Al. Tysiąclecia: Jechał sprzedać samochód, rozbił się na barierach
17:42 21-05-2016 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 15:50 na al. Tysiąclecia w Lublinie. Służby ratunkowe zostały powiadomione, że samochód uderzył w bariery energochłonne. Na miejsce skierowano policję oraz straż pożarną.
Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze lubelskiej drogówki, kierujący samochodem osobowym marki Proton młody mężczyzna, jadąc w kierunku Świdnika, w rejonie kładki dla pieszych stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na środek i uderzyło w metalowe bariery dzielące jezdnie.
Kierowcy nic się nie stało, podróżował sam. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Jak wyjaśniał naszemu reporterowi, podczas jazdy, najprawdopodobniej w wyniku pęknięcia drążka kierowniczego, pojazd przestał reagować na ruch kierownicą a po chwili uderzył w barierę.
Przez blisko godzinę ruch w kierunku Świdnika był utrudniony. Zablokowane były dwa pasy jezdni.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112, foto art group, Emilia, Karol)
2016-05-21 15:06:32
kupujący ma fart a mogło to być po zakupie…
Pewnie szybko jechał bo chciał szybko sprzedać ; )
Ktory diagnosta puscil auto
właściciel pracuje na stacji diagnostycznej potwierdzone info.
A który diagnosta jest w stanie przewidzieć, że za pięć minut pierdo…lnie drążek.
Tu nawet diagnosta z uprawnieniami jasnowidza nie dałby rady.
„Jak wyjaśniał naszemu reporterowi, podczas jazdy, najprawdopodobniej w wyniku pęknięcia drążka kierowniczego” hahahaha a jechał sprzedać auto… 🙂
’A kup tu panie jakąkolwiek część do tego’. Do starszych 'Japończyków’ nierzadko trudno jest części dostać, a co dopiero do tego 'cuda’?
bez przesady, takie elementy są dostępne z palcem w d… chyba nigdy auta nie miałeś.
Nigdy Protona czy innego Mitsu nie miałem.
A co do dostępności części zamiennych tych powyższych marek (przynajmniej jeżeli chodzi o egzemplarze z lat 90-tych) to nie tylko palec, ale i cała ręka w miejscu przez Ciebie wymienionym nie pomogą w odnalezieniu części nowej (fakt, można czasami coś na szrocie wypatrzeć, ale jestem daleki od pozyskiwania części do swoich aut w ten sposób).
To jest Colt po prostu…
Nie – Colt to Proton 300 (albo Satria, albo Compact na innych rynkach), ten tu zwierz to Lancer (Proton 400, czy jak kto woli Wira).
szwagry i drążek zrobią i gnioty wyklepią i pójdzie za niebite !
Hehehe dobry goguś chciał sprzedać póki jeździ a tu suprajs wcześniej puściło i bardzo dobrze to go nauczy że się nie oszukuje. Pewnie sie cieszył że jedzie trupa sie pozbyć i zarobi-no i zarobił za holowanie
Dobrze że nie doszło do zakupu bo koleś bankowo by się rozwalił po zakupie
Trupem to może Ty jeździsz… że starszy japończyk nie oznacza że padło.
Ta,o zwłaszcza z pękniętym drążkiem kierowniczym…
To raczej nie jest „Japończyk” przyjrzyj się marce na tylnym słupku.
Fakt, to licencyjny Lancer jest, ale w Japonii to go raczej nie wyprodukowano 🙂
Wasze komentarze jak zwykle powalają. Akurat znam człowieka i tak się składa, że jest mechanikiem samochodowym – o wszystko dba jak mało kto. Jeśli coś pękło to musiało mieć wadę i tyle – każdemu z Was może się zdarzyć – czego nikomu nie życzę.
gadacie głupoty jaki drążek. Może pękła mu żyłka przepuklinowa i małolat wypadł z trasy. Założę się że to brawura i brak doświadczenia
Brak doświadczenia to Ty możesz mieć.
Znam bardzo dobrze chłopaka i doświadczenie ma bardzo duże, jako kierowca jak i mechanik. Tak jak @GLACA pisze to musiała być wada fabryczna.
Jak go znasz to podaj jakieś namiary żeby czasem do druciarza ktoś nie pojechał.
Dokładnie trzeba ostrzegać ludzi przed takimi mechanikami co na drut wszystko wiążą i młotkiem z góry !!!
Ta i fantazję też miał
jakie ten sraj może mieć doświadczenie o czym wy gadacie zasówam cięzarówka po eu 19 latek i nigdy bym nie napisało sobie wszystkowiedzący a wy takie głupoty że doświadczony chyba w spawaniu drązków
nick z błędem ortograficznym ot doświadczony polak się odezwał. Żałosne stare truchło, a prawda jest taka że starzy doświadczeni rutyniarze mają zbyt niski refleks i zbyt dużo przyzwyczajeń i wywołują tym najwięcej stłuczek i wypadków – potwierdzone przez niezależne badania.
Jasne za to młodzi to mają refleks i fantazję czego dowodzą zdjęcia na drzewach , rowach i innych miejscach wyczynów doświadczonych małolatów , człowieku najwięcej wypadków powodują młodzi w wieku 18-35 l .
Jak widzę komentarze nie których to mnie powalają. Samochód był zadbany, wszystko zrobione na czas, a końcówka mogła pęknąć w każdej chwili. Czasami trzeba się zastanowić co się piszę dobrze że chłopakowi się nic nie stało i wcale nie jest małolatem
Pojazd marki co? Dobrze że nie pluton haha. Kto kupuje takie cos?
Sprawdź znawco jaka firma jest właścicielem Lotusa. No chyba, że nie wiesz co to są co to Lotus.
Lotus ? Lotus ? To ten łot tego kwiata ?