15-latek miał przepłynąć w nocy wpław jezioro, w umundurowaniu i obuwiu. Chłopiec nie żyje
12:22 25-07-2025 | Autor: redakcja
Prokuratura Rejonowa w Wolsztynie postawiła zarzuty dwóm mężczyznom w związku ze śmiercią 15-letniego uczestnika obozu harcerskiego. Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z 23 na 24 lipca br. w miejscowości Wilcze (powiat wolsztyński), nad jeziorem Ośno. Śledczy ustalili, że chłopiec utonął podczas próby zdobycia harcerskiej sprawności – w pełnym umundurowaniu miał przepłynąć wpław 500 metrów przez jezioro.
Jak poinformował prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, zarzuty usłyszeli 21-letni Marek G., dowódca drużyny harcerskiej, oraz 19-letni Igor K., pełniący funkcję ratownika wodnego. Obaj mężczyźni sprawowali w nocy opiekę nad małoletnim. Śledztwo wykazało, że nie dopełnili oni obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa, czym narazili 15-latka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, doprowadzając do jego śmierci.
Według ustaleń prokuratury, decyzję o przeprowadzeniu próby zdobycia sprawności harcerskiej podjęto nocą, w warunkach znacznie odbiegających od bezpiecznych. Dominik – bo tak miał na imię zmarły chłopiec – został zobowiązany do przepłynięcia 500 metrów przez jezioro w pełnym umundurowaniu i butach. Towarzyszący mu opiekunowie nie zapewnili mu odpowiedniej asekuracji, ani nie zachowali podstawowych zasad bezpieczeństwa.
– Marek G. wydał pokrzywdzonemu polecenie podjęcia nocnej przeprawy przez jezioro, natomiast Igor K., jako ratownik wodny, dopuścił do jej przeprowadzenia bez stosownych zabezpieczeń – przekazał prokurator Wawrzyniak.
Mężczyźni zostali zatrzymani jeszcze tego samego dnia. Obaj nie przyznali się do winy. Prokurator zastosował wobec Marka G. środki zapobiegawcze – dozór Policji, poręczenie majątkowe oraz zakaz wykonywania działalności związanej z opieką nad małoletnimi i pełnienia funkcji drużynowego w ZHR.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, podejrzanym grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat.
Opiekunowie 19 i 21 lat???? Oni sami powinni mieć tam opiekuna
Przecież to dzieciaki takie same jak harcerze, którymi się „opiekują” (z jakim skutkiem to właśnie widzieliśmy). Dzisiejszemu smartfonowemu 21-latkowi nie można powierzyć opieki ad psem czy kotem, a co dopiero nastolatkiem.
Nie mierz wszystkich jedną miarką.
Miałem okazję brać udział w podobnych zabawach za dzieciaka, gdzie opiekunowie byli studentami.
Płynąłem jednak obok łódki z dwoma opiekunami, z których jeden wiosłował, a drugi cały czas mnie obserwował, trzymając w pogotowiu bojkę ratowniczą. Tutaj zabrakło rozwagi, za co poniesiona została najwyższa cena.
Kiedyś były inne czasy i inne przeświadczenia u mlodych ludzi. Teraz wszystko zwariowało to i ludzie są inni.
Kiedyś nie było związku ZHR, który nie ma dobrych procedur, nie ma dobrego szkolenia, nie ma kontroli nad tym co robi się na obozach, za to ma „różańce”…
Cały związek powinien dostać zakaz organizacji wyjazdów młodzieży do czasu aż wszyscy przejdą pełne szkolenia z BHP i każda sprawność, próba itd. nie zostaną zweryfikowane,opisane i zatwierdzone przez zewnętrzną kontrolę. Niech będą religijni i patriotyczni, ale dzieciaki mają być bezpieczne. Co innego, gdyby wyraźnie złamano jakieś zakazy, procedurę przeprowadzania próby. Ale oni się teraz bronią tym, że każdy sobie sam wymyśla zasady…
Czyli jak ktoś w ZHR wymyśli nocne bieganie po autostradach, to też będzie im wolno, bo nikt tego nie będzie kontrolować, zatwierdzać?
„Podobno nie wiedzieli przełożeni.” No to powinni dostać wyrok za brak nadzoru a jeśli ukrywają zgłoszenie tej „próby”, ( plan dnia, opis, projekt, to też powinni odpowiadać na jednej ławie oskarżonych razem z tą młodą kadrą.
