06/06/2026
690 680 960

Akcyza na alkohol w górę. Większość respondentów uważa zapowiadaną podwyżkę akcyzy na piwo za zbyt wysoką

Ponad 63 proc. respondentów Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research uważa, że zapowiadany wzrost stawek akcyzy na piwo jest zbyt wysoki. Jednocześnie tylko 13 proc. badanych jest przekonanych, że podwyżka akcyzy ma na celu wyłącznie względy zdrowotne. Przeciwna planowanej podwyżce akcyzy jest również branża piwowarska, która ocenia, że spośród sektorów alkoholowych jest tym najbardziej dotkniętym przez pandemię.

Sejm zdecydował, że od 1 stycznia 2022 r. akcyza na wyroby alkoholowe – w tym piwo, wzrośnie o 10 proc. Ponadto kolejne, „kroczące” podwyżki akcyzy o 5 proc. rocznie będą wprowadzane od 2023 do 2027 r.

Tymczasem badanie przeprowadzone przez SW Research w październiku 2021 r. na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie wykazuje, iż dla 58 proc. respondentów cena piwa już dziś jest wysoka. 32 proc. badanych uważa, że nie powinno się podnosić podatków w obliczu wysokiej inflacji, a 39 proc. jest zdania, że podatki należy raczej obniżać.

– Zapisana w projekcie podwyżka stawek akcyzy przekracza w sumie 40 proc. W ciągu kilku lat czekają nas podwyżki większe niż w okresie ostatnich 20 lat – mówi Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny związku Browary Polskie.

Według niego rosnące podatki „skumulowane z drastycznym wzrostem kosztów produkcji doprowadzą do mocnej presji na wzrost średniej ceny piwa, która od 2019 r. urosła już o kilkanaście procent”.

Bartłomiej Morzycki uważa, że kolejne podwyżki nie tylko wpłyną niekorzystnie na rynek piwa, ale będą miały negatywne konsekwencje dla wszystkich branż powiązanych z piwowarstwem, do których należą sektory najbardziej poszkodowane w wyniku pandemii: gastronomia, hotelarstwo, turystyka czy imprezy masowe.

– Odbudowa samego tylko sektora gastronomicznego, dla którego piwo stanowi drugie źródło przychodów (zaraz po jedzeniu), zajmie co najmniej 3 lata. Dlatego jednym z postulatów naszej branży jest odłożenie decyzji o podwyżkach akcyzy na później, gdy sytuacja związana z pandemią będzie ustabilizowana i możliwe stanie się przeprowadzenie rzetelnej analizy wpływu podwyżek na rynek i strukturę spożycia – podkreśla dyrektor ZPPP – Browary Polskie.

Przedstawiciele przemysłu piwowarskiego wskazują, że podwyżka akcyzy następuje w bardzo trudnym dla branży momencie. Z danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) wynika bowiem, że w 2020 r. konsumpcja piwa w Polsce spadła do poziomu 93,6 litra na jednego mieszkańca i jest to najniższa wartość od 10 lat.

– W ostatnich 3 latach rynek piwa kurczył się o ok. 3,5 mln hektolitrów rocznie – to prawie dwukrotnie więcej niż wynosi łączna, roczna produkcja wszystkich browarów regionalnych i rzemieślniczych w Polsce. Do tego mierzymy się z niespotykanym dotychczas wzrostem wszystkich kosztów produkcji, co w oczywisty sposób przekłada się na średnie ceny piwa oraz na popyt – zaznacza Bartłomiej Morzycki.

W opinii dyrektora związku Browary Polskie wprowadzenie wyższej stawki akcyzy na piwo wiąże się również z realnym ryzykiem dalszego ograniczania spożycia piwa na rzecz mocniejszych napojów, zwłaszcza spirytusowych. Ich konsumpcja wykazuje trend wzrostowy: w okresie 2019-2021 sprzedaż whisky i brandy wrosła o 25 proc, ginu, rumu i tequili o 49 proc., a wina o 13 proc. Tylko sprzedaż wódki pozostała na podobnym poziomie jak przed pandemią.

Stanowisko ZPPP – Browary Polskie z 14 października 2021 r. stwierdza, iż jedną z przyczyn wzrostu spożycia mocniejszych alkoholi są zmiany preferencji zakupowych Polaków, którzy – w sytuacji niepewności związanej z pandemią oraz z powodu wprowadzonych restrykcji – zaczęli robić zakupy rzadziej i korzystać częściej z sieci dyskontowych. Z tego powodu częściej decydowali się na zakup wyrobów spirytusowych oraz wina, które są łatwiejsze do zapakowania i transportu, a do tego często oferowane są w dyskontach w atrakcyjniejszych cenach niż w handlu tradycyjnym.

Zdaniem przedstawicieli ZPPP – Browary Polskie projektowana seria podwyżek akcyzy powiększy dysproporcję pomiędzy akcyzą naliczaną od piwa w Polsce, a akcyzą obowiązującą w krajach europejskich. Już obecnie akcyza w Polsce jest 2,5-krotnie wyższa niż w Niemczech i o kilkadziesiąt procent wyższa niż w Czechach i na Słowacji. Po podwyższeniu stawek akcyza od piwa w Polsce będzie już ponad 3-krotnie wyższa niż w Niemczech.

Przedstawiciele branży piwowarskiej wskazują, że znaczne podniesienie stawki akcyzy może doprowadzić do nieznanego dotychczas w Polsce zjawiska masowego, prywatnego importu piwa z państw ościennych, zwłaszcza że sąsiadujemy z krajami o ugruntowanej tradycji piwowarskiej i silnym przemyśle browarniczym. I są to kraje, które – jak napisano w stanowisku ZPPP Browary Polskie – „słyną z piwa w rozsądnych cenach”.

(fot. pixabay.com, źródło informacji: PAP MediaRoom)

38 komentarzy

  1. Proste – jak nie stać to się nie pije, a jeśli już musisz pić tzn że jest coś nie tak z twoim życiem.

  2. Ocena: 0

    W końcu suweren dostaje to co mu się należy – podwyżki, podwyżki, podwyżki…

    • Janina Łatka - Zdziurkom
      Ocena: 0

      W końcu trzeba jakoś rekompensować wydatki na wszelkie Wasze „plusy” i czternastki, na uzupełnienie „dziury” spowodowanej odstąpienie od opodatkowania 30 tys. (wolnych od podatków już od stycznia 2022).

  3. Efekt będzie tylko jeden. Wzrost przemytu i szarego rynku. Wpływy do budżetu spadną, wzrośnie liczba zatruć metanolem. Co będzie następne? Podwyższenie kary za posiadanie nielegalnego alkoholu i masowe przeszukiwania domów?

  4. i bardzo dobrze. kto pije piwo? ci co mają 500plus

  5. Ocena: 0

    93 litry na mieszkańca to tylko 50 groszy od litra co daje nam 186 złotych znaczy PiS-owi daje.
    Zawsze można nie pić albo 100 kilogramów węgla na zimę kupić.
    A to nie jedyne podwyżki- ciekawe ile zdrożeje prąd, bo rachunki prognozowane do 31 XII
    Chwalmy PiS tyle nam dał.

  6. Budżet musi być w naprawdę fatalnym stanie skoro PiS uderza w swoich wyborców.

  7. Ocena: 0

    jak rząd chce dbać o zdrowie obywateli niech obnizy podatki wówczas żywność DOBREJ jakości będzie kosztować mniej

  8. Tato wódka drożeje czy to znaczy, że będziesz mniej pił? -Nie synku. To znaczy, że będziesz mniej jadł. Niby czarny humor, ale niech to da do myślenia .

  9. Ciekawe czy piwo bezalkoholowe też będzie takie drogie ?

  10. Rzeczywiście idziemy w stronę nowego ładu, ropniakiem nie pojedziemy bo ten 15 letni ma wycięty dpf i nie przejdzie przeglądu, autobusów praktycznie niema więc do pracy zostaje rower, gigantyczny kredyt na te własne 45 m na 30 lat pożre wszystko to co zostało z pensji – życie kulturalne, wycieczki można zapomnieć no chyba że jest się młodą kobietą to w ofercie zostaje Dubaj, a teraz tradycyjny napój do zatopienia smutku stanie się towarem luksusowym.