Audi dachowało na drodze ekspresowej Lublin – Warszawa. Kierowca był pijany (zdjęcia)
14:01 11-04-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek przed godzinę 23 na drodze ekspresowej S17 Lublin – Warszawa. Na wysokości miejscowości Sielce w powiecie puławskim dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wyjaśniał nam kom. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy puławskiej drogówki wynika, że kierujący audi mężczyzna nie dostosował prędkości do panujących na drodze warunków. Na prostym odcinku trasy stracił panowanie nad pojazdem. Auto wypadło z drogi i dachowało.
Kierowca nie odniósł w zdarzeniu poważniejszych obrażeń ciała. Podróżował sam. Badanie alkomatem wykazało, że miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu zostaną mu przedstawione zarzuty. Mężczyźnie grozi do dwóch lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.


(OSP Końskowola)
Rzeczywiście szkoda,że nie odniósł poważniejszych obrażeń.
No własnie to jest problem, że pijusy tak rzadko się eliminują. Naprawdę wielka szkoda. On oczywiście nadal będzie jeździł napity, bo wszyscy oni jeżdżą, więc po prostu nieszczęście, że się nie ukatrupił bez ofiar pobocznych.
Ano szkoda…..jednego śmiecie by było mniej….
audi kupie….cena 40gr/kg
dam 10 gr/kg
kto da mniej??
Płacisz za całą wagę, czy potrącasz na zanieczyszczenia?
kilkadziesiąt kilo największego ścierwa już zabrano na komisariat
Kierowcy audi nie chca byc gorsi od kierowcow bmw. Ale trzeba przyznac ze facet ma kupe szczescia.
gdyby był trzeźwy, to by się poturbował, a pijany jak wiadomo jest z gumy
jakież to warunki wczoraj panowały aby się specjalnie dostosowywać. Po prostu pijak za kółkiem.
szrot wyeliminowany, ale zapewne wróci
kierowca wróci jeszcze szybciej na asfalt.
bo będzie mógł.
Dobrze ze poruszal sie jakims szrotem, bo gdyby rozwali dobre audi, to bylby bol.
Od początku pandemii jest jakiś szał na tych pijaków. Jeżdżę nocami, ale nie jestem w stanie zliczyć swoich telefonów na Policje. Rekordem było 7 telefonów w ciągu dwóch dni-trasa Lublin-Warszawa. I nie było to „podejrzenie” tylko ludzie żywcem jadący od pobocza do środka jezdni. Jeden delikwent otarł się o barierkę aż iskry poszły… Nigdy nie było tak źle a parę dni jeżdżę.
*parę lat jeżdżę.
a po co tak kursujesz codziennie? nie możesz siąść na 4 literach w jednym miejscu podczas pandemii?
Dowożę ci do Biedronki i Stokrotki produkty żywnościowe ciężarówką… Taka praca…
@…1
Dzięki dobry człowieku i uważaj na tych patusów.
I znowu dobry (tak niektórzy utrzymują) Bóg zrobił co mógł, reszty dokończą fachowcy i będzie miał wesołe święta
DZIEŃ JAK CO DZIEŃ CZYLI KOLEJNY PIJANY WIEŚNIAK ZA KIERĄ