05/06/2026
690 680 960

Orange ukarane za wprowadzanie klientów w błąd. Firma ma zapłacić 13 mln zł

Kolejna wielomilionowa kara dla Orange Polska została podtrzymana. Sąd nieznacznie tylko zmniejszył jej wysokość. W tym roku jest to już drugie tego typu orzeczenie wobec tej firmy telekomunikacyjnej.

Kampania reklamowa Neostrady zakończyła się dla Orange Polska wielomilionową karą. Sprawa dotyczy spotów Superpromocja Neostrady oraz Geopromocja dla Neostrady z 2015 roku. Z uwagi na zastrzeżenia co do prawidłowego przekazu informacji, postępowanie wszczął Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W efekcie zarzucił spółce, że wprowadza klientów w błąd odnośnie rzeczywistych kosztów dostępu do Internetu.

W 2017 roku na Orange nałożona została kara w wysokości 16,3 mln złotych. Firma odwołała się od decyzji do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ten po dokładnym przeanalizowaniu sprawy uznał właśnie, że kara jest zasadna, jednak zmniejszył ją do 13 mln zł.

To już kolejna w ostatnim czasie kara nałożona na Orange. Urząd zakwestionował praktyki polegające na automatycznym przedłużaniu umów o kolejny czas oznaczony w sytuacji braku działania ze strony konsumenta. Jeżeli przed zakończeniem kontraktu klient nie podjął żadnych działań, przekształcała się ona w kolejną umowę zawartą na czas oznaczony. Było to 6 miesięcy w przypadku Neostrady oraz 12 miesięcy lub 24 miesiące w przypadku pozostałych usług stacjonarnych. Konsumentom, którzy wypowiedzieli ją przed upływem tego czasu, były naliczane wysokie kary.

Firma Orange Polska nie zawsze jasno informowała klientów o tym, co mogą zrobić, aby uniknąć automatycznego przedłużenia abonamentu. Nieprecyzyjne były też informacje przekazywane przez konsultantów w ramach telefonicznych rozmów w celu utrzymania abonentów. Padały w nich stwierdzenia takie jak: kończy się Panu umowa wraz ze wskazaniem daty rzekomego zakończenia. W rzeczywistości kontrakt nie ulegał rozwiązaniu, lecz przechodził na kolejny czas oznaczony. W efekcie na operatora nałożono karę w wysokości 28 mln zł.

(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)

15 komentarzy

  1. Ocena: 0

    I wszyscy zadowoleni. Państwo ściągnie kasę, klienci i tak zapłacą więcej, a ty głupi ośle płać

    • Ocena: 0

      Jak masz coś wspólnego z następcą TP SA (który z pochodzenia musi być złodziejem), to faktycznie jesteś głupim osłem i płać.

    • Ocena: 0

      u mnie na ulicy zakładają światłowód i za każdym razem uszkadzają mi telefon stacjonarny…

  2. Ocena: 0

    Super, cisnąć żabojadów, Komorowskiego przed są że sprzedał im TP S.A. i niech TP wróci do skarbu państwa, Jarek załatwi 😀

  3. Ocena: 0

    Po trzecim postępowaniu (karze finansowej) winno być – WNIOSEK O Cofnięcie KONCESJI na USŁUGI TELEKOMUNIKACYJNE i ELIMINACJA z RYNKU.

  4. Ocena: 0

    Orange zapłaci do państwa A Ty szaraczku się sądź by idzysjzc swoje

  5. czy oni jakiekolwiek nakładane wcześniej kary zapłacili?

  6. Klienci szanowni zapłacą a prezesi czyli odpowiedzialni najwyżej po premi dostaną. Troszeczkę.

  7. Bardzo dobrze.Szkoda tylko,że taka niska kara dla żabojadów:-)

  8. polecam przejscie do play
    Ocena: 0

    I kto zawsze płaci w takich przypadkach ? bo na pewno nie ukarana firma …pan placi ,pani płaci ,,,znaczy my kliencii .,..ale bardzo dobrze że wyłapują takie rzeczy i karają ..bo juz w reklamach widać są „ostrzeżenia ” że zeby skorzystać z oferty ,trzeba spelnić jakieś tam warunki ” …gdyby nie takie kary dalej by sobie tak pogrywali , myśląc tylko jak tu naciągnać i że ludzie to durnie ,,,,wcisnie im sie kit ze bedzie tanio ,a pózniej jak podpisze umowę to się „goli barana” …

  9. Klient naszczescie już były hehe
    Ocena: 0

    Dobrze im tak zastanę oszuści ile się musiałem napisać reklamacji żeby wywalczyć swoje maja nas klientów głęboko w…. tylko żeby im płacić jak oni muszą oddać za to że oszukał na abonamencie to z 10 reklamacji napisałem a i tak odpuściłem że 100zl już mi się nie chciało.

  10. Ocena: 0

    „Pazerna Pomarańcza” to już sięga dna. Robi klientów na każdym kroku w konia. Dlaczego uciekają od niej konsultanci, a nowi nie bardzo chcą dla nich pracować? Ile ja się na przepychałem z nimi jak się okazało, że nie mam ubezpieczenia telefonu do umowy. I nagle sie okazuje iż nie aktywowali jej. A do tego okres umowy się okazał dłuższy i wysokość raty z abonamentem za telefon też dużo wyższa niż było ustalane. Naprawa na gwarancji i ubezpieczenie telefonu to tez nie takie ładnie wygląda jak się wydaje. Kwota ubezpieczenia to max 700zł, z tego koszt obsługi kuriera który odbiera i przywozi twój telefon z serwisu. Do tego ekspertyza kosztów naprawy to też z ubezpieczenia, a dopiero potem naprawa. Kończy mi się umowa w następnym roku i żegnaj „Pazerna Pomarańczo”. Nie wiem co by już musieli mi dać abym został u nich