Autobus przejechał po nodze pasażerki, życia kobiety nie udało się uratować. Kierowca stanął przed sądem
17:52 26-03-2018 | Autor: redakcja
W poniedziałek przed Sądem Rejonowym Lublin – Zachód rozpoczął się proces Romana P., kierowcy autobusu komunikacji miejskiej, który przejechał po nodze wysiadającej z pojazdu pasażerki. Wszystko wydarzyło się w połowie maja 2016 roku na ul. Lwowskiej w Lublinie. Kobieta podróżowała autobusem komunikacji miejskiej nr 10. Gdy wysiadała na przystanku koło Lidla, drzwi nagle się zamknęły, przytrzaskując trzymaną przez nią w ręku torebkę. Pojazd po chwili ruszył, w wyniku czego 74-latka usiłując wyrwać torebkę przewróciła się, a jedno z kół przejechało po jej nodze. Kierowca po krzyku pasażera zatrzymał pojazd, otworzył na kilka sekund drzwi i odjechał, nie sprawdzając dokładnie co się stało.
Powiadomieni o wszystkim policjanci zatrzymali kierowcę na drugim końcu miasta, na pętli przy ul. Gęsiej. Mężczyzna tłumaczył, że nie widział momentu zdarzenia, jak też nie był świadom, że doszło do wypadku. Badanie wykazało, że był trzeźwy. Nie stwierdzono również w jego organizmie środków odurzających. Mężczyzna pracował dla prywatnego przewoźnika, firmy Irex, był doświadczonym kierowcą z dziesięcioletnim stażem pracy. Poszkodowana pasażerka trafiła do szpitala, lekarzom nie udało się jednak uratować zmiażdżonej kończyny. Konieczna okazała się jej amputacja. Po kilku tygodniach kobieta zmarła.
Początkowo śledczy przedstawili 49-latkowi zarzut spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Kolejny z zarzutów, a dotyczący ucieczki z miejsca wypadku upadł, gdyż uznano, że rzeczywiście mężczyzna mógł nie być świadomy, tego co się wydarzyło. Teraz, ze względu na śmierć poszkodowanej, śledczy zmienili kwalifikację czynu. Kierowca odpowiada za umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym.
Na pierwszą rozprawę Roman P. nie przyszedł. Sędzia zdecydował się jednak rozpocząć postępowanie bez jego obecności. Odczytał złożone przez kierowcę zeznania, a następnie przystąpił do przesłuchiwania powołanych do sprawy świadków: pasażerów autobusu oraz rodzinę pokrzywdzonej. Kobiety, które podróżowały feralnym kursem tłumaczyły, że nie widziały momentu zdarzenia, które to wydarzyło się w tylnej części pojazdu. Zauważyły jednak przytrzaśniętą torebkę, mężczyznę, który podbiegł do drzwi kierowcy i nerwowo coś do niego mówił. Sam Roman P. zeznał, że nikt z pasażerów go nie poinformował, że doszło do takiego zdarzenia.
Kierowca nie przyznał się do winy, złożył jednak obszerne wyjaśnienia. Zapewniał, że wjeżdżając na przystanek, jak też później go opuszczając, zachował szczególną ostrożność, jaka jest wymagana. Sugerował również, że w przypadku natrafienia drzwi na przeszkodę, te nie powinny się zamknąć. Dodał też, że nie czuje się winien zaistniałego zdarzenia. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.
(fot. lublin112)
2018-03-26 17:50:30
1.2.3 start
„… ze względu na śmierć kobiet , postawiono mu umyślne naruszenie zasad …. ble ble ble ..” A gdyby ie zmarła byłoby nieumyślne ? Co to za manipulacyjne prawo ?
Oczywiscie chodzi o fale hejtu na kierowców komunikacji miejskiej
Hejt hejtem , ale o kasiorkę rodzinka walczy . Szpital nie dał się ugotować , to może coś się upiecze na kierowcy .
I tak będą teraz szkalować chłopinę, ciągle przypominać o nim w mediach, więc najwidoczniej jest tak jak powiadasz. Wywoływanie presji na organach sprawiedliwości. Ludzie się nauczyli że w tym kraju nic bez pogłosu nie załatwią, tak jak np. harry próbuje biadolić ciągle na remont balladyny z marnym skutkiem. A to przecież sąd powinien stwierdzić czy doszło do wykroczenia czy nie. Taka trochę samowolka i nagonka.
Ale kierowcy MPK sami na to pracuja. Blokują przejścia dla pieszych i skrzyżowania bo „myślał że się zmieści na 3 m”… A w tym przypadku to jak zwykle staruszka musi mieć rację i nawet jak już jest dźwięk ostrzegawczy to się pcha bo tak.
Skończyłeś? To zapnij rozporek i wytrzyj twarz ?. Ulżyło?
ciotka! ha ha
kogo śmieszna ciotka ty bronisz, co interes masz w tym?
A kogo śmieszna barówo Ty oczerniasz i jaki masz w tym interes? Rodzinka? Może się zastanów zanim coś napiszesz, bo równie dobrze też możesz kiedyś znaleźć się w podobnej sytuacji i ktoś będzie Cię cisnął jak ty teraz jego. Przez takich jak Ty gość się może w końcu załamać i targnąć na życie, a wtedy to nie będziesz lepszy, mając jego krew na rękach.
Wyrok jeszcze nie zapadł.
Zamilcz parowo!
Mocne słowa jak na siedmiolatka.
W sądzie też tak chcesz zastraszać świadków? Nie stać na łapówkę, to siłą i przemocą trzeba? Widać ewidentnie, że maczasz w tym swoje palce, powinni Cię wziąć na muszkę i prześwietlić.
Ty zapewne z rodziny walczącej o odszkodowanie od kierowcy? Ze szpitalem się nie udało to człowiekowi życie chcecie, dla pieniędzy, zmarnować?
Tu niechodzi oto. Musi być jasny przekaz że kierowca bierze odpowiedzialność za ludzi. A jak coś spieprzy to niech odpowiada. Pijany kierowca jak kogoś zabije to zato odpowiada . Niema świętych krow, ten musi odpowiedziec. Ktos niezyje !
Czytałeś dokładnie okoliczności zdarzenia, czy tylko dzisiejsze info? Wypadek jakich wiele. To w szpitalu ktoś spaprał robotę ale miał lepsze dojścia. Kobieta zmarła dłuższy czas po zdarzeniu a nie pod kołami autobusu.
Bo to widzisz są kasty i trudno jest im coś udowodnić.
Każdy robi co może to ich tłumaczenie.
A teraz ostatnio zmarło dziecko z igłą w płucach na zdjęciu mają a w karcie jest brak opisu.
Pijany kierowca jak kogoś zabije i ma układy to nawet na sankcji nie siedzi i właśnie święte krowy istnieją spójrz na polityków. Ona nie umarła z przyczyny zmiażdżenia chociaż kierowca powinien wysiąść i sprawdzić co się stało ale wina jest po obu stronach a drzwi powinny się otworzyć same pod wpływem przeszkody a każdy człowiek ma prawo i obowiązek w pierwszej kolejności zadbać o własne życie i zdrowie
NIEMA ZADNEJ KASTY W SADACH !!Propagany glupoty tutaj niesiej !! Po wyborach wygonimy dzisiejsza kaste z Parlamentu.
POmyliłeś portale zaKODowany lemingu. Łonet i Schechter Zeitung z oszCzerskiej mają inny adres trollu @H
Trzymała torbę do końca?Tak samo jak przygłób
ktory włożył łopatę do betoniarki
Kręciło łopatą razem z nim a nie puścił.
Poświeciła życie a teraz szukają winnego.
O … zabraklo mojego komentarza? Widac chytra rodzinka i w redakcji ma dojscia …
Kierowca w żadnym wypadku nie zawinił.Gdzie są naklejki”PO SYGNALE DŻ
WIĘKOWYM ZAKAZ WSIADANIA I WYSIADANIA”Ale co tam jakiś baran idzie ze słuchawkami i nic nie słyszy a potem to KIEROWCA zły.
Sądy w Polsce to patologia do kwadratu. Kierowca do uniewinnienia
Spróbuj w przegubowcu, który stoi ciut krzywo spojrzeć w lusterko i dopiero się wypowiadaj baranie.
A czy to był przegubowiec?? Prostaku jeden.
Tak, to był przegubowiec.
Proszę redakcję Lublin112 o podanie adresu szpitala (wystarczy ulica), w którym nie udało się uratować nogi pacjentki. Taka informacja nie jest obłożona ochroną danych osobowych. A dlatego zwracam się z prośbą aby ten szpital omijać z daleka i nawet z e skaleczonym palcem mojego dziecka anie powierzać opieki takim fachowcom.
Co Ty bredzisz? Jak masz kość zmiażdżoną, porozrywane naczynia na szerokości 40cm, krwotok z tętnicy i brak przepływu w kończynie, to co chcesz ratować? Lekarze nie są Bogami, a jeśli nie akceptujesz Ochrony Zdrowia, możesz leczyć się sam.
Kobieta zmarła jakiś czas po amputacji, więc raczej nie chodziło o ratowanie nogi tylko życia pacjentki. Tajemnicą poliszynela pozostanie faktyczna przyczyna zgonu jeśli uda się kierowcę skazać i obarczyć wyłączną winą. Ludzie z gorszych obrażeń ciała wychodzą a tu parę tygodni po amputacji, zgon. Trochę dziwne, nie sądzisz?