04/06/2026
690 680 960

Awantura o finansowanie sportu w Lubelskiem. Nitras mówi o „kolegach”, Breś zarzuca mu kłamstwo

Publiczna dyskusja o finansowaniu infrastruktury sportowej w województwie lubelskim przerodziła się w ostrą wymianę zdań. Sławomir Nitras zarzucił środowisku związanemu z Przemysławem Czarnkiem działania na niekorzyść lubelskich gmin, a wicemarszałek województwa lubelskiego Piotr Breś odpowiedział mu stanowczo, oskarżając go o mijanie się z faktami.

Spór rozpoczął się od wypowiedzi Sławomira Nitrasa skierowanej do Przemysława Czarnka. Polityk odniósł się do kwestii finansowania infrastruktury sportowej w województwie lubelskim, sugerując, że część środków miała zostać przesunięta kosztem gmin.

–  Panie Czarnek, opowiem panu krótką historię. Był taki marszałek województwa, który zabrał część pieniędzy z budżetu przeznaczoną na infrastrukturę sportową i przekazał je swojemu koledze. Zabrał gminom, dał koledze. Ten marszałek nazywa się Sitarski (red. Stawiarski). Pewnie go pan zna, prawda? Kolega pański z Lublina. A ten drugi pan, który dostał te pieniądze kosztem gmin lubelskich, to pan Piesiewicz – powiedział Sławomir Nitras.

W dalszej części wypowiedzi Nitras przekonywał, że jako minister sportu miał podjąć działania, które – według jego relacji – pozwoliły uzupełnić środki dla regionu.

– Też pański kolega, jeden kolega dał drugiemu koledze, a obaj to koledzy pana Czarnka. I wtedy pojawiłem się ja jako minister sportu i te pieniądze, tą różnicę, którą zabrali dałem do województwa lubelskiego, żeby województwo lubelskie nie było poszkodowane kosztem innych województw. Zamiast marszałka, dałem budżetu państwa. I to są te pieniądze, które pan teraz tak publicznie wyśmiewa. I komu powinno być wstyd, panie Czarnek? – dodał.

Nitras podkreślił również, że nakłady na sportową infrastrukturę mają być rekordowe, a inwestycje będą realizowane przez samorządy przy wsparciu rządu.

–  Mam prośbę, niech się pan lepiej nie wypowiada o tych salach sportowych, bo nakłady na sport są rekordowe, na infrastrukturę sportową. I samorządowcy je będą budować, rząd będzie dofinansowywał, a pan się tym najlepiej niech nie zajmuje. I osobista już taka moja prośba na koniec. Niech się pan nie drze tak na tych swoich konwencjach, panie kandydacie. Bo ludzie pana nie wybiorą. Nie lubią takich krzyczących – zakończył.

Wicemarszałek odpowiada: „znów się pan pogubił”

Na wypowiedź Sławomira Nitrasa zareagował wicemarszałek województwa lubelskiego Piotr Breś. Jego odpowiedź była równie stanowcza. Samorządowiec zarzucił Nitrasowi nieznajomość spraw regionu oraz powielanie nieprawdziwych informacji.

– Szanowny panie pośle Nitras, znów się pan pogubił w tym całym sporcie. Został pan zastąpiony przez ministra Rutnickiego, a wciąż się pan trzyma tego tematu bezczelnie kłamiąc na temat sytuacji w województwie lubelskim. Do tego albo nie wie pan, jak się nazywa marszałek, albo boi się pan pozwu za idiotyzmy, które pan opowiada, ale spokojnie, nikt rozsądny nie ma czasu nad tym się zastanawiać – przekazał w nagraniu Piotr Breś.

Wicemarszałek przypomniał, że już wcześniej samorząd województwa lubelskiego organizował konferencję prasową poświęconą finansowaniu sportu. Jak stwierdził, miała ona służyć przedstawieniu faktów dotyczących wsparcia udzielanego przez województwo.

– Już rok temu wykonaliśmy ukłon w pana stronę i zorganizowaliśmy konferencję prasową dotyczącą wsparcia finansowego sportu udziel]onego przez województwo lubelskie. Wszystko po to, żeby mógł pan się zapoznać z faktami, ale postanowił pan nie skorzystać. Wtedy prostowali pana jako ministra sami sportowcy, trenerzy, działacze i inne osoby, które doskonale rozumieją sport, jego finansowanie i realia współpracy z naszym samorządem – wskazał Breś.

Spór o 10 milionów złotych i inwestycje w regionie

W dalszej części swojej reakcji Piotr Breś odniósł się do środków, o których pisał Nitras. Według wicemarszałka pieniądze nie trafiły bezpośrednio do Urzędu Marszałkowskiego, lecz do wojewody.

