Aluron CMC Warta Zawiercie przegrywa w Sosnowcu. BOGDANKA LUK Lublin bliżej mistrzostwa
08:00 03-05-2026 | Autor: redakcja
BOGDANKA LUK Lublin zrobiła ważny krok w walce o mistrzostwo Polski. W trzecim meczu finałowym PlusLigi zespół ze wschodniej Polski pokonał Aluron CMC Wartę Zawiercie 3:0 i objął prowadzenie w serii. Jurajscy Rycerze mieli swoje momenty, szczególnie w trzeciej partii, ale lublinianie okazali się skuteczniejsi w kluczowych fragmentach spotkania.
Od początku meczu duże znaczenie miała zagrywka. Zawodnicy z Luyblina lepiej weszli w pierwszego seta i szybko zaznaczyli swoją obecność na boisku. Zawiercianie potrafili odpowiadać, a asem serwisowym popisał się Miguel Tavares. Gospodarze korzystali również z dobrej pracy w defensywie i wybloku, dzięki czemu objęli prowadzenie 10:8. Skuteczny na prawym ataku był Bartłomiej Bołądź, który mocnymi uderzeniami utrzymywał Wartę w grze.
Lublinianie nie pozwolili jednak rywalom zbudować większej przewagi. Po przerwie doprowadzili do remisu, a ważną akcję skończył Mateusz Malinowski. W kolejnych fragmentach goście przejęli inicjatywę, wykorzystując mocną zagrywkę Aleksa Grozdanowa, blok oraz błędy Zawiercian. Przy stanie 18:14 lublinianie mieli już wyraźną przewagę. Zespół Michała Winiarskiego próbował jeszcze wrócić do gry, ale końcówkę pewniej rozegrali przyjezdni. Premierową odsłonę zakończył efektowny atak Wilfredo Leona z drugiej linii, a LUK wygrał 25:20.
Drugi set był bardziej wyrównany. Przez długi czas drużyny grały punkt za punkt, a żadna ze stron nie potrafiła uzyskać wyraźnej przewagi. Dobre przyjęcie utrzymywał Bartosz Kwolek, a w defensywie ambitnie pracował Jakub Popiwczak. Warta starała się odpowiadać na skuteczne akcje rywali, a Bołądź ponownie był jednym z najważniejszych punktów zespołu.
Pierwsza dwupunktowa różnica pojawiła się dopiero w środkowej fazie seta. Po dwóch skutecznych atakach Jacksona Younga BOGDANKA LUK prowadziła 16:14. Chwilę później przewaga gości wzrosła po bloku na Bołądziu. Jurajscy Rycerze ponownie próbowali odrabiać straty i w końcówce podnieśli presję, między innymi dzięki pracy blokiem. Zawiercianie złapali kontakt, ale nie zdołali doprowadzić do remisu. Partię asem serwisowym zamknął Grozdanow, dając Lublinianom zwycięstwo 25:22.
W trzecim secie w wyjściowym składzie Warty pojawił się Miłosz Zniszczoł. Początek należał jednak do gości, którzy po skutecznym ataku Malinowskiego i bloku prowadzili 5:3. Sytuację odmieniło wejście na zagrywkę Aarona Russella. Amerykanin posłał trzy asy z rzędu, a Warta objęła prowadzenie 8:6. Ten fragment wyraźnie ożywił gospodarzy.
Zawiercianie zaczęli częściej wykorzystywać środek siatki, a po zatrzymaniu Jacksona Younga prowadzili 11:8. BOGDANKA LUK odpowiedziała jednak bardzo szybko. Po przerwie na żądanie zespół z Lublina poprawił grę blokiem i zdobył pięć punktów z rzędu, wychodząc na prowadzenie 13:11. Warta doprowadziła jeszcze do remisu po akcjach duetu Bołądź–Kwolek, lecz później ponownie przewagę zbudowali goście.
W decydującej części trzeciej partii lublinianie korzystali z dobrej organizacji gry oraz skutecznego bloku. Po dwóch błędach Warty i kolejnej punktowej akcji przy siatce prowadzili 19:15. Gospodarze walczyli do końca, a Russell próbował utrzymać drużynę w meczu, jednak przewaga LUK okazała się zbyt duża. Spotkanie zakończył atak Wilfredo Leona po bloku, a trzeci set padł łupem gości 25:20.
Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany Mateusz Malinowski, który był jednym z liderów BOGDANKI LUK Lublin w ofensywie. Zespół z Lublina wygrał w Sosnowcu 3:0 i objął prowadzenie w finałowej rywalizacji PlusLigi. Aluron CMC Warta Zawiercie będzie musiała szukać odpowiedzi w kolejnym spotkaniu, jeśli chce wrócić do walki o tytuł.
Aluron CMC Warta Zawiercie – BOGDANKA LUK Lublin 0:3
20:25, 22:25, 20:25
MVP: Mateusz Malinowski
Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek 6, Russell 19, Bołądź 14, Gladyr 2, Bieniek 2, Tavares 1, Popiwczak libero oraz Zniszczoł 1, Ensing, Łaba.