19-latek uderzył motocyklem w stojącą ciężarówkę. Zginął na miejscu (zdjęcia)
08:52 12-09-2024 | Autor: redakcja
Do śmiertelnego wypadku z udziałem motocyklisty doszło wczoraj w Kocku na drodze serwisowej, która biegnie wzdłuż drogi krajowej nr 48. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że motocyklista uderzył w ciężarówkę. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego, policja, a także zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 19-latek kierujący motocyklem marki Yamaha ok. godz. 17.20 z nieustalonych na chwilę obecną przyczyn, na prostym odcinku drogi, najechał na zaparkowany samochód ciężarowy marki Mercedes, wraz z naczepą. Pomimo przeprowadzonej reanimacji, życia młodego mężczyzny nie udało się uratować.
Policjanci ustalają jak doszło do tego zdarzenia. Mundurowi wykonywali wszystkie czynności pod nadzorem prokuratora. Ciało motocyklisty zabezpieczono celem wykonania sekcji zwłok.

fot. Policja Lubartów

fot. Policja Lubartów

fot. Policja Lubartów
Niektórzy motocykliści rowerami nie umieją jeździć a co mówić dopiero Motorem, już najechał ameba.
Pokaż jak jeździsz cwaniaku, ale nie pożyczonym rowerem.
Motor to ty masz w swoim wieś golfie
Spij słodko Aniołku
Już myślałem, że na jakiejś 170-konnej szlifierce jechał, a to zwykła 125 była.
Godzina 17:20 – czyli odpada wariant z zaparkowaniem nieoświetlonego pojazdu w miejscu nieoświetlonym. Było jasno, więc światła nic nie zmieniały.
Mogło być odwrotnie… Motocyklista jechał w kierunku zachodzącego słońca. Może go oślepiło.
W warunkach używania świateł pojazdów nie ma mowy o tym, czy słońce wschodzi czy zachodzi. Albo jest dzień, albo noc (tak w skrócie).
W nocy, pojazdy zaparkowane na jezdni, poza obszarem zabudowanym i nieoświetlonym powinny mieć zapalone światła pozycyjne. Jeżeli było przed zmrokiem (jeszcze dzień) to pojazd nie musi być oświetlony.
Ja nie o tym piszę. Motocyklista wyjechał z parkingu biedronki. On tam nie miał niewiadomo jakiej prędkości. Musiało się wydarzyć coś że tej ciężarówki nie zauważył. Może oślepiło go słońce a może co innego.
faktem jest ,że o tej porze roku słońce oślepia i to bardzo.
jechałem niedawno , w jedną stronę pod słońce , z powrotem tak samo.
męczarnia
Jeszcze napiszcie, że kierowca TIRa napił się wody. Bo wtedy winny jest ten kto pije wodę. A nie ten, który nie potrafi uniknąć najechania na przeszkodę na drodze.
Kierowcy tira w ogóle nie powinno tam być. A już na pewno nie powinien tam się zatrzymać. Tam jest oznakowana strefa zamieszkania. Mimo że przy tej drodze nie ma żadnych domów.
Nauczcie się jeździć bandyci w ciężarówkach. Kolejny motocyklista zabity przez kierowcę ciężarówki. Ile jeszcze musi zginąć by w końcu zaostrzyć przepisy?
Zuzanna ciężarówka stała więc raczej wina motocyklisty. Jednego wariata mniej.
Motocyklista wyjechał z parkingu biedronki. On nawet nie był rozpędzony… Więc jakiego wariata?
motorowerzysta zabity przez kierowcę zaparkowanej ciężarówki??? Serio??
Ciężarówki w ogóle nie powinno tam być 😉
Jest zakaz. Maksymalna prędkość na tej dojazdowce to 20km/h
Od kiedy to w tym kraju ktoś przestrzega zasad parkowania? SM reaguje po 4 godzinach, a Policja mówi, że od tego jest Straż Miejska.
Tak, czy inaczej. Niezależnie od tego czy pojazd był zaparkowany prawidłowo, czy nie – to obowiązkiem kierujące pojazdem jest ominięcie każdej przeszkody na swojej drodze.
Nawet jakbym zatrzymał się na ekspresówce by napić się piwa, to winnym najechania na mnie będzie najeżdżający.
Może się powtórzę…
*W sumie każdy ma rację.
Potrząśnijmy tylko głowami czy jeszcze tam coś chociaż lata…KAŻDY…*
Ciekawe jak skończy ten idiota, co po Parczewie zapier…la. Dlaczego jeszcze ma niezabrane kwity? Łatwo się łapie tych co na mieście źle parkują albo starusze osoby co po chodniku rano na targ jadą, bo po ulicy się boją i mają rację, że chodnikiem jadą. Ale chyba jest bezsilnosć w wyłapaniu tych motorowców co hałas wynikający z niesamowitych prędkości powodują. Słuchać to na kilku ulicach jak jedzie taki Kolejową, Alejami, czy na Koczergi. Pytam dla kolegi, czy musi ktoś zginąć?
W przypadku kolizji winę zawsze ponosi kierowca który jest w ruchu. Nawet gdyby stał tam inny pojazd to wina motocyklisty. Nie widział tak dużego pojazdu? Ciekawe czy miał uprawnienia do kierowania i czy sam kupił ten motor czy kolejni dobroczynni rodzice którzy pochowaja dziecko