– Później wpadł pan na białym koniu z woreczkiem wypchanym 10 milionami złotych, które zamiast do Urzędu Marszałkowskiego to przekazał pan swojemu koledze wojewodzie do dysponowania, a nam dał pan cztery dni na ponowne przystąpienie do programu, w którym udział zadeklarowaliśmy już kilka miesięcy wcześniej, co potwierdza WPF. No gratulacje – napisał.

Breś podkreślił także skalę wcześniejszych inwestycji w infrastrukturę sportową na Lubelszczyźnie. Jak zaznaczył, za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości łączna wartość inwestycji państwa i samorządów w tym obszarze w samym województwie lubelskim miała przekroczyć miliard złotych.

– Przypominam panu także, że łączna suma inwestycji państwa i samorządów w ramach programu inwestycji strategicznych na strukturę sportową w samym województwie lubelskim za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości przekroczyła miliard złotych. Powinien pan o tym wiedzieć, bo pana partyjni koledzy teraz hucznie te inwestycje otwierają jako swoje – stwierdził.

Na koniec wicemarszałek przypomniał również o wsparciu udzielanym przez samorząd województwa lubelskiego od 2019 roku.

– Przypomnę też, że sam samorząd województwa lubelskiego od 2019 roku wsparł szeroko rozumiane sport kwotą ponad 220 milionów złotych. Spaceruje pan sobie po niewłaściwych ścieżkach, do których ma pan zdecydowanie lepszego nosa niż do tematu sportu – zakończył Breś.

Polityczna wymiana zdań wokół sportu

Publiczna polemika pokazuje, że temat finansowania infrastruktury sportowej w województwie lubelskim pozostaje elementem ostrego sporu politycznego. Z jednej strony pojawiają się zarzuty dotyczące sposobu podziału środków, z drugiej – argumenty o wielomilionowym wsparciu dla sportu i inwestycji realizowanych w regionie.

Spór ma również wymiar wizerunkowy. Obie strony używają mocnego języka, a wypowiedzi kierowane są nie tylko do politycznych oponentów, lecz także do mieszkańców regionu i środowisk sportowych, które bezpośrednio korzystają z programów inwestycyjnych.

Wideo Sławomir Nitras

Wideo Piotr Breś

Źródło: Sławomir Nitras\Piotr Breś

12 komentarzy

  1. Ocena: 19

    Nasi politycy mają jedną, wyjątkową zdolność. Obrzucanie się błotem, wzajemne oskarżanie.
    Czy komukolwiek z nich zależy, żeby ludzie żyli lepiej?
    Pytanie retoryczne.
    Ale w końcu to z NASZYCH PODATKÓW są oplacani. Czy dotrze to kiedyś do tych tępych łbów???
    I na koniec może wreszcie odpowiedzialność za pracę. Tak jak każdy pracujący.

  2. Ocena: 9

    Nitras się znowu pogubił

    • śmiechu warte
      Ocena: 14

      ładny nos Nitrasa wszystko wyjaśnia
      ludzie nie rozumieją że na naszym POLSKIM BOISKU grają, skłócają i udają Polaków ciągle ci sami

    • Ocena: 9

      To właśnie robi z ludźmi zamiłowanie do białego szaleństwa. 😆

  3. Ocena: 9

    Kogo to obchodzi? Takie wiadomości interesują tylko samych zainteresowanych. Ludzie mają stos swoich problemów codziennych, gdzie zastanawiają się jak wiązać koniec z końcem, a tutaj dwóch wyposażonych kilka pokoleń do przodu – „pokłóciło się”. I o wielkie halo.

    • Ocena: -5

      Aby odwrócić swój los należy wiązać początek z początkiem, zamiast koniec z końcem.

  4. wujek dobra rada
    Ocena: 9

    prochy robią kisiel między uszami

  5. Osoba komentująca J
    Ocena: 8

    Sport powinien być finansowany wyłącznie przez tych co chcą go uprawiać albo oglądać.

  6. Nitras się obrazil bo lapowki nie dostal albo chociaz zegarka

  7. Ocena: 2

    Nitras już nawet nie wyglądasz jak człowiek

  8. Oślizły, chciwy, zakłamany, złodziejowaty, tępy, niezwykle pokazowo religijny.
    Te cechy spajają towarzystwo skupione wokół starego dziada – satrapy o rozpędzie imperatora.
    Niestety mają jeszcze władzę w niektórych samorządach.

  9. Ocena: 0

    I komu tu teraz wierzyć?

Dodaj komentarz