Akcja służb ratunkowych w bloku na Czechowie. Mieszkańcy alarmowali o pożarze
21:31 28-10-2025 | Autor: redakcja
We wtorek, 28 października, około godziny 19:30 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o możliwym pożarze w bloku przy ul. Żelazowej Woli w Lublinie. Jeden z mieszkańców poczuł bowiem swąd dymu.
Na miejscu interweniowały trzy zastępy straży pożarnej oraz policja. Niepokojący zapach miał dochodzić z jednego z mieszkań, jednak nikt nie reagował na dobijanie się do drzwi.
Strażacy za pomocą drabiny dostali się do okna mieszkania. Nie stwierdzili, aby w środku się cokolwiek paliło, czy też występowało jakieś zagrożenie.
Jak nam przekazano, wcześniej w mieszkaniu tym prowadzono prace remontowe. Cięto m.in. rury. Najprawdopodobniej w wyniku tego zapach poprzez wentylację rozprzestrzenił się po budynku i wywołał niepokój u sąsiadów.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112.pl, nadesłane – Natalia, Magdalena)
Dobra czujność sąsiadów,brawo
W opisanym przypadku, głupstwa prawisz.
Żeby z drabiny zajrzeć przez okno to trzeba było wysłać tam, aż trzy zastęp dzielnych druhów ?
A jeśli tak to każdy zastęp powinien do tego okna przystawić swoją drabinę. Byłoby widać, że biorą udział w akcji.
Nie musisz z rana się swoim IQ chwalić. Zgłoszenie było o zadymieniu na jednej z górnych kondygnacji, procedury są takie jak widać, ale ty pewnie byś pojechał rowerem z wiadrem. Jak się zacznie palić u ciebie nie dzwoń na straż, podmuchaj, pofufaj, albo polej z plastikowego kubka wodą, możesz też się wyszczać na ogień. Niby dorośli ludzie a komentarze denne.. jprd ehhhh
Za to po twoim komentarzu widać tą „dosrosłość”, dzieciaku
ucz się polskiego – tę
szczać – po tym słowie mozna poznać pracownika ipn
A paliło się i dym był w tym przypadku? Trochę rozwagi z tym wzywaniem służb. Nie pomyślałeś, że w tym czasie ktoś czeka i naprawdę potrzebuje pomocy a służby zajęte bo komuś się coś wydawało 😤
mysl trochę, na lublin nie ma 3 zastępów straży tylko co najmniej po 5 w każdej jednostce, więc nie pisz tkliwych komentarzy w stylu , że ktoś czeka na pomoc, bo widać że nie masz pojęcia jak działa straż i jakie są dostępne siły
specjaliści się znaleźli od 7 boleści hehehe oni będa ustalać jak ma pracować straż k mać hahaha
Można się tylko domyślać, że jeden zastęp obsługuje drabinę, drugi wyważa drzwi, trzeci szykuje sikawkę…
Policjanci (zwykle tylko dwóch) już gotowi protokoły sporządzać… ino ratownicy pogotowia bezrobotni…
O tyle dobrze, że uczestnictwo w akcji odfajkowali wszyscy…
ty sam byś wszystko zrobił taki mundry
Taaa… przystawić drabinę i zajrzeć przez okno sam dałbym radę mimo moich 76 wiosen.
🙂 brawo
Kosztami akcji obciążyć sygnalistę/ormowca*
* niepotrzebne skreślić.
Lepiej trzy razy wyjechać do tego co nie było niż jeden raz nie wyjechać w ogóle.
Taaa, wyjechać trzy razy, spalić trzy razy więcej paliwa, wyprodukować smog, a potem obwinić o to „kopciuchy”.
Ale opisywano też tu akcje gdzie udział w gaszeniu brało 10 zastępów, wodę lali przez kilka godzin, a to co tak dzielnie gasili spaliło się doszczętnie.
Jakby tego nie gasili to spaliłoby się też doszczętnie, ale znacznie szybciej.