięcy złotych straciła 26-latka z powiatu łukowskiego, która uwierzyła w zamieszczoną w Internecie reklamę. Bez wychodzenia z domu, pracując 2 godziny dziennie miała dostać nawet tysiąc złotych dniówki.

Łukowscy policjanci zostali powiadomieni o kolejnym oszustwie na terenie Łukowa. Tym razem ofiarą oszustów internetowych padła 26-latka, która znalazła w sieci reklamę dotyczącą pracy. Klikając w załączony do niej link została przekierowana do aplikacji WhatssApp, gdzie nawiązała kontakt z konsultantem.

– Korespondując z nim dowiedziała się, że praca ma polegać na przetwarzaniu grupowych zamówień online, co miało pomagać sprzedawcom w zwiększeniu „widoczności w Internecie” ich produktów. 26-latka przekazała konsultantowi swoje dane i dowiedziała się, że jej praca ma polegać na wielokrotnym „klikaniu” w platformach sprzedażowych. Dowiedziała się też, że wypłatę będzie otrzymywać w kryptowalutach, że musi założyć konto na przesłanej jej witrynie internetowej. Instruowana przez konsultanta 26-latka zarejestrowała tam swoje konto i klikając „wyrobiła” ze swoim opiekunem dzienny plan, zarabiając przy tym ponad 25 dolarów – informuje asp. szt. Marcin Józwik z łukowskiej Policji.

Kobieta, aby wypłacić pieniądze musiała jeszcze wprowadzić adres swojego portfela kryptowalut. Po chwili pieniądze były już na jej koncie. W kolejnych wiadomościach konsultant informował ją o większych zyskach jakie może mieć przy dłuższej współpracy. By ją móc kontynuować 26-latka musiała „dokupić” kryptowalutę za równowartość 200 złotych.

– Faktycznie młoda kobieta „klikając” w oferty platform sprzedażowych zyskała kolejne dolary w swoim wirtualnym portfelu. Przy kolejnej ofercie musiała dopłacić prawie 500 złotych i po chwili miała już prawie tysiąc złotych na swoim koncie. Nie ruszając się z domu, bardzo szybko zarobiła „na czysto” prawie 300 złotych. Kolejnego dnia realizując następne zadanie w pracy 26-latka wpłaciła prawie 300 i 400 złotych, następnie ponad 600, 1000 i 1500 złotych. A później jeszcze 4 tysiące i niemal 7 tysięcy złotych. Młoda kobieta mówiła, że warunkiem wypłaty zarobionych i wpłaconych pieniędzy była konieczność realizacji do końca zleconych zadań – wyjaśnia asp. szt. Marcin Józwik.

W pewnym momencie 26-latka miał w swoim wirtualnym „portfelu” ponad 6 tysięcy dolarów. Jednak warunkiem wypłaty była konieczność zapłacenia podatku dochodowego w wysokości równowartości 20% zgromadzonych środków.

– Wtedy 26-latka zorientowała się, że nie ma takiego podatku, że kolejne wpłaty na rzekomą realizację zadań i potencjalne zyski nigdy nie zostaną jej wypłacone. Młoda kobieta mówiła, że nie miała zamiaru inwestować swoich oszczędności, że chciała jedynie „dorobić do pensji”. Niestety zamiast zyskać wpłaciła oszustom i straciła prawie 14 tysięcy złotych. Zbyt późno zorientowała się, że „ta cała praca” to jedno wielkie oszustwo – dodaje asp. szt. Marcin Józwik.

Sprawą zajmują się łukowscy policjanci.

17 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Podwiązać jajniki, tam tłuków już dość.

  2. Hejehe bizneswooomen z łukowa

  3. Ocena: 0

    Ale co się oklikała to jej. Głęboko wierzący ciemny lud

  4. Tysiąc dziennie to mogła śmiało na czym innym zarobić, też bez wychodzenia z domu.

  5. Ocena: 0

    jaki powiat dzisiaj , jaki , a aaa łukowski dawono nie było o głabach z tego regionu . brawoooo jutro ciąg dalszy

  6. Takich gównianych reklam pełno wyświetla się w sieci. Wystarczy nie być reklamożercą!

  7. Ocena: 0

    I tacy ludzie podczas wyborów decydują o naszej przeszłości. Po takim numerze państwo czyli sąd powinien pozbawiać prawa wyborczego osoby takie jak ta pani.

  8. Uwalniamy Lubelszczyznę od pisowskiej hańby
    Ocena: 0

    prawdziwa pisówka, a tu taka niespodzianka i nie udało się leżeć brzuchem do góry heheheehehehehe

  9. Mogła zostać lektorem języka niemieckiego dla satrych dziadów Niemców przez tela, też by miała 1000zł dziennie. Ya Sznela Raus wystarczy

  10. Nagły Atak Spawacza
    Ocena: 0

    A zamiast mózgu trociny i gruz