86 osób zagrało w Mistrzostwach Lublina w Scrabble. Zwyciężył Dariusz Ulatowski
11:44 28-09-2026 | Autor: redakcja
Zawodnicy rywalizowali w Lublinie po raz drugi od reaktywacji turnieju. Tegoroczna edycja zyskała rangę Grand Prix 2026.
— Po dwudziestu latach przerwy postanowiliśmy reaktywować turniej. Było bardzo duże zainteresowanie, zawodnicy naciskali, żeby w Lublinie znowu je zrobić. Skorzystaliśmy z gościnności Politechniki Lubelskiej. W zeszłym roku odzew był tak świetny, a scrabbliści tak zadowoleni, że postanowiliśmy to powtórzyć — mówi Grzegorz Pukniel z Polskiej Federacji Scrabble i Lubelskiego Klubu Scrabble LuKS.
Przygotowania trwały przez całe lato. We wtorki lipca, sierpnia i września członkowie LuKS spotykali się w „Rdzewiaku” na Politechnice Lubelskiej, gdzie ćwiczyli grę i pomagali uczestnikom przygotować się do zawodów.
Małgorzata Pogorzelska z Wydziału Budownictwa i Architektury Politechniki Lubelskiej podjęła się organizacji mistrzostw ze względu na ludzi, których poznała dzięki grze.
— Wystarczy przed nimi położyć planszę i już świata poza nią nie widzą. Jeżdżąc na turnieje, staliśmy się przyjaciółmi. To naprawdę fajni ludzie, zwariowani na punkcie Scrabbli. Oczywiście jest też rywalizacja. Będą się kłócić o każde słowo, o każdą premię, bo chcą wygrać — opowiada.
Zwycięzca debiutował w Lublinie
Dariusz Ulatowski gra w Scrabble od trzynastu lat, lecz w lubelskim turnieju wystąpił po raz pierwszy. Po zwycięstwie zwracał uwagę na znaczenie koncentracji i gospodarowania czasem.
— Wiem, że dobrze gram, ale trzeba też mieć trochę szczęścia — przyznaje. — Najtrudniejsze było utrzymanie skupienia przez cały turniej, przy każdym ruchu. Trzeba też pilnować czasu, żeby starczyło go na późniejsze zagrania.
Zwycięzcę od początku przyciągało również odkrywanie nowych wyrazów.
— W słowniku jest mnóstwo dziwnych słów. Kiedy zaczynałem, ciekawiło mnie, że pojawia się wyraz, którego nigdy wcześniej nie słyszałem — wspomina.
Tytuł najlepszej scrabblistki, podobnie jak rok temu, zdobyła Irena Sołdan. Tym razem, jak podkreśla, rywalizacja była trudniejsza.
— Poziom był naprawdę bardzo wysoki. Gram od ponad dwudziestu lat, jeżdżę na turnieje mniej więcej dziesięć, piętnaście razy w roku. To pasja, którą przekazałam dzieciom, mamie i siostrze. Jest w tym sport, rywalizacja, ale i rozwój, bo trzeba cały czas poszerzać słownictwo, trenować, ćwiczyć — opowiada.
Wśród nagrodzonych znalazła się też Anna Kawka-Tomczak. Gra dopiero od miesiąca, a w Lublinie została najlepszą debiutantką.
— Ludzie myślą, że Scrabble to zabawa dla starszych osób. Ja uważam, że nie. Scrabble są dużo ciekawsze niż sądzimy. Jak człowiek się wkręci, to naprawdę jest w tym coś fascynującego — mówi.
Do Lublina przyjechał także Arkadiusz Łydka z Jaworzna, który na swój pierwszy turniej wybrał się jeszcze w latach 90.
— Za miesiąc kończę siedemdziesiąt lat i dla starszych osób taka gra jest szczególnie wskazana, żeby mózg pracował — przekonuje.
Konkursy i pomoc podczas turnieju
Mistrzostwom towarzyszyły konkursy słowne. W jednym z nich każdej z dwunastu rund patronowała kolejna litera słowa „POLITECHNIKA”. Uczestnicy układali również wyrazy związane między innymi z Lublinem, budownictwem, architekturą, drogami, mostami i telekomunikacją.
Osobny konkurs poświęcono pamięci Renaty Andrackiej, przedwcześnie zmarłej scrabblistki. Zawodnicy tworzyli wyrazy z liter jej nazwiska.
Podczas mistrzostw uczestnicy wsparli też leczenie Frania Styły. Wylicytowali „Misia Frania” w stroju ratownika medycznego, przygotowanego przez Grażynę Robaszyńską-Janiec z Dębicy, i przekazywali datki do puszki ustawionej na sali.
Zawodnicy pytają już o kolejną edycję lubelskiego turnieju. Małgorzata Pogorzelska odpowiada z uśmiechem:
— Pewnie będzie.
Galeria zdjęć
Zdjęcia Łukasz Jędrzejewski i Marcin Mściszewski
Do nauki by się wzięły guwniarze!