90-latek uwierzył w historię „fałszywej córki”, stracił 50 tys. złotych
18:21 20-03-2019 | Autor: redakcja
We wtorek do 90-letniego mieszkańca Lublina na telefon stacjonarny zadzwoniła kobieta i podając się za jego córkę powiadomiła, że została zatrzymana przez policję w związku z wypadkiem drogowym.
Rozmówczyni twierdziła, że jest sprawczynią zdarzenia i potrzebuje pieniędzy na kaucję. Przekazała następnie telefon mężczyźnie podającemu się za policjanta, który oświadczył, że jeśli nie przekaże pieniędzy na kaucję to córka zostanie zamknięta w więzieniu. Pokrzywdzony oświadczył, że w banku ma oszczędności w kwocie 50 000 zł.
Oszust polecił, aby mężczyzna udał się do placówki bankowej i wypłacił swoje oszczędności. Starszy mężczyzna zgodnie z instrukcją przekazał gotówkę w umówionym wcześniej miejscu nieznajomemu mężczyźnie. Dopiero po fakcie dotarło do mieszkańca Lublina, że padł ofiarą oszustów i powiadomił o wszystkim Policję.
Wczoraj podobne telefony odebrała jeszcze trójka mieszkańców naszego miasta – na szczęście nie dali się oszukać.
(fot. pixabay.com)
Czy banki mogłyby w momencie wypłaty informować starych przeważnie już z trocinami w głowie ,że właśnie wypłacają swoje oszczędności życia i czy są pewni tego co robią? Jaki problem zadzwonić jeszcze raz i potwierdzić dane wnuka i wnuczki? Po za tym trzeba słuchać właściwego radia i telewizji a nie mszy tylko!
Zrobił dobry uczynek dziadzio , gorzej jakby tę kasę wysłał na Toruń na kolejne patriotczno-sakralne dzieła z gębą Ojca dyra na witrażu
I tyle się o tym pisze i nadal nic. Szkoda mi tych ludzi. Działajmy róbmy coś reagujmy bo żyjemy w podłym podstępnym świecie
Jak dla mnie to w takich przypadkach musi siedzieć kret w banku bo przecież nie będą dzwonić do dziadków co na leki nie wystarcza Muszą mieć informacje kto ma jakieś złotówki na koncie
Dziadek ze sobą i tak nie zabierze… Powiedzenie stary a głupi… Stary gorszy niż dziecko… Pasuje jak ulał… Tym co takich szkoda nie im teraz dadzą że swoich…
W pewnym wieku decydowanie o własnych pieniądzach (chodzi o dużych kwotach) powinno być ograniczone albo tylko za pośrednictwem notariusza…
… czy każdy senior po 70-tce nosi w tylnej kieszeni po 50 tys. ?! gdzie Ci ludzie trzymają gotówkę ?! wziął , wyjął , i dał ?!
Czy pracownik banku wypłacając 50 tysięcy w gotówce 90-latkowi jest normalny umysłowo i pracuje jeszcze w tym banku ?
A skąd miał tyle kasy starszy dziadek w tym wieku………..
Do wiadomości komentujących: Niektórzy 90-latkowie są naprawdę bogaci. A mówię tu o jachtach, luksusowych domach sportowych samochodach. Rodzina czasami próbuje ich ubezwłasnowolnić, ale dziadkowie mają dobrych prawników. No ale badania u psychiatry to by się przydały czy 90-latek może rozporządzać swoimi pieniędzmi.