ALDI otwiera nowy sklep w Dęblinie
12:19 09-03-2026 | Autor: redakcja
W dniu otwarcia nowej placówki w Dęblinie klienci będą mogli skorzystać m.in. ze specjalnych promocji na produkty marek własnych oraz degustacji asortymentu dostępnego tylko w ALDI, takich jak np. sery, wędliny czy szeroki wybór słodyczy.
– W ALDI od kilku lat konsekwentnie stawiamy na dynamiczną rozbudowę sieci naszych sklepów. Nie tylko wzmacniamy naszą obecność tam, gdzie szyld ALDI jest już dobrze znany, debiutujemy również w całkowicie nowych miejscowościach, czego doskonałym przykładem może być nasza najnowsza placówka w Dęblinie. Dzięki temu otwarciu liczba naszych sklepów w województwie lubelskim będzie wynosić już 17. Mamy nadzieję, że nasz debiut w tej lokalizacji spotka się z ciepłym przyjęciem, a sklep szybko zyska grono swoich stałych klientów, dzięki połączeniu super cen z wysoką jakością naszych produktów – mówi Michał Kowalczyk, Kierownik Sprzedaży ALDI Polska.
Łączna powierzchnia najnowszego ALDI wynosi ok. 1000 m2. Sklep został przygotowany zgodnie z nowym konceptem wizualnym marki, którego motywem przewodnim jest świeżość, widoczna zarówno w sposobie aranżacji przestrzeni, jaki i asortymentu oraz jego ekspozycji. Sieć zadbała również o dodatkowe udogodnienia dla klientów, jak krajalnice do chleba, małe wózki zakupowe dla najmłodszych klientów czy intuicyjny butelkomat umożliwiający prosty zwrot opakowań kaucyjnych.
Na odwiedzających czeka również komfortowy parking. Z myślą o szczególnych potrzebach swoich klientów ALDI prowadzi ciche godziny, podczas których poziom bodźców w sklepie jest zmniejszany.
Ja tam najlepiej lubie sklepy dino wszystko polskie i swieze
Komiks nie dziwię się, że we wspomnianym przez ciebie sklepie towar jest świeży.
W trakcie przeprowadzonych kontroli temperatura przy stanowiskach kasowych wynosiła 3-6°C.
To pewnie pieczywo, nabiał i owoce były zamrożone 🙂
Natomiast pisanie, że wszystko polskie…
Daruj sobie takie uwagi.
No chyba, że banany, kawa, ryż itd też były polskie 🙂
Chyba nie ma gorszego sklepu niż Dino. No może PRLowski PSS.
jak kiedys jezdzilem do niemiec lata 90 to byly dla polakow super sklepy tanie wszystko bylo na tamtee czasy a teraz w porownaniu do innych dno i wodorosty tam nie ma ludzi i towaru.
Ceny nie są zbytnio atrakcyjne i stosowany jest podchwytliwy myk typu: cena 2.00 zł na co drugi produkt, z tym że pierwszy kosztuje 4 zł, średnia za każdy z nich wynosi 3 zł. Za tyle, a może i taniej można kupić w Biedonce lub Lidlu.
Dęblin-miasto marketów i kebabów.
I dobrze. Bo tam już tylko na regałach można pracować
Na tym zadupiu nikt nie robi poważnych inwestycji, więc zostaje tutaj tylko gastronomia albo praca zdalna. Potem nie ma co się dziwić, że większość młodych po szkole średniej stąd wyjeżdża, bo nie ma żadnych perspektyw poza wojskiem. Więcej marketów, miasto wytrzyma
Nie wiem, jak im się to opłaca. Byłem parę razy w puławskim Aldi i ok. 20.00 hulał tam wiatr. Ok. 0.5 km dalej jest Lidl, o tej samej porze, z reguły był pełen ludzi. Oby Aldi w dęblinie nie podzielił losu tego puławskiego, albo Netto, gdzie także klientów jest często niedużo.
Kiedy P[***] skłócone i podzielone, zajęte nie swoimi wojnami, wydojeni z broni, sprzętu i gigantycznej KASY…. to euroniemiec aszkenazi konsekwentnie otwiera swoje sklepy, zajmuje pozycje (choc są mało atraktycjne towary i ceny, mają mało klientów) – to jednak ktoś ich sponsoruje, aby okupowali, otwierali kolejne. A z drugiej strony widać, ze przez ostatnie 30 lat polskojęzyczne rządy dużo zdrobiły, aby im ułatwić – m.in. niszczyły polskie biznesy, wprowadzały 1000 ustaw kazdego roku, kosmiczny fiskalizm, a na koncu wprowadzili KSEF inwigilacje.
Dyskryminacja kierowców – nie da się wjechać do środka.
Da się rowerkiem trójkołowym takim jak twoj