Al. Solidarności: Citroen zderzył się z dzikiem. Zwierzę nie przeżyło
20:18 13-12-2015 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło niedzielę około godziny 19 na al. Solidarności, za skrzyżowaniem z ul. Lubomelską. Kierujący citroenem jadąc w kierunku Zamościa zderzył się z dzikiem przebiegającym przez ulicę. Siła uderzenia była na tyle duża, że zwierzę nie przeżyło konfrontacji z pojazdem.
Na szczęście w zdarzeniu nie ucierpiały osoby podróżujące citroenem. Na miejscu pracują funkcjonariusze lubelskiej drogówki. Jeden pas w kierunku Zamościa jest nieprzejezdny.
Galeria zdjęć
2015-12-13 20:48:24
(fot. lublin112.pl)
Ciekawe skąd dzik w centrum miasta 😉
szedł po browar na stacje paliw….
Ten dzik czesto biegał w tej okolicy zresztą na Youtube jest filmik jak leży w kałuży na krakowskim
Pewnie z Łęczny przybiegł do galerii.
Zaprosili dzika na śledzika 😉
Skątowni obok kołowni.
W bagażnik go to przynajmniej wędlina na święta za darmo będzie 😀
Będzie kiełbasa na święta
co tam robił dzik? chyba że komuś z chaty uciekł
noo widzialem jak od ciebie z balkonu wyskoczyl
ciekawe co z odszkodowaniem bo ja jak potracilem sarne na trasie zamsc lublin mimo braku znaku informujacego o dzikiej zwierzynie nie dostalem ani grosza ani od kolka lowieckiego ani od zarzadcy drogi. Radcy prawni tez wyciagali rece ze nic w tej sprawie nie zrobia. Ciekawy jestem jak jest w przypadku takiego zdarzenia w centrum miasta. (oczywiscie w przypadku braku ubezpieczenia AC bo jesli sie je ma sprawa jest zalatwiona).
Trzeba mieć AC inaczej nici z odszkodowania.
I nie dostaniesz , tez nie dostalam i w urzędzie nie slyszeli o tym zeby ktokolwiek dostal .
W Lublinie na drogach same dziki 😉
a w Sopocie łaża po osiedlach tez mi nowina
Przylezie taki dziki do miasta i nie wie że na pasach się przechodzi
Widziałem go w sobotę około 23.00 na skrzyżowaniu ulicy Północnej z Kompozytorów Polskich
Skąd wiesz, że to ten sam? Poznałeś po twarzy?
Tak właśnie tak. Popatrz w lusterko to zobaczysz tą samą twarz dzikiej świni.
A wystarczyło włączyć rozwagę i spostrzegawczość i nie byłoby strat materialnych i niewinne zwierzę by przeżyło! Trochę refleksu kierowco, bo stanie się kiedyś tragedia!
Widzę, że nigdy nie miałeś nic takiego przed maską
Chciałbym zakomunikować, że miałem (nieomal) kontakt z łosiem i wiem jak się to odbywa. Zaznaczam też, że nie jestem „niedzielnym kierowcą”, a zawodowym i wiem, że spostrzegawczość i refleks ma ogromne znaczenie, jeśli tego nie podzielasz, to zwyczajnie odpuść sobie jazdę autem, NAWET W NIEDZIELE. Pozdrawiam.
miales kontakt z łosiem … chyba seksualny
Nie wiem co ten kierowca miał w głowie, musiał w niego kurde celować xd
Nam też przebiegł przez drogę, oprócz śmiechu nic więcej się nie działo.
Albo prowadziła baba, albo dwóch ziomeczków się założyło, że kierowca go „upoluje”.
Najwyraźniej się udało! Gratuluje!
wez ty się człowieku walnij w głowę byłeś widziałeś że głupio komentujesz każdy mądry dopóki sam nie ma takiej sytuacji akurat tak się składa że znam kierowcę i uwierz na słowo że kierującym jest bardzo dobrym.
Fakt – dobry kierowca, ja bym mógł nie trafić.
Faktycznie – po dwóch czteropakach można widzieć dziki przebiegające przed samochodem. Ponoć po skręcie przed samochodem przebiegają różowe słonie…
W odcieniu fuksji. Te słonie.