56-latka ukarana niemal 10 tysiącami złotych. Wszystko przez sprzedaż samochodu sprzed lat
10:42 05-03-2026 | Autor: redakcja
Sprzedała samochód, ale nie dopełniła formalności
Z relacji kobiety wynika, że kilka lat temu sprzedała samochód marki BMW. Po transakcji zgubiła jednak umowę sprzedaży i nie zgłosiła zbycia pojazdu ani w wydziale komunikacji, ani ubezpieczycielowi. Nowy właściciel również nie przerejestrował pojazdu na siebie.
W efekcie samochód przez cały czas pozostawał w ewidencji jako należący do 56-latki. Jak twierdzi kobieta, od tamtej pory już kilkukrotnie była wzywana do wyjaśnień w sprawach różnych zdarzeń związanych z pojazdem, których dopuszczał się jego faktyczny użytkownik.
Kara za brak ubezpieczenia
Sprawa przybrała poważniejszy obrót, gdy kobieta otrzymała informację o nałożeniu na nią kary w wysokości niemal 10 tysięcy złotych za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazdu. Z jej relacji wynika, że nowy właściciel przez lata przedłużał ubezpieczenie, posługując się jej danymi. Gdy jednak przestał opłacać składki, konsekwencje spadły na formalną właścicielkę pojazdu.
Dopiero w tej sytuacji kobieta zdecydowała się zgłosić sprawę na policję i poinformowała funkcjonariuszy, że nabywca pojazdu wykorzystuje jej dane.
Policja przypomina o obowiązkach sprzedającego
Policjanci przypominają, że na osobie sprzedającej pojazd ciąży obowiązek zgłoszenia jego zbycia. Dotyczy to zarówno sprzedaży, jak i darowizny.
Formalności należy dopełnić w ciągu 30 dni od zawarcia umowy we właściwym miejscowo wydziale komunikacji lub za pośrednictwem internetu. Zgłoszenie jest bezpłatne, jednak niedopełnienie tego obowiązku w terminie może skutkować nałożeniem kary pieniężnej.
Dotychczasowy właściciel pojazdu ma również obowiązek poinformować ubezpieczyciela o zbyciu samochodu w ciągu 14 dni od podpisania umowy.
w tamtym tygodniu wyleciała mi sarna na drogę chciałem uniknąć zderzenia wjechałem do rowu nic się nie stało przyjechała policja i nawet nie dali mi mandatu spisali i pojechali zapomniałem to było na terenie Niemiec więc można u nas za najmniejsze draśniecie lub kolizję z udziałem policji 1000 zł można tylko trzeba chcieć wprowadzić prawo mniej opresyjne które jest dla ludzi i nie wspomnę o kulturze Policji bardzo przyjemni i podejście zupełnie inne
Miałem podobnie w Polsce kilka lat temu. Też mi nie dali mandatu ale za to zabrali dowód rejestracyjny za pęknięty wklad lusterka po uderzeniu w sarne. Koszt wkładu około 40zł przegląd 99.
„że nowy właściciel przez lata przedłużał ubezpieczenie, posługując się jej danymi” – witamy w Najjaśniejszej RP !
I co teraz biedna kobieta ma zrobić?
Zacząć wreszcie myśleć?
Do Donaldinio tych Twoich wypocin nawet nie da się czytać. Nic dziwnego że masz -11
Opresyjny reżim tuska prześladuje obywateli! Mam nadzieje ze wkrutce pan Donald Trump wjedzie tu z wojskiem w celu obrony demokracji
Komentarz ukryty, pokaż
Brawo chciało się oszukać to kara jest za pisu swoich nitykali a jest tusek to robi lad
co ma wspólnego rząd z niezgłoszeniem sprzedaży i niby co miała tu oszukać?