Będą budować bloki i hotel, chcą pozbyć się drzew przy rzece. Miasto nie wyraziło zgody (zdjęcia)
17:56 28-03-2024 | Autor: redakcja
Przed kilkoma dniami informowaliśmy o wyburzaniu kolejnych budynków po dawnej fabryce obuwia u zbiegu ul. Kunickiego i Wolskiej w Lublinie. W planach jest tam zlokalizowanie zabudowy usługowej oraz mieszkaniowej wielorodzinnej. Na części od strony ul. Kunickiego ma zaś powstać hotel.
Po opublikowaniu materiału zaczęliśmy otrzymywać liczne sygnały od mieszkańców, którzy wskazywali, że inwestor chce wyciąć wszystkie drzewa w okolicy. Tu podkreślono szpaler drzew rosnący wzdłuż rzeki między ul. Wolską a torami kolejowymi.
– Jestem w stanie zrozumieć, że na działce, na której ma być realizowana budowa, mogą drzewa kolidować z inwestycją. Choć mamy w mieście przykłady, że da się tak wszystko zaplanować, aby je ocalić. Jednak w żaden sposób nie mogę pojąć, co inwestorowi przeszkadzają drzewa poza ogrodzeniem jego działki, że chce je wycinać. Cały szpaler rosnący wzdłuż rzeki już oznaczono i czeka chyba tylko na drwali – wyjaśnia pan Grzegorz.
Jak wyjaśnia nam Monika Głazik z lubelskiego ratusza, inwestor złożył do Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej dwa dokumenty, w których wnioskuje o usunięcie łącznie 49 drzew. O ile większość z tych, jakie rosną na terenie dawnej fabryki znajduje się w kiepskim stanie, więc w związku z tym wydane zostało pozwolenie na ich wycinkę, inaczej jest z drzewami rosnącymi za ogrodzeniem, przy rzece Czerniejówka.
Mowa tu o 17 drzewach, które jak wykazała wizja w terenie, znajdują się w zadowalającej kondycji zdrowotnej bez widocznych oznak chorobowych czy objawów zamierania. Drzewa te posiadają stabilne pnie i aktualnie nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa ludzi i mienia. Nawet te mocno pochylone trzymają się dobrze a ich pnie są zdrowe, więc nic nie wskazuje, aby mogły się przewrócić.
– Dla 2 topól i 3 klonów rosnących w formie szpaleru za ogrodzeniem posesji, na skarpie przy rzece Czerniejówka, na podstawie przeprowadzonych oględzin wydano zgodę na wycinkę. Topole znajdują się w złej kondycji zdrowotnej z wyraźnymi objawami chorobowymi. Jedna z nich posiada rozległe wypróchnienia w pniu, natomiast kolejna znaczny posusz w koronie. Drzewa te nie rokowały szans na zachowanie żywotności i kwalifikowały się do usunięcia – dodaje Monika Głazik.
Natomiast za drzewa, które przeznaczono do wycinki, inwestor został zobowiązany do wykonania nasadzeń zastępczych. Mowa tu o 58 drzewach ozdobnych liściastych. Ma na to czas do końca listopada 2027 roku.
Galeria zdjęć
Łysy drwal z Krasnegostawu wyrombie wszystko, jak dla mnie może być nawet z krzyżami.
drwali z lasów państwowych nikt nie pokona…
A kiedy przeniosą tory i wiadukt?
No i słusznie!Nie wycinać żadnych drzew.Niech zabijają miastowych cymbałów podczas każdego silniejszego powiewu wiatru.
Ale to chyba ta sprawa Ciebie nie dotyczy prawda ? My Ci nie zabraniamy rolniku protestować, tylko ludziom postronnym nie przeszkadzaj…
nie wiem kto jest cymbałem, tu chodzi o drzewa rosnące na skarpie, brzegu rzeki, w dodatku poza ogrodzeniem posesji.
Konar czy nawet drzewo w rzece stanowi niebezpieczeństwo ?
Dla kogo ?
Bardzo słusznie, że miasto nie wyraziło zgody. Ludzie w mieście potrzebują drzew i zieleni, a nie kolejnego osiedla „inwestycyjnych” mieszkań, które będę stały puste.
Co oni chcą, do koryta rzeki się dobudować? A balkony wiszące nad wodą?
Drzewa 2-3 metry od brzegu oznaczone do utylizacji… Pewnie widok na ten przepiękny ciek przesłaniają!
Brawo miasto. Mafia deweloperska jakby mogła, to i rzekę by osuszyła, żeby na niej budować
Dzięki za podpowiedź, że na to wcześniej nie wpadłem. Pływający kompleks mieszkaniowy na Czerniejówce! :):)
w Czerniejówce, to może kibel pływać, nawet z zawartością
Wyrznac wszystkie drzewa i krzewy a trawe zabetonowac.
to kuwa bedą stawiać fundamenty w rzece bo drzewa są 2 metry od niej ?
Betonozy ciąg dalszy
Co inwestorowi do drzew za ogrodzeniem ? Się rozpędził.
Ludzie co z wami? Jeżeli by nasadził proste drzewa ładnie wyglądające to tych samosiejek nie żal.
Jeżeli już deweloper robi nasadzenia, to w miejsce dużych, kilkunastometrowych drzew nasadza małe drzewka ozdobne,
bo chodzi o to, aby blok można było zbudować jak najbliżej ogrodzenia,
a tak gałęzie dużych drzew przeszkadzają.
Wystarczy spojrzeć na każde nowe osiedle: klonów, dębów, buków tam nie zobaczymy.
PS.
u mnie jedno drzewo jest, i jest pomnikiem przyrody – chyba tylko to je uratowało, i jest piękne 🙂
Tak jak sadzą po każdej budowie… Lublin już by był jednym wielkim lasem!