13-latek spadł z hulajnogi. Groźny uraz i ważne ostrzeżenie dla rodziców
09:17 17-04-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek, 16 kwietnia, na terenie gminy Chełm. 13-letni chłopiec podczas jazdy na hulajnodze stracił równowagę i upadł, doznając urazu nadgarstka. Na miejsce skierowano zespół ratownictwa medycznego, który przeprowadził badanie poszkodowanego, unieruchomił uszkodzoną kończynę i zdecydował o konieczności transportu do szpitala.
Specjaliści podkreślają, że wraz ze wzrostem popularności hulajnóg – zarówno tradycyjnych, jak i elektrycznych – rośnie liczba podobnych zdarzeń. Najczęstsze urazy dotyczą kończyn górnych, głowy oraz stawów, a ich przyczyną bywa brak odpowiedniego przygotowania oraz lekceważenie zasad bezpieczeństwa.
Podstawowym elementem ochrony jest stosowanie kasku, który znacząco zmniejsza ryzyko poważnych urazów głowy. Zaleca się również używanie ochraniaczy na nadgarstki, łokcie i kolana, szczególnie w przypadku dzieci i młodzieży. Ważne jest także dostosowanie prędkości jazdy do warunków otoczenia oraz unikanie jazdy po nierównych lub śliskich nawierzchniach.
Istotnym aspektem jest także stan techniczny hulajnogi. Regularne sprawdzanie hamulców, kół oraz stabilności konstrukcji może zapobiec wielu niebezpiecznym sytuacjom. W przypadku hulajnóg elektrycznych należy zwracać szczególną uwagę na ograniczenia prędkości oraz obowiązujące przepisy ruchu drogowego.
Eksperci przypominają również o konieczności zachowania koncentracji podczas jazdy. Korzystanie z telefonu czy słuchawek ograniczających percepcję dźwięków z otoczenia zwiększa ryzyko wypadku. Szczególną ostrożność należy zachować w miejscach o dużym natężeniu ruchu pieszych.
niech jzdza po 3 na jjednj
Mandaty dla hulajnogistów czy rowerzystów jak najbardziej i jak najwyższe, ale mandat dla samochodzistów to łatanie budżetu.
Jezu jak się cieszę.Amen.
Z hulajnogi raczej nie można spaść (stoi się max 10 cm nad chodnikiem) można natomiast się z niej przewrócić – co też uczynił młody obywatel, i od razu wielkie kuku, niech mamusia podmucha palusia. Ja fiknąłem z roweru kilka „kozłów” w życiu i jakoś gazety o tym nie pisały.