04/06/2026
690 680 960

48-latek zatrzymany przez dzielnicowych. Trafił do zakładu karnego

Dzielnicowi z Adamowa zatrzymali 48-letniego mieszkańca gminy Krzywda, który od kilku dni ukrywał się przed wykonaniem kary pozbawienia wolności. Mężczyzna został już doprowadzony do zakładu karnego, gdzie spędzi blisko półtora roku.

Policjanci z Adamowa prowadzili działania zmierzające do ustalenia miejsca pobytu 48-letniego mężczyzny, wobec którego sąd wydał nakazy doprowadzenia do zakładu karnego. Skazany miał do odbycia łączną karę niemal półtora roku pozbawienia wolności za przestępstwa przeciwko rodzinie. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że nie zamierza on dobrowolnie stawić się do odbycia zasądzonej kary.

Mężczyzna od kilku dni unikał kontaktu z organami ścigania i zmieniał miejsca pobytu. Sprawą zajęli się dzielnicowi, którzy na podstawie rozpoznania środowiskowego oraz zebranych informacji ustalili, że 48-latek może ukrywać się u znajomych lub członków rodziny. Tego rodzaju działania należą do codziennej służby dzielnicowych, którzy często jako pierwsi docierają do osób poszukiwanych, wykorzystując znajomość lokalnego środowiska.

Informacje operacyjne szybko się potwierdziły. W poniedziałkowy poranek policjanci udali się pod jeden z ustalonych adresów. Na miejscu zastali członków rodziny mężczyzny, którzy – jak wynikało z ich relacji – nie mieli świadomości, że przebywający u nich 48-latek jest osobą poszukiwaną i powinien już odbywać karę pozbawienia wolności. Zaskoczony wizytą funkcjonariuszy był również sam poszukiwany. Nie spodziewał się, że policjanci tak szybko ustalą jego miejsce pobytu.

Mężczyzna został zatrzymany. Po wykonaniu niezbędnych czynności został przewieziony do jednostki penitencjarnej, gdzie będzie odbywał zasądzoną karę. Łączny wymiar kary, wynikający z orzeczeń sądu, to prawie półtora roku pozbawienia wolności. Wyroki dotyczyły przestępstw przeciwko rodzinie.

Funkcjonariusze podkreślają, że każda osoba, wobec której zapadł prawomocny wyrok pozbawienia wolności, musi liczyć się z konsekwencjami w przypadku uchylania się od jego wykonania. Wydanie przez sąd nakazu doprowadzenia oznacza, że policja ma obowiązek ustalić miejsce pobytu skazanego i doprowadzić go do zakładu karnego. W takich sytuacjach działania mogą obejmować sprawdzenia w miejscach zamieszkania, u rodziny, znajomych, a także w innych lokalizacjach, gdzie osoba poszukiwana może przebywać.

Zatrzymanie 48-latka to kolejny przykład skutecznych działań podejmowanych przez dzielnicowych w terenie. Choć ich służba kojarzona jest głównie z profilaktyką i bezpośrednim kontaktem z mieszkańcami, w praktyce obejmuje również realizację czynności związanych z poszukiwaniem osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Znajomość lokalnych uwarunkowań i relacji społecznych często pozwala szybko zawęzić krąg miejsc, w których może przebywać osoba objęta nakazem doprowadzenia.

Policja przypomina, że uchylanie się od wykonania kary nie powoduje jej anulowania ani skrócenia. W takich przypadkach jedynie odwleka się moment osadzenia w zakładzie karnym, a dodatkowo osoba poszukiwana musi liczyć się z zatrzymaniem w najmniej oczekiwanym momencie. Każda informacja o miejscu pobytu osoby ukrywającej się przed wykonaniem wyroku jest weryfikowana przez funkcjonariuszy.

W tej sprawie działania zakończyły się skutecznym zatrzymaniem i doprowadzeniem skazanego do jednostki penitencjarnej. Mężczyzna najbliższe miesiące spędzi w zakładzie karnym, odbywając orzeczoną przez sąd karę pozbawienia wolności.

3 komentarze

  1. Ocena: 2

    Zdjęcie idealnie obrazuje obraz fajnej, uśmiechniętej Bolzgi. Zadowoleni policjanci, uśmiechnięty aresztowany, wszyscy szczęśliwi, fotograf jak odłożył aparat to zaczął klaskać. Uśmiechnijcie się, ferajna!

  2. Ferdek Kiepski, bo kiepski
    Ocena: 0

    Oj to dobrze, że 48-latek zatrzymany przez dzielnicowych i trafił do zakładu karnego
    Na dworze ziu-ziu, a tam w ciepełku nie tylko wiosny doczeka ale jak dobrze pójdzie to i następnej zimy…

  3. Ocena: 0

    Informacje operacyjne szybko się potwierdziły – na polski tłumacząc, to ktoś uprzejmie doniósł, „komu trzeba”.

Dodaj komentarz