Aktywiści blokujący granicę ogłaszają sukces. „Zwyciężyliśmy!”
13:24 09-04-2022 | Autor: redakcja
W sobotę uczestnicy trwającej od kilku dni blokady polsko – białoruskiego przejścia granicznego w Koroszczynie ogłosili, że kończą swój protest. Jak wyjaśniali, była to już trzecia akcja w tym miejscu, gdyż wszystko zaczęło się 12 marca, kiedy to zobaczyli skalę problemu. Postanowili więc pokazać, że sankcje Unii Europejskiej nie działają i że niezależnie od tego, jak głośne były deklaracje UE o wsparciu dla Ukrainy, to jednak cały czas trwa handel z Rosją.
– Kiedy przyjechaliśmy tutaj po raz pierwszy byliśmy w szoku. Zobaczyliśmy bowiem ile tirów rosyjskich i białoruskich przejeżdża przez granicę i wiezie towary do Rosji. Wtedy po raz pierwszy podjęliśmy decyzję aby wyjść na blokadę a tym samym zwrócić uwagę polityków na to co się dzieje. Dzisiaj zwyciężyliśmy – mówiła organizatorka pikiety Natalia Panchenko.
Jak tłumaczą aktywiści, Unia Europejska oficjalnie opublikowała piąty pakiet sankcji wobec Rosji za zbrojną napaść na Ukrainę. Jest to także odpowiedź na zbrodnie wojenne, które odkryto m.in. w Buczy. Głównym ich punktem jest zakaz zakupu i importu z Rosji do UE węgla oraz innych stałych paliw kopalnych. Ma to nastąpić za cztery miesiące.
Do tego dochodzi zakaz eksportu do Rosji m.in. paliwa lotniczego, komputerów kwantowych, zaawansowanych półprzewodników, wysokiej klasy elektroniki, oprogramowania, maszyn oraz sprzętu transportowego. Z Rosji nie będą też mogły być przywożone: drewno, cement, nawozy, owoce morza i alkohol. Jednak protestujących najbardziej zainteresowały sankcje nałożone na przewoźników.
– Ciężarówki rosyjskie i białoruskie muszą opuścić teren Unii Europejskiej. Mają na to czas do 16 kwietnia i przynajmniej do czasu, kiedy wojna z Ukrainą się nie skończy, nie mają prawa wjazdu do unijnych krajów, nawet tranzytowo. Dlatego też dzisiaj świętujemy jedno zwycięstwo, które zbliża nas do naszego największego zwycięstwa, czyli pokonania wroga i zwycięstwa Ukrainy w tej strasznej wojnie – dodaje Natalia Panchenko.
W blokadzie drogi dojazdowej do terminala towarowego w Koroszczynie brali udział aktywiści z Polski, Ukrainy, Białorusi, Litwy, Łotwy, Estonii, Niemiec i Czech. Dodatkowo szereg kolejnych osób wspierało akcję lub też angażowało się w nią na różne inne sposoby. Uczestnicy akcji podziękowali też rządom tych krajów, które wstawiły się za zablokowaniem transportu do Rosji i na Białoruś.
Przypomnieli jednak, że wciąż pozostaje otwarta kwestia polskich ciężarówek. Tutaj jednak zaapelowali do premiera Mateusza Morawieckiego, aby rozważył wprowadzenie systemu rekompensat dla przewoźników, by nie musieli jeździć na wschód i wspierać kraju, którego obywatele gwałcą i mordują ukraińskie kobiety i dzieci.
(fot. Euromajdan Warszawa)
Wystarczyło trochę wiatru i deszczu i zabrakło kasy na michę, a aktywiści blokujący granicę ogłaszają sukces. „Zwyciężyliśmy!”
Bylbym i ja był wśród nich, ale za mało dniówkę płacili…. 😆
D.upy zmokły, zmarzły to i odechciało się robić zwykłych kierowców chcych zarobić na chleb zakładnikami tej chorej blokady. Przecież unia to ogłosiła nie dzisiaj. A tak swoją drogą to należy mieć świadomość że wszystkie te sankcje i zakazy ropy gazu od ruskich uderzą po kieszeniach nas, zwykłych ludzi. Nie sam Putin jest winien tego co się dzieje. Włącz myślenie, wyłącz telewizor. Pozdrawiam.
Grubo się mylisz rosja od zawsze miała zapędy imprialne i ma je i teraz.. jak myślisz co by bylo jakby Ukraina nie walczyła i padła w 3 dni? a już ci mówię zaraz wymagalaby rozbrojenia Polski i krajów nadbałtyckich zresztą w grudniu złożyła oficjalny dokument na ten temat do NATO i USA jak jesteś Polakiem to włącz myślenie a jak ruską świnią to jen.. ciebie i tą twoją zje… rosje
wez leki i przestan sie bawic w jasnowidza
Przestańcie agitować na rzecz rosji.
Propaganda
Wstyd i żenada.
A ja proponuję iść za ciosem i na Kijów.
„Edward” ale dlaczego na Kijów?
Przecież tam jest wojna a chyba nikomu nie zależy aby zbrojna walka przyczyniła się do kolejnych ofiar.
Skoro ich protest był tak zwycięski, że pod wpływem ich protestu Unia Europejska podjęła jakieś decyzje – to pora na Kreml.
Niech tam jadą i w formie protestu zakończą wojnę.
Wtedy jeden z drugim niech krzykną „zwyciężyliśmy” a może nawet i Nobla dostaną.
Bo w tej chwili takie zwycięstwo to trochę jak protest, aby najbliższe Święta Wielkanocne były za tydzień.
I za tydzień (z kawałkiem) będziemy świętować zwycięstwo 🙂
P.S.
Dlaczego o tym piszę?
Bo to zwycięstwo, przy którym najbardziej zostaną poszkodowane małe firmy, ich pracownicy i rodziny.
A tymczasem w jedną stronę płynie ropa, płynie gaz, jedzie węgiel…
A w drugą stronę płyną przelewy za kupowane dobra…
Pacjent umarł ale operacja się udała…
To był sarkazm co do tego niby zwycięstwa,absolutnie się z Tobą zgadzam.
A tak z innej beczki.
Czy pojazd z literami na tablicy rus i pęknięta przednia szyba może kontynuować podróż?
Taaa… zakaz dotyczy tylko Polaków
Nie wiem, na ile to ich zasługa, więc sukcesów to bym sobie na ich miejscu nie przypisywał, ale wręcz nie posiadam się z radości, że dzięki sankcjom na polskich drogach będzie wreszcie znacznie mniej tych śmierdziuchów w TIR-ach.
Zawalidrogi jeżdżą już kolumnami po 5-6, na zwykłej drodze nie idzie ich wyprzedzić, niszczą nasze drogi, zatruwają nasze środowisko, a my nic z tego nie mamy, bo nawet nie tankują w Polsce.
Im mniej TIR-ów, tym lepiej.
Teraz niech jadą na granicę rosyjsko-ukraińską i zablokują ruskie czołgi – ciekawe kto ogłosi zwycięstwo 😆
Pisałem już o tym, ale nijaki pan Leszek Mikrut usunął mój komentarz jako niepoprawny politycznie.
Może poszedł spać wiec zaryzykuje powtórkę:
Skoro bohaterscy aktywiści odfajkowali tu zwycięstwo, może teraz pojadą na granicę rosyjsko-ukraińską i zablokują przejazd dla ruskich czołgów.
To dopiero byłoby zwycięstwo !!!