Autobus zahamował, 67-latka doznała obrażeń ciała. Kto widział zdarzenie?
12:15 20-12-2018 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło 19 września o godzinie 14:40 na ul. Krężnickiej w Lublinie. Kierujący autobusem marki Solaris został zmuszony do nagłego hamowania. W wyniku tego jedna z pasażerek, 67-latka przewróciła się i doznała obrażeń ciała.
Policjanci ustalili, że kierujący nieustalonym samochodem koloru granatowego w pobliżu posesji nr 109 wyprzedzał autobus jadący w kierunku centrum. Podczas tego manewru z jednej z posesji, nieustalonym samochodem wyjechała kobieta.
Kierujący samochodem osobowym, aby uniknąć zderzenia zajechał drogę kierującemu autobusem, ten aby się z nim nie zderzyć gwałtownie hamował.
Świadkowie proszeni są o kontakt pod nr tel. 81 535 41-85 lub 997.
(fot. lublin112.pl)
Świadkowie potrzebni od zaraz? – „Szukajcie aż znajdziecie”, głosił statut nieboszczki PZPR (albo może Pismo Święte).
Po trzech miesiącach ktoś będzie pamiętał że jechał tym autobusem o 14.40 ?! Troszkę za wolno działa policja po takim czasie raczej jest nie możliwe znalezienie świadków zajścia
a kamera w autobusie akurat nie nagrywała?
kilka osób będących na miejscu mówili że mogą być świadkami zdarzenia bo widzieli to całe zajście wystarczy że teraz się odezwą
mówiło*
Po co szukać świadków
Znając życie kierowca MPK chciał coś przykombinowac i mu nie pyklo
Może jak by mieli świadomość że przewóz ludzi a nie „kartofle” nie dochodziło by do takich sytuacji
Twojemu ojcu coś nie pykło.
W twoim pseudo KB brakuje jednej literki . ” G ” . Powinno brzmieć KGB – ruski trollu .
Niech się była trzymała poręczy w czasie jazdy. A Ty KB najpierw pojeździj trochę jako zawodowy kierowca a dopiero wypowiadaj się o stylu jazdy kierowców mpk.
CHCIAZ ZARAZ. TO PRAWDA TEN EMEKAUS COŚ KRĘCI! SKUR….ABY ZRZUCIĆ Z SIEBIE ODPOWIEDZILANOSC.
Nie kolego tak się składa że to ja kierowałem tym autobusem i cała opisana sytuacja jest prawdziwa. Na monitoringu widać całą sytuację ale nie można odczytać tablic rejestracyjnych pojazdów. A pasażerka faktycznie nie trzymała się poręczy.
Osobiście uważam ze policja nie ma tutaj nic do roboty jak nie było kontaktu między pojazdami. A Pani jak się nie trzymała poręczy to już jej problem, zapewne chce odszkodowanie wyszarpac:)