Audi wypadło z drogi i dachowało. Nie żyje młody mężczyzna
09:26 01-02-2022 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 19:30 w miejscowości Otylin w powiecie łukowskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o dachowaniu pojazdu osobowego marki Audi.
Na miejscu interweniowały cztery zastępy straży pożarnej z Łukowa, Wojcieszkowa oraz Woli Bystrzyckiej, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący audi 20-latek na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, a następnie zjechał na pola, gdzie auto dachowało.
Młody mężczyzna z ciężkimi obrażeniami ciała trafił do szpitala, jednak pomimo wysiłków lekarzy, jego życia nie udało się uratować. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności tego tragicznego wypadku.
(fot. Policja Łuków)
Skutek nowych przepisów.
Audi zabiło młodego człowieka. Znowu Niemcy
Zaraz poczytamy teksty typu: „Przynajmniej miał pierwszeństwo”. „Święta Krowa”, „Ameba”.
Młody człowiek zginął za swoje ideały, a Ty sobie kpisz. Wstyd.
20-latek na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem – Bóg tak chciał… jest wina, jest kara.
Policjanci powinni chodzić po gimnazjach, by przyszłym wiejskim rajdowcom rozdawać: kalendarze albo termometry. Zaraz wyczytamy, że to wina drogowców, że w styczniu jest zima, a zimą może być występować oblodzenie jezdni.
Czytali ? Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem – jazda samochodem to nie zabawa resorakiem na domowym stole, „cza umić”.
Zwłaszcza myśleć.
I pamiętajcie – każdemu sie może zdarzyć (myślenie też).
Niektórzy piszę, że zdarza się nawet najlepszym. Ja bym to doprecyzował, że: „zdarza się tylko najlepszym”.
Jak to sie mgło stać ?! Tyle razy wchodził w ten zakręt „setą”, aż tu, kurde, tylko ciut podmarzło i „osiemdziesątką” jakoś nie wyszło…
Z tego co zrozumiałem nie trafił w żadne przydrożne drzewo a i tak zginął. Gdzie Ci ludzie tak się spieszą. Audi to porządna fura, musiał zdrowo cisnąć + nie mieć pasów. No dobra mógł też mieć pecha, ale zginąć na małej wiejskiej drodze w szczerym polu to trzeba się postarać. Mimo wszystko żal człowieka, miał całe życie przed sobą o ile wcześniej nie dopadłby go covid lub „zmarł nagle”
Mnie też trudno uwierzyć, że tak od razu się zabił, musiał mieć chyba jakieś choroby współistniejące, np. pusty baniak.
Fakt, iż młodego człowieka jednak nie zabiło drzewo może u bardzo wielu wywoływać dyskomfort.
predkosc pasy mial zapiete?
Zuch chłopak. Drzewa nie było, słupa nie było, a i tak sobie poradził…I nawet mandatu nie dostanie.
Chyba nawet i poduszek nie było, To jak stary trup może być bezpieczny?. Sama konserwa nie uratuje życia.