05/06/2026
690 680 960

10-latek bez butów spacerował środkiem ulicy. Wiele osób przejeżdżało nie reagując (wideo)

Dziś w południe na środek ulicy wbiegł chłopiec bez butów. Dziecko krążyło między autami, niestety część kierowców ominęła go i pojechała dalej. Na szczęście znalazły się osoby, które widząc co się dzieje, od razu zareagowały.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 27 października, na ul. Granitowej w Lublinie. Przed godziną 12 na środek jezdni wbiegło dziecko. Chłopiec był bez butów, na stopach miał tylko skarpetki.

Niestety wielu kierowców przejeżdżało obok, lecz nikt się nie zatrzymał. Dopiero po pewnym czasie zareagowali pracownik firmy Remondis Medison oraz kierująca autobusem komunikacji miejskiej kobieta.

– Zostawiłem auto na środku ulicy tamując ruch i biegiem ruszyłem za dzieckiem. Tak mnie wychowano i instynkt rodzicielki tak właśnie powinien działać – wyjaśnia nam mężczyzna.

Chłopiec został sprowadzony w bezpieczne miejsce, następnie w autobusie oczekiwał na przyjazd policjantów. Funkcjonariusze zaopiekowali się dzieckiem, a jednocześnie rozpoczęli poszukiwania jego opiekunów.

W międzyczasie na miejscu pojawiła się mama chłopca. Jak się okazało, 10-latek cierpiący na autyzm, wykorzystał fakt, iż kobieta nie zamknęła drzwi na klucz. Po cichu wyszedł z mieszkania i pobiegł na pobliską ulicę. Na szczęście w porę zareagowali świadkowie. Przeraża jedynie fakt, iż wcześniej wiele osób dosłownie nie zainteresowało się dzieckiem i pojechało dalej.

– Środkiem ulicy biegło dziecko w skarpetkach, samochody obok przejeżdżały i nikt nie reagował. Dosłownie omijali chłopca. Do pobliskiego skrzyżowania z ul. Jana Pawła brakowało może 100 metrów. Aż strach pomyśleć co mogło by się wydarzyć, gdyby wbiegł on na tak ruchliwą trasę – dodaje nasz rozmówca.

Jak ustaliliśmy, chłopiec nie wymagał interwencji medycznej. Cały i zdrowy wrócił do domu.

21 komentarzy

  1. teraz szybciej cię nakrecą telefonem niz ci pomogą, dziesiec rąk wyciagnietych z telefonami a żadna nie wyciagnieta do pomocy

  2. „Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 28 października…..” czyli jutro.

  3. Tak se myślem...(co każdemu sie może zdarzyć), że...
    Ocena: 15

    W obawie o prowokację, że durnie chcą filmik nakręcić i opublikować jak to molestuję dzieciaka, też bałbym się zareagować.
    W ub. roku w jednej z Biedronek troje dzieciaków zachowywało się jak stadko małpiątek, skacząc po lodówkach, rozrzucając artykuły…Kiedy zwróciłem im uwagę natychmiast zostałem skarcony przez nadbiegającą matkę Polkę. Dotychczas dziwię się, że nie wydrapała mi oczu, a tego co mi naopowiadała o mnie, nie odważyłbym się powtórzyć.
    Nie dziwię się więc braku reakcji tych wielu kierowców.

  4. Państwo prowadza coraz więcej kar i zakazów, samo zniechęca ludzi do robienia czegokolwiek, a potem zdziwienie że nikt nie reaguje. Wprowadza się jakieś durne ustawy typu „kamilkowa”, które poza utrudnianiem ludziom życia niczego dobrego nie robią. Taki niestety jest tego skutek, że nikt niczego nie robi jeśli nie musi.

  5. Brawa dla kierowców za postawy. Jak widać na załączonym filmie znieczulica była jest i będzie. A tu widać, że kierowca zatrzymał się, pozostawił pojazd mimo wszystko i pobiegł ratować dziecko. Brawo dla rodziców za wychowanie.

  6. Głupi przykład Franiu.

  7. No i dobrze że niereagowali.Za obecnch rządów można być posadzonym o byle co.

  8. pięknie taka sytuacja pokazuje jaką mamy empatię w społeczeństwie 🙂

  9. kamerzysta najbardziej zainteresowany pomocą xD

    • Tak, właśnie kamerzysta był osobą, która zainteresowała się i udzieliła pomocy. To jest ów mężczyzna który biegnie do dziecka. A nagranie pochodzi z kamerki zamontowanej w aucie, którym jechał.

  10. dobrze, ze nikomu nic sie nie stalo
    Ocena: 2

    Najwazniejsze ze nikomu nic sie nie stalo. Sedzia Iwaniec do konca zycia powinien dziekowac Bogu ze mial go w swojej opiece i powinien dziekowac swiadkom, ze powiadomili policje. Strach pomyslec, jak by sie to skonczylo. Ten sedzia ma wiecej szczescia niz rozumu. Oby wyleczyl sie z alkoholizmu i oby juz nie jezdzil autem, bo nastepnym razem moze nie byc happy endu.

Dodaj komentarz