06/06/2026
690 680 960

Nie żyje 15-latek, jego kolega jest w szpitalu. Obaj zażyli nieustaloną substancję

Tragicznie w skutkach zakończyło się zażycie przez dwóch nastolatków substancji, która miała działać na zasadzie dopalaczy. U jednego z nich znaleziono pozostałości pochodnej silnego leku.

We wtorek po południu w rejonie ul. Konopnickiej w Biłgoraju znaleziono dwóch nastolatków. Na miejscu interweniowała policja i zespół ratownictwa medycznego. Jeden z 15-latków znajdował się w takim stanie, że lekarz zadecydował o wezwaniu na miejsce śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Chłopak został nim przetransportowany do szpitala w Lublinie.

Niebawem źle się poczuł drugi z 15-latków. Do jego domu wezwano karetkę pogotowia ratunkowego. W międzyczasie chłopak stracił przytomność i ustały jego funkcje życiowe. Natychmiast przystąpiono do akcji reanimacyjnej, która niestety nie przyniosła skutku.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju. Obecnie prowadzone jest nie przeciwko danej osobie, lecz w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Ciało 15-latka zostało zabezpieczone celem wykonania sekcji zwłok. Jej wyniki mają dać odpowiedź, co było przyczyną śmierci nastolatka.

Jak udało nam się ustalić, obaj zażywali wcześniej nieustaloną jeszcze substancję. Miały to być tzw. dopalacze, jednak na chwile obecną nie zostało to potwierdzone. Wiadomo, że przy jednym z nich znaleziono substancję, której wstępna analiza wykazała, że jest to pochodna jednego z silnych leków.

Drugi z 15-latków wciąż przebywa w szpitalu, jego stan się poprawił, jednak wciąż określany jest jako ciężki. Cały czas prowadzone są intensywne czynności mające na celu wyjaśnić wszystkie okoliczności tego zdarzenia.

(fot. pixabay)
2017-11-22 20:04:28

28 komentarzy

  1. Ocena: 0

    W ramach natychmiastowej pomocy dostarczyłbym im jeszcze tego jakże ponętnego środka.
    Byłoby dwóch durni mniej, chć wiem, że to kropla w morzu potrzeb.

  2. Tego pierwszego chyba uratowało to, że poleciał do Lublina i nie musiał być leczony w biłgorajskim szpitalu.

    • Niestety taka jest prawda. Zresztą w żadnym prowincjonalnym szpitalu raczej niemialby niestety szans na przeżycie.

    • nonejm – kretynie! to wlasnie w bilgorajskim szpitalu uratowali mu życie i wezwali smiglowiec zeby dalej byl leczony w DSk.

  3. dalej wsadzajcie ludzi za 0,5 grama trawki, to na pewno dopalacze znikną z Polski…

  4. Ocena: 0

    kiedy wreszcie zostanie uwolnione konopie , przez to ludzie chwytają się dopalaczy i umierają. Uwolnić konopie !

  5. Bardzo dobrze! Tak to jest jak sie zre takie specyfiki

  6. „Chcącemu nie dzieje się krzywda”

  7. gdyby kupili gówniarze cukierki to by żyli a tak….szkoda gadać,,,,

  8. Chyba „odpalacze”…

  9. Trawa już nie wystarczała to mógł się laxigenu nażreć. Też by miał odlot i mógł się pochwalić kolegom swoimi wizjami. Dlaczego mi takich nie szkoda?

  10. Lubię ten artykuł.Więcej takich.