04/06/2026
690 680 960

Auto nauki jazdy stanęło w płomieniach. Są utrudnienia w ruchu

Hyundai jednej z lubelskich szkół nauki jazdy zatrzymał się przed skrzyżowaniem. W pewnym momencie auto zaczęło się palić. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 7 maja, na ul. Plagego i Laśkiewicza w Lublinie. Przy skrzyżowaniu z ul. Pogodną zapalił się samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż pojazd nauki jazdy poruszał się w kierunku ul. Lotniczej. Kiedy zatrzymał się przed skrzyżowaniem, z komory silnika zaczął wydobywać się dym. Po chwili pojawiły się płomienie.

W momencie przyjazdu strażaków, ogniem objęta była cała przednia część pojazdu. Dodatkowo wnętrze wypełniło się dymem. Sytuacja została szybko opanowana. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Obecnie trwa ustalanie przyczyn pożaru. Występują utrudnienia w ruchu.


(fot. lublin112.pl, nadesłane)

12 komentarzy

  1. Ocena: 11

    I był to namacalny element nauki, co może wydarzyć się w czasie jazdy a nie teoria.

  2. użycie gaśnicy w praktyce
    Ocena: 3

    Może po prostu to jeden z elementów szkolenia, użycie gaśnicy i pokazanie kursantowi, do czego się nadaje.
    Człowiek nadal ma ją w ręku, a auto już ugaszone.

  3. Ocena: 2

    Ktoś nieźle silnik zarzynal 🤣🤣🤣💪

  4. Ocena: 2

    No! i to jest szkoła nauki jazdy- w praktyce uczą, wszelkich możliwych zdarzeń na drodze! Szacun.

  5. Tak z przymrużeniem oka,to może za dużo ich tam było.Parkowania,koperty, cofanie i cholera wie jeszcze jakie akrobacje to domena tamtych okolic,nakierowana na zdanie egzaminu .Taka polska rzeczywistość.Mam nadzieję,że nikt nie ucierpiał,powodzenia na egzaminie i szerokości.

  6. Ocena: 0

    Pali się do prawa jazdy i egzaminu

  7. Mieszkaniec Felina
    Ocena: 0

    Widzę sporu humoru pod tym artykułem, mam nadzieję, że nikomu nic się nie stało i firma miała ubezpieczenie. Dorzucę coś od siebie. Tym razem palili sprzęgło porządnie 🙂 a Lka ma sprzęgło x2.

  8. Ocena: 0

    jak jest gaz do jezdzenia i ten sam gaz do klimy to efekt widac 😀

  9. Ocena: -3

    Nieszczęścia chodzą parami – kursant za bardzo palił się do jazdy, a silnik ewidentnie miał zbyt duże spalanie.

  10. Ocena: -4

    A ta klapa tylna to od czego? Czyżby fajermany szkód narobiły ? U mnie po kolizji pożaru nie było, można było normalnie maskę otworzyć ale nie, lepiej na chama rwać i niszczyć, bo to nie jego przecież

    • Strażaki zamiast minusować to się douczcie żeby nie robić dodatkowych niepotrzebnych szkód kiedy sytuacja jest opanowana i tego nie wymaga.
      Oczywiście mówię do garstki ( prawdopodobnie „plecaków”) w tych szeregach,nie do ogółu .

    • Ocena: -5

      Pomyśl.
      Może zamek elektryczny, a pod maską elektrykę już szlag trafił?

Dodaj komentarz