Od 6 lat rowerem przemierza świat. Japończyk dojechał na Lubelszczyznę
12:11 17-01-2016 | Autor: redakcja
Nie straszne mu ani afrykańskie upały czy też panujące obecnie w naszym kraju siarczyste mrozy. Od ponad sześciu lat Japończyk Hiromu Jimbo przemierza świat mając przy sobie tylko podstawowe przedmioty: namiot, części zamienne do roweru, komplet kluczy, garnek, patelnię, i kilka sztuk ubrań. Kilkanaście dni temu z Litwy dotarł do Polski, teraz przejeżdża przez województwo lubelskie.
W spartańskich warunkach spędza mroźne noce pod namiotem, rozkłada go w przypadkowych osłoniętych od wiatru miejscach, czy to w pobliżu opuszczonych budynków, czy też na stacji paliw, jak to miało miejsce w Radzyniu Podlaskim. Wczoraj wyruszył w drogę do Lublina, dzisiaj chce dotrzeć do Kazimierza Dolnego, skąd po zwiedzaniu miasteczka i noclegu ma ruszyć w dalszą drogę po naszym kraju. Bardzo się śpieszy, gdyż dostał wizę tylko na 90 dni i w tym czasie zamierza odwiedzić jak najwięcej krajów znajdujących się w strefie Schengen.
Hiromu Jimbo w drogę ku nieznanemu wyruszył w maju 2009 roku, zamierzając rowerem objechać cały świat. Zainspirował się wyczynem innego z Japończyków, Tatsu Sakamoto, a dokładnie wydaną przez niego książką opisującą jego przygody podczas podobnej podróży. Rzucił pracę w biurze podróży, ku sprzeciwom rodziców oraz narzeczonej pozostawił wszystko za sobą a sam postanowił przeżyć podróż życia.
Wyruszył ze Stambułu, później przez Gibraltar dotarł do Afryki. Od tamtej pory kontynent po kontynencie odwiedza kolejne kraje, by poznać ich kulturę oraz mieszkańców. Europa jest kolejnym etapem jego podróży. Rozpoczął go w Indiach 18 miesięcy temu. Od tamtej pory dzień po dniu, kilometr po kilometrze, nie zważając na pogodę jedzie przed siebie, ku kolejnym ciekawym zakątkom, których zwiedzić chce jak najwięcej.


(fot. Hiromu Jimbo)
2016-01-17 12:07:43
Ciekawe kiedy mu zajmują rower?
w sosnowcu pewnie
Jak pojedzie przez Kielce to w Kielcach.
Widziałem go dziś o 11 w Puławach jechał na kazimierz dolny
Niech ktoś mu powie żeby uważał na rower. Ostatnio kiedy czytałem taki art to globetrotterowi ukradli w Polsce rower.
Niech lepiej uważa na drodze. Tyle tu wypadków z udziałem rowerzystów…
Mega pozytyw i mega doświadczenie życiowe. Dobry gość, nic dodać, nic ująć.
Wyprawa rowerem nawet w kilku tygodniową podroż po Polsce sprawia dużą radość. Polecam spontaniczne wypady gdzieś przed siebie na kilka tygodni 🙂
Szacun dla gościa. Podziwiam i zazdroszczę.
jezdzi od lat po swiecie, a w Polsce straci rower
lepiej rower niż rozum stracić
takie dlugie i czeste podroze rowerem facetom bardzo czesto grozi niepłodnosc i problemy z jadrami, polecam sie dowiedziec
„dlugie; czeste; podroze; czesto; nieplodnosc; jadrami; sie; dowiedziec; ”
Ofiarą niepłodności czołgowej jesteś przykładem… też
najpierw skoncz gimbaze a pozniej dopiero pouczaj jak zdobedziesz wiedze na dany temat…. „czolgista” napisal prawdę, bo takie sa czeste problemy rowerzystów…. ale ty… nie majac o tym zielonego pojecia wolisz głupio skomentować… :/ żal mi ciebie, wez do reki jakas madra ksiazke i ucz sie ułomu ucz!
To jest mit, jazda na rowerze nie ma wpływu na niepłodność. Zresztą to są jego jajka, więc nic wam do nich.
Wielki szacunek. Szkoda, że nie wiedziałem o tym wcześniej, bo z przyjemością bym go odprowadził do Kazika.