06/06/2026
690 680 960

Baranówka: Jechała z dzieckiem, wpadła do rowu i dachowała

Bardzo dużo szczęścia miała kobieta, której auto dachowało w przydrożnym rowie. Na szczęście w zdarzeniu ucierpiał tylko pojazd.

Zdarzenie miało miejsce w miniony czwartek w miejscowości Baranówka w gminie Lubartów. O godzinie 6.37 służby ratunkowe zostały powiadomione o dachowaniu samochodu osobowego. Na miejsce przyjechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja. Po przyjeździe ratowników okazało się, że nikomu z podróżujących pojazdem, nic poważnego się nie stało.

Jak wstępnie ustalono, kierująca peugeotem 206 kobieta, jadąc drogą wojewódzką nr 829 Łucka – Jawidz, na łuku jezdni straciła panowanie nad pojazdem. Auto zjechało z drogi i wpadło do przydrożnego rowu. Siła uderzenia sprawiła, że auto ponownie znalazło się na jezdni, gdzie dachowało.

Kobieta z 8-letnim dzieckiem, dzięki pomocy świadków zdarzenia, opuściła pojazd jeszcze przed przybyciem ratowników. Strażacy po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i odłączeniu akumulatora, postawili pojazd na koła i usunęli z jezdni. W działaniach brały udział dwa zastępy straży pożarnej z JRG Lubartów i OSP Wólka Rokicka.

Prawdopodobną przyczyną zdarzenia mogło być niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.

[map lat="51.4163381064004" lng="22.658615112304688"]
Wyświetl większą mapę(fot. PSP Lubartów)
2016-03-07 20:47:42

9 komentarzy

  1. nogi idą na boki, nie znasz się 😛

    • Marysia nie zawsze dziewica
      Ocena: 0

      @ asd & igor – a Wy znowu o niecałej Maryni? 😀

  2. Rechotnik prasowy
    Ocena: 0

    Tam kobita od zmysłów odchodzi rwąc sobie włosy ze skołatanej podczas fikania koziołków głowy i bodajkując na cały Świat, że ocalała, ale autko szlag trafił, a wy tu se śmichy, chichy robicie ???
    Każdemu sie może przecież zdarzyć chwila słabości, albo drzemki – a diabeł nie śpi.

  3. tak na marginesie
    „Jej ani jadącym z nią dziecku nic się nie stało” powinno być nie jadącym (bo to sie odnosi do liczby mnogiej), a jadącemu

  4. Sto dwunasty niedorzecznik prasowy
    Ocena: 0

    Jeszcze raz powtarzam – auto jest dobrym sługą, ale złym panem.
    Jak już przejmie panowanie od np. takiej Pani jak opisano wyżej – masakra i fikanie koziołków.
    Dlatego, agentka towarzyska, uważajta, co robita, a nie w jednej łapie telefon, druga szmyra w kroku, albo dłubie w nosie i gaz do dechy.

  5. Kaśka w relacji na żywo prosto spod Jaśka
    Ocena: 0

    Dobrze, że tylko samochód ucierpiał, kredyt jakoś sie spłaci, a zdrowia, czy życia nikt by nie przywrócił.
    Co prawda Pani straciła prawo do używania tego określenia na rzecz tego złomu, który powstał na skutek tejże utraty prawa do nazywania się panią, ale żyje
    🙂

  6. Ocena: 0

    i do czego tam az 2 zastepy wozow strazackich pfff smiech na sali a ile karetek podjechalo czego nie napisales pismaczku strazaczku:)

    • Najpierw prosimy zapoznać się z procedurami służb ratunkowych a później komentować. Pozdrawiamy.

      • Kaśka w relacji na żywo prosto spod Jaśka
        Ocena: 0

        Imć „renka” – Od czasu jak zapanowała moda na sądzenie się wszystkich, z wszystkimi i o wszystko, procedury tak zmodyfikowano, że trzeba, czy nie trzeba, wszystkie służby drą co koń mechaniczny wyskoczy aby tylko nie być posądzonym o zaniechanie pomocy.