04/06/2026
690 680 960

37-latek podejrzany o serię podpaleń lasów. Chciał zostać strażakiem, teraz grozi mu 10 lat więzienia

Policjanci z Radzynia Podlaskiego zatrzymali 37-letniego mieszkańca gminy Kąkolewnica, podejrzanego o sześć podpaleń lasów na terenie powiatu radzyńskiego. Do pożarów dochodziło w kwietniu i maju, głównie na terenach Nadleśnictwa Radzyń Podlaski. Mężczyzna przyznał się do winy, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

W ostatnich tygodniach na terenach leśnych należących do Nadleśnictwa Radzyń Podlaski dochodziło do pożarów, których okoliczności od początku budziły podejrzenia służb. Zebrany materiał dowodowy wskazywał, że ogień nie pojawiał się przypadkowo, a miejsca zapalenia ściółki leśnej były celowo wybierane.

Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Radzyniu Podlaskim:

— Zatrzymaliśmy 37-letniego mężczyznę, który w kwietniu i maju br. sześciokrotnie podpalał lasy na terenie powiatu radzyńskiego. Dzięki reakcji strażaków pożary zostały szybko opanowane. Sam podpalacz w przeszłości chciał zostać zawodowym strażakiem, a następnie próbował przystąpić do OSP.

Pożary głównie w gminie Kąkolewnica

Do większości zdarzeń dochodziło na terenie gminy Kąkolewnica. Jedno z nich odnotowano również w gminie Wohyń. Policjanci przeprowadzili szczegółową analizę miejsc, w których rozniecany był ogień. Ustalenia dzielnicowej z gminy Kąkolewnica oraz działania operacyjne funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Radzyniu Podlaskim pozwoliły wytypować podejrzanego.

37-latek został zatrzymany w piątek, 16 maja. Mundurowi ustalili, że mężczyzna podpalał lasy na przestrzeni ostatnich tygodni, a następnie zdarzało się, że obserwował działania strażaków prowadzących akcję gaśniczą.

Ogromne zagrożenie przez wiatr i suchą ściółkę

Według policji podpalenia mogły doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. Mężczyzna miał wybierać dni, w których panowały szczególnie niebezpieczne warunki — było wietrznie, a ściółka leśna od dłuższego czasu charakteryzowała się niską wilgotnością.

— Pożary sprowadzały ogromne zagrożenie, ponieważ wybierał dni, w których było wietrznie, a ściółka od dłuższego czasu miała małą wilgotność — przekazała KPP w Radzyniu Podlaskim.

Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że do podpaleń dochodziło o różnych porach dnia. Tylko szybka reakcja służb ratunkowych sprawiła, że ogień nie rozprzestrzenił się na większym obszarze.

Chciał zostać strażakiem

Zatrzymany 37-letni mieszkaniec gminy Kąkolewnica przyznał się do sześciu podpaleń. Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, w przeszłości chciał zostać strażakiem, jednak nie został przyjęty ani do Państwowej Straży Pożarnej, ani do Ochotniczej Straży Pożarnej.

Sąd przychylił się do wniosku radzyńskiej policji oraz prokuratury i zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Za sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Policja Radzyń Podlaski

10 komentarzy

  1. Ocena: 3

    Teraz będziesz gasil ale pragnienie seksualustyczne kolegów z celi😆

  2. Ocena: 2

    To tak jakby pedofil chciał by zostać księdzem

    • Ocena: -1

      OOo Franio? Jak zwykle błyszczy. To tak jakby obrońca PO chciał zostać mężem zoofilki z KO Kamili L z Kłodzka. KO Tuska to pedofilia obywatelska. Sami seksualni zwyyrodnialcy.

  3. Ocena: 1

    Ręce powinni obcinać!

  4. Z twarzy podobny zupełnie do nikogo

  5. Ocena: 0

    Co za debil!

  6. chłop ze Spiczyna
    Ocena: -1

    No chłopie teraz w areszcie zrobią Ci szlif.

  7. Mógł pójść do Wotu

  8. Fajna historyjka

  9. Ocena: -3

    Grozi 10 dostanie 2 w zawiasach.

Dodaj komentarz