04/06/2026
690 680 960

80. rocznica pacyfikacji Wąwolnicy. Komuniści spalili wieś na Lubelszczyźnie

To jedna z najbardziej tragicznych i przemilczanych kart powojennej historii Lubelszczyzny. 2 maja 1946 roku Wąwolnica została spacyfikowana przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu terroru. Milicja Obywatelska, Urząd Bezpieczeństwa i Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego podpalały domy, niszczyły dobytek mieszkańców i siały terror. W wyniku akcji spłonęło około 100 gospodarstw, a życie straciło łącznie 5 osób.

Do wydarzeń doszło zaledwie rok po zakończeniu II wojny światowej. Gdy Europa Zachodnia odbudowywała się po zniszczeniach, na terenach Polski trwały brutalne represje wobec ludności podejrzewanej o wspieranie podziemia niepodległościowego.

Według ustaleń historyków funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa z Puław otrzymali donos, że w Wąwolnicy może ukrywać się oddział Mariana Bernaciaka „Orlika”, jednego z najbardziej znanych dowódców antykomunistycznego podziemia.

Palili domy i nie pozwalali gasić ognia

Po przyjeździe do miejscowości funkcjonariusze wzniecili pożar jednego z gospodarstw. Mieszkańcy próbowali ratować swoje domy, jednak uniemożliwiono im gaszenie ognia.

Po dwóch godzinach do Wąwolnicy dotarły kolejne oddziały, które rozpoczęły systematyczne podpalanie zabudowań. Straż pożarna nie mogła rozpocząć akcji ratunkowej, ponieważ została zatrzymana przez funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa.

Wstrząsająca relacja świadka

Świadkiem tragedii był amerykański fotograf John Vachon, przebywający w Polsce z misją UNRRA. W swoich wspomnieniach opisał dramatyczny obraz płonącej miejscowości.

– Około 4:30 zobaczyliśmy przed sobą wielką kolumnę dymu. Kiedy się zbliżyliśmy, przekonaliśmy się, że to płonie wieś – relacjonował.

Pamięć po 80 latach

W 80. rocznicę pacyfikacji zorganizowano uroczystości. Pod pomnikiem ofiar złożono kwiaty a następnie odprawiono mszę świętą w intencji ofiar. Był też przemarsz na Rynek i koncert patriotyczny w wykonaniu: Zespołu Tańca Ludowego Bystrzacy, Młodzieżowej Orkiestry Dętej przy OSP w Niedrzwicy Kościelnej oraz artystów z Teatru Wielkiego Opery Narodowej z Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego i scen warszawskich. W uroczystości uczestniczyli m.in. zastępca prezesa IPN dr Mateusz Szpytma, burmistrz Wąwolnicy Marcin Łaguna oraz przedstawiciele lokalnych organizacji społecznych a także szereg mieszkańców.

Jak przypominają historycy, komunistyczne władze próbowały zrzucić odpowiedzialność za spalenie Wąwolnicy na „bandy leśne”, czyli żołnierzy podziemia niepodległościowego. Propagandyści pisali w gazetach, że „Wąwolnicy od dawna jest siedzibą reakcyjnych band, dla których nie istnieją żadne tamy moralne w ich niecnych występkach”.

Mało tego, zaznaczano, iż mieszkańcy sami są sobie winni. W trakcie pożarów miała bowiem wybuchać amunicja, granaty i miny, jakie znajdowały się nagromadzone w zabudowaniach i domach. Sugerowano, że bandyci mieli tam szereg tajnych magazynów broni.

Symbol powojennego cierpienia

Z historycznych źródeł wynika, iż w wyniku pacyfikacji wsi spłonęło 101 domów, 106 stodół, 212 obór i 120 chlewów. Do tego 255 świń, 2 krowy, 5 kóz, 145 kur, oraz 60 królików.

Pacyfikacja Wąwolnicy pozostaje symbolem losu wielu polskich miejscowości, które po wojnie zamiast wolności doświadczyły przemocy ze strony narzuconej siłą władzy komunistycznej.

fot. IPN Lublin/ John Vachon

fot. IPN Lublin

13 komentarzy

  1. Ocena: 8

    Jednym z ubekow był ojciec prezesa jeden z głównych partii poltycznych

    • nnn Tak masz rację obecny czerwony marszałek wywodzi się od nich. To jego ideowi przodkowie, których teraz broni mordowali Polaków. A Ty gapisz się w niego i spijasz każdy ściek.

  2. Ocena: 4

    E tam, to „bandy” z NSZ.

  3. okupant ze wschodu czy z zachodu to zawsze okupant
    Ocena: 4

    A co na to obecne lewicowe zgromadzenia z marszałkiem czasastym. Ciekawe też jak głosują wnuki tych poszkodowanych. Jest wiele pytań i niech sobie każdy spróbuje w swoim sumieniu odpowiedzieć.

  4. Milicjant czyli morderca…

  5. witold janusz
    Ocena: 2

    Czy wiadomo kto doniósł?

  6. Ocena: 2

    A teraz ich spadkobiercy jak czerwony marszałek rządzą Polską. Już za rok musimy wyplewić te „chwasty” z Polski. I tu najważniejsze w historii zadanie dla Lubelszczyzny. Nie zostajemy w domu a głosujemy na twardy PiS. Tak z błędami w rządzeniu, czasami wewnętrznnymi sporami, ale zawsze za Polską.

    • Ocena: 1

      Czarzasty nie rządzi, on tylko pilnuje, aby woli jego aktualnym panom stało się zadość. Plaszczył się sowieckiej komunie, to teraz unijnej komunie. Człekokształtne jego typu nie wyobrażają sobie suwerennego rządzenia Polską, właściwie to jakimkolwiek państwem.

  7. Ocena: 2

    Czy przybył towarzysz piotrowicz na obchody? A pomiotka kalsteina z Odessy też nie było ?

  8. Ocena: -1

    emerytowany milicjancie dało się inaczej, a patologia to ty i tobie podobni. wstyd.

  9. Ocena: -3

    Taaa… w 80 lat po fakcie rwijmy szaty i krokodylowymi łzami płaczmy w obie garści, bo jedni Polacy donieśli na drugich Polaków, a przyjechali trzeci (też Polacy) i utłukli troje z tych „drugich”.
    No i niejako przy okazji spalili kilka chałup.

  10. Ocena: -5

    Zlikwidować ten calu ipn I szybko się skoncza te partyjne szopki za publiczne pieniądze

Dodaj komentarz