300 lat temu doszło do ogromnego pożaru Lublina. Upamiętnią wydarzenia z 1719 roku
17:10 30-05-2019 | Autor: redakcja
300 lat temu, 2 czerwca 1719 roku lubelskie Podzamcze stanęło w ogniu. Od uderzenia pioruna zapalił się jeden z budynków, a następnie ogień przenosił się na kolejne zabudowania. Dominikanie lubelscy widząc szalejącą pożogę wyruszyli procesyjnie na przeciw ogniowi niosąc relikwie Drzewa Krzyża Świętego, przez wieki przechowywane w ich lubelskim kościele.
Do dziś w kościele oo. Dominikanów wisi obraz popularnie zwany „Pożar Lublina” przedstawiający ocalenie miasta z pożogi w 1719 r. dzięki cudowi relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Obraz ten, będąc unikalnym „zapisem” wydarzeń i jednocześnie najważniejszym przekazem ikonograficznym opisującym wygląd dawnego miasta.
W okrągłą trzechsetletnią rocznicę, jak co roku odbędzie się happening przypominający o tamtym dniu i dawnej historii miasta. 2 czerwca wśród dymu, ognia i blasku pochodni uczestnicy wyruszą śladem procesji dominikańskiej uwiecznionej na obrazie. Godzina rozpoczęcia
20:40.

(fot. UM Lublin, Wikipedia)
Co ciekawe, 1 czerwca Roku Pańskiego 1719 skrybowie z lublin112 i Fani Pogody przewidywali na kolejny dzień piękną pogodę.
Ciekawa inicjatywa, ktoś zaczyna ruszać głową organizując takie wydarzenia przybliżające mieszkańcom historię miasta i będące tez atrakcją turystyczną .
Atrakcją to jest poczytać lbn112 żeby zobaczyć z jakimi rodowitymi mieszkańcami mamy do czynienia. Się turysta dowie kto on jest, jak nie z Lublina.
To nie tajemnica że moja babcia mieszkała na czwartku a dziadek na starym mieście.
Za kolejne 300 lat społeczność Lublina będzie już tak ogłupiona że zapewne będzie organizować 3-setną rocznicę pierwszej parady pedziów i innych dewiantów seksualnych w Lublinie.
Proszę wrzucić zdjęcie tego obrazu, jeśli można.
Dodane, pozdrawiamy!
To w lewym górnym rogu na obrazie to baszta na Zamku?
Donżon zapewne na zamku.
Kamienice kryte strzecha,bez instalacji odgromowej,fajermurow,jedna studnia na rynku…taka Polska wlasnie. Zachodze w glowe co ten kawalek drzewa mogl zagasic,widac ,ze kiedys moze malo rozumieli otaczajacy ich swiat ale jakze mocno wierzyli….
a najlepszy z sołtysów olał imprezę, wolał wycinanie drzew
Jeśli relikwie są tak skuteczne to po cholerę my tu za ciężkie pieniądze Straż Pożarną utrzymujemy ???