Zwłok nie udało się odnaleźć, zabójcy staną przed sądem. Przyznali się do wszystkiego
21:03 27-12-2017 | Autor: redakcja
Śledczy kończą przygotowywanie aktu oskarżenia wobec sprawców brutalnego morderstwa w Ciechankach, jakie miało miejsce w połowie kwietnia b.r. W sierpniu biegli orzekli, że zarówno Marta K. jak i Dariusz M. są poczytalni i mogą odpowiadać przed sądem. Materiał dowodowy, w tym analiza śladów biologicznych, badania DNA i zeznania złożone przez obojga podejrzanych sprawił, że śledztwo zostało zakończone i można skierować dokumenty do sądu. Stanie się tak nawet pomimo faktu, że do tej pory, pomimo licznych akcji poszukiwawczych, w których wykorzystywano najnowocześniejszy sprzęt, nie udało się odnaleźć ciała ofiary.