Ciekawe, czy ratownik, to nie był po prostu przygodny chłopak z obozu wyciągnięty z łóżka, co tylko miał uprawnienia młodszego ratownika? Nieumyślnie utopili dzieciaka…
Niestety to zdarzenie potwierdza moje rodzinne doświadczenia ze związkiem ZHR.
Panowie z katolickiego harcerstwa tak „dbali” o dobro podopiecznego, że próbę obserwowali z pomostu.
Do łódki wsiedli, jak już zniknął im podopieczny pod wodą, ale nie mieli nawet bojki ratowniczej ze sobą.
Nawet jak ofiara była najlepszym pływakiem w zastępie, to każdego może złapać w wodzie skurcz, a namoknięty mundur i buty nie pomagają w utrzymaniu się na wodzie, więc ich zas_anym obowiązkiem było mu asystować, a nie gapić się z pomostu.
Masz jakiś problem z kościołem? Po co judzisz
Mam problem z ZHR, bo najwyraźniej poszanowanie życia w tej organizacji jest takie samo, jak w całym kk – tj. od poczęcia, do momentu narodzin (tzw. „wartości chrześcijańskie”) – potem to już „hulaj dusza piekła nie ma”.
Czytałeś o tym księdzu spod Grójca, co wyrzucił ostatnio z bagażnika zwłoki uderzonego tępym narzędziem mężczyzny, oblał łatwopalną cieczą, podpalił i odjechał? Kuria stwierdziła, że zawiesi go w czynnościach, jeżeli „zarzuty się potwierdzą”… a tymczasem jest zatrzymany przez Policję i przedstawiono mu zarzuty, a kuria czeka na „potwierdzenie”.
Mam sporo przeciwko kościołowi (zresztą na 3 z 4 osób z pokolenia moich dziadków tylko jedna babcia była katoliczką, reszta to protestanci) i jątrzyć będę zawsze, gdy uznam to za słuszne, żeby bić jak w bęben, gdy przykościółkowe organizacje za nic będą miały życie „już narodzonych”.
Bo kościół to sprawca wszelkiego zła na tym świecie.
Bo „Polski KK ma problem z samooczyszczeniem swoich szeregów” – cytat mojego znajomego księdza.
W ubraniu i w butach? 15latek? 500m? To był egzamin na komandosa? Typowy dorosły miał by problem płynąć w odzieży i butach.
Ja jak usłyszałem o tych butach, to też się załamałem,
kto wpadł na taki pomysł?
czy to są typowe techniki egzaminowania w harcerstwie?
„Komandosi z ZHR”…
Czyżby fala z wojska dotarła do harcerstwa…..
A co ma wp do zabawy w lesie?
Idź to się przekonasz. To zabawa w tzw. „kowbojów i indian”.
Oj Ty inteligentny jesteś, xxx, aż piszczy…
5 lat? A ile jest za utopienie psa?
Chłopak wygrywał olimpiady z przedmiotów ścisłych! Byl niezwykle mądrym dzieciakiem. Ze swymi zdolnościami mógł być kimś wyjątkowym, zostać naukowcem, odkryć cos, co przysłużyłoby sie ludzkości… ale sie juz tego nie dowiemy. Głupcy, którzy tym zadaniem skazali go na śmierć za pewne nie dorastają do piet temu chłopakowi. Jest na internetach wizerunek ofiary- powinny być tez pokazane mordy tych „mądrych” opiekunów! Żeby inni rodzice mogli zobaczyć komu nie powierzać w opiekę swego dziecka! Nie zdziwiłoby mnie gdyby to zadanie bylo znęcaniem sie, pokazaniem „my tu rządzimy”!. Powinni odpowiadać jak za zabójstwo!
Dokładnie. Też tak myślę. W internecie w opisie tej sprawnisci nic nie ma o płyniecie nocą ani w ubraniach i butach. Pewnie im podpadł czymś.
Kilka-kilkanaście miesięcy postępowania. Dziesiątki przesłuchanych świadków. Powoływanie biegłych i ich ekspertyzy. Może jakiś eksperyment procesowy. A na końcu i tak wyrok w zawieszeniu i symboliczna grzywna.
Pewnie jak tego by nie zrobił to w inny sposób by go dojechali znaczy zdobyłby harcerską sprawność…
2 opiekunów? Ile dzieci? razem z opiekunami – 19 i 21 lat?!
Mam rozwiązanie niech sami przepłyną to jezioro tak jak był ten dzieciak wyposażony. Niech doświadcza. Tego. Co on
Zapisując dzieci dokładnie zaznajomcie się z organizatorem! Najlepiej z polecenia i doświadczeń innych rodziców w przeszłości.
Zabili młodego Człowieka i grozi im do lat, kolejna kpina!