05/06/2026
690 680 960

Niemal 4 kilometrowy przejazd taksówką za 50 zł. Oszukują czy zdzierają?

Nasza Czytelniczka za kilkuminutową podróż taksówką po Lublinie zapłaciła blisko 50 złotych. Stawka taksówkarza wyniosła kilkanaście złotych za kilometr.

W niedzielę nasza czytelniczka powróciła z kilkutygodniowego wyjazdu. Wysiadła z pociągu na lubelskim Dworcu Głównym PKP i obciążona bagażami swoje kroki skierowała ku stojącym obok budynku dworca taksówkom. Wsiadła do pierwszej z nich, szczęśliwa że za chwilę będzie w domu ruszyła w drogę. Kurs był krótki, gdyż liczył niecałe 4 kilometry, na ul. Przedwiośnie. Po kilku minutach była na miejscu, zapłaciła taksówkarzowi i udała się wprost do mieszkania. Po chwili przyszła refleksja, kilka minut jazdy, krótka trasa a rachunek aż 49 złotych. Na początku myślała że to pomyłka, jednak w ręku ściskała paragon z taką właśnie sumą. Nie trzeba dokładnych obliczeń żeby stwierdzić, że stawka taksówkarza wyniosła … kilkanaście złotych za kilometr.

Po telefonie w tej sprawie, do naszej redakcji, postanowiliśmy sprawdzić ile tak naprawdę powinna kosztować taka podróż.

Średnia cena za przejazd jednego kilometra po Lublinie wynosi około 2 złotych, ponieważ była to niedziela, korporacje stosują II taryfę, wtedy stawka za kilometr wzrasta o połowę. Nawet licząc 3 zł za przejechany kilometr i doliczając postój na skrzyżowaniach bądź światłach koszt za taki kurs nie powinien wynieść więcej niż 20 złotych. Zwłaszcza przy znikomym ruchu jaki występuje w niedzielę na lubelskich ulicach. Jak nam wyjaśniali pytani o aż taką różnicę w rachunku taksówkarze, z dużym prawdopodobieństwem nasza czytelniczka mogła zostać oszukana.

Pod dworcem PKP stoją głównie taksówkarze niezrzeszeni w żadnej z korporacji. Sami sobie ustalają ceny a te często nijak się mają do oficjalnego cennika. A stawki za przejazd, które pobierają od pasażerów, są znacznie wyższe od tych stosowanych przez radio-taxi. Choć przepisy mówią wyraźnie, że cennik ma być widoczny dla pasażera i umieszczony w prawym górnym rogu prawych tylnych drzwi pojazdu, to jednak jak już się wielokrotnie zdarzało, taksówkarze wieźli pasażerów okrężną droga bądź też korzystali z innych sztuczek, żeby tylko zawyżyć rachunek.

Taksówkarze ostrzegają przed taksówkarzami.

Nie jest tajemnicą, że korzystając z tego typu taksówek należy zachować szczególną ostrożność. W większość przypadków, gdy dojdzie do potrzeby ustalenia taksówkarza, pasażer wyjściu z auta nie ma pojęcia z kim jechał. Dobrze gdy ma jeszcze dobrą pamięć i zapamięta przynajmniej markę pojazdu i rysopis taksówkarza. Jednak najczęściej pasażer potrafi powiedzieć tylko, że jechał np. białym samochodem a i to nie zawsze. Przed tego typu taksówkarzami ostrzegają nawet ich koledzy. Jedna z korporacji nawet radzi – Wysiadając z pociągu na dworcu w Lublinie lepiej zadzwoń po taksówkę

W ostatnich miesiącach głośno było także o urządzeniach, które zaczęli montować w pojazdach nieuczciwi taksówkarze. Wpływały one na wskazania taksometrów np. zawyżając naliczane opłaty czy też doliczały dodatkowe kilometry do przejechanej trasy. Na szczęście w Lublinie nie stwierdzono jak do tej pory stosowania tego typu urządzeń, jednak jak podkreślają pytani przez nas taksówkarze, nie świadczy o tym, ze ktoś może tego nie stosować. Kontrole są tak rzadko, ze ryzyko wpadki jest znikome.

Co więc zrobić żeby nie paść ofiara nieuczciwego taksówkarza?

Najczęściej to co najprostsze jest najskuteczniejsze. Wsiadając do taksówki wystarczy zapytać, ile będzie nas kosztować przejazd w dane miejsce. Każdy z uczciwych taksówkarzy poda orientacyjną cenę, która finalnie może różnić się minimalnie. –Praktycznie wszyscy mają wiele lat doświadczenia i są w stanie określić z tolerancją do kilku złotych ile wynosi koszt przejazdu w dane miejsce – usłyszeliśmy od jednego z taksówkarzy. Wtedy nie będzie zaskoczenia, dlaczego rachunek jest tak wysoki.

(fot. lublin112 – archiwum)
2014-10-14 14:52:30

17 komentarzy

  1. Dlatego zawsze powtarzam znajomym:”Masz dać się okraść taksówkarzom? Zadzwoń do mnie, podrzucę Cię gdzie trzeba aby za paliwo się zwróciło”. Taka opcja jest korzystniejsza niż 50zł za 4 kilometry 🙂

  2. Zadna nowina bębniono w prasie już o tym nie raz że pod dworcami stoja bliżej nie okreslone „sałaty” i czekają na jeleni .Jeździć tylko korporacyjnymi ,w razie jak by kierowca chciał w h… przyciąć można zgłosić to w korporacji a tam go nie pogłaszczą .

  3. Każdy wie żeby uważać na te taksówki pod PKP, samotny napis „TAXI” jest kosztowny 😉

  4. Stary kawał od lat nigdy nie korzystam i nie pozwalam znajomym korzystać z sałaciarzy spod PKP czy PKS tam zawsze jest pełno naciągaczy.ZAWSZE dzwońcie po korporacje.

  5. Toz myslalem ze juz kazdy wie ze do Czeska Rycha i Zbycha sie nie wsiada bo to sa wolni strzelcy niezrzeszeni aczkolwiek laduja juz ludzi w trabe tym,ze zakladaja sobie duzego koguta np z ich nr telefonu udajac tym samy preudo korporacje

  6. Takich kretów mozemy spotkać nie tylko na PKP ale mozemy ich jeszcze spotkać na PKSie, pod hotelem Europa na Krakowskim Przedmieściu, na Racławickich przy Staszicu, na Kunickiego pod Stokrotka, na Placu Zamkowym pod Lwem. To co moge powiedzieć to trzeba na nich uważać sa to przeważnie małe koguty z samym napisem TAXI. Ale niektórzy próbują sie upodobnić do jakieś korporacji. Piszą na kogutach małymi literkami swój nr tel sam początek a potem dużymi literami koniec który jest np nr jakieś korporacji. Np XXX XX 196 00. I jak ktos jest po kilku głębszy to tego moze nie odróżnić. Bardzo ważna rzeczą jest dobrze zapoznać sie z cennikiem. Ważna jest opłata początkowa u niektórych wynosi nawet 15 zl. Potem cena za 1 km która wacha sie pomiędzy 3-5 zł w I taryfie. II taryfa jest zawsze I taryfa + 50%. Taryfa I jest od poniedziałku do soboty od godziny 6:00 do 21:59 taryfa II od 22:00 do 5:59 oraz cała niedziele i święta z czerwona kartka w kalendarzu. I ostania bardzo ważna cena opłata za 1 godzinę postoju. Tutaj widziałem nawet 100 zł. O co chodzi w opłacie postojowej. Ona działa cały czas dodatkowo do kilometrów i to jest czas np postoju na czerwonym świetle, jazda w korku. I tutaj wielu oszustów jezdzi tak wolny zeby na każdym czerwonym stać. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest moim zdaniem miec swoja zaprzyjaźniona korporacje i zawsze dzwonic wtedy jesteśmy pewni ze nikt nas nie oszuka. Dodatkowo jesli cos zgubimy czy zostawimy w TAXI z korporacji zawsze mozna oddzwonić i wtedy centrala wie z kim o ktorej jechaliśmy i kontaktuje sie z kierowca i pyta sie o ewentualna zgubę. Samochody w korporacjach sa przeważnie charakterystycznie oklejone z wieloma reklamami. Pamietajmy jeszcze ze kierowca TAXI zawsze ma obowiązek wydać nam paragon w innej sytuacji nie płaćmy. Na paragonie dokładnie napisane jest dane Taksówkarza, nr boczny, nr rej pojazdu, opłata początkowa, jaka taryfa jechaliśmy, dokładna odległość jaka przejechaliśmy 0,000 km. Oprócz tego zawsze mozemy poprosić kierowcę o wypisanie rachunku. Nie ma prawa odmówić. Przy ewentualnej reklamacji nie kierowca dobrze napisze w tytule usługi przejazd i tu dokładnie piszemy z ulicy A do ulicy B. A nie jak niektórzy cwaniaki piszą przejazd TAXI po mieście i tyle. Pozdrawiam.

  7. DUCH TY GŁĄBIE NAPISZ NUMER!!!JAK TAK TANIO JEŻDZISZ TO I MOŻE ADRES PODASZ TO JUTRO URZĄD SKARBOWY BEDZIESZ MIAŁ TY BARANIA GŁOWO HIHI

    • Odstaw klej na jakiś czas.

    • Coś się tak oburzył? Podwożę znajomych np po imprezie, na bani lub np z punktu A do punktu B z jakimiś przedmiotami które trochę ważą. Na wodę nikt nie jeździ to raz, a dwa to jak to mówi reklama Forda:” Moje auto – moje zasady”. Znajomym się opłaca rzucić mi na paliwo jak dać się okraść taksówkarzom, a skoro uwielbiam jeździć samochodem to dla mnie jest to czysta przyjemność. Nigdy nie prosiłeś znajomego o podwiezienie w jakieś miejsce a jeśli tak to nie rzuciłeś mu parę groszy za paliwo? Zawsze gdy ktoś mnie podwoził dawałem parę złotych za i tak drogie paliwo. Znajomi chcą – dzwonią. Jest to czysta przysługa z mojej strony. Jak napisałem w poprzednim poście JEST TO TYLKO ZWROT ZA PALIWO A NIE ZAROBEK. Więc ściśnij pieroga i siedź cicho bo nie słyszałem żeby za pomoc/przysługę trzeba było rozliczać się z Urzędem Skarbowym.

  8. Raz dałam się nabrać na takiego taksówkarza z pod PKP do wysokości Gęsiej zapłaciłam 50 zł Oszuści!

  9. to nawet nie złotówy!!! to banda złodziejiiiiiii !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Z dworca PKP pod Tesco 50 dych. To kuźwa w warszawie nie ma takich stawek.

  10. Ciemnogród !!! jak widze idiotów pakujących się na PKP i PKS do „słupowych” to mi się śmiać z was chce, a później płacze jedna z drógą ze 50 pln zapłaciła!!! Tarzeba patrzeć gdzie się wsiada, jak koń klapki na oczy i do pierwszej lepszej wsiada szkoda słów, sami sobie winni jesteście wszyscy.
    Wiem ze te 50pln to jeszcze nic
    PKP – obywatelska 60pln
    PKP – czeremchowa 74pln
    PKS – szpitale obywatelska 46pln
    ostatni mój ulubiony rarytasik!!!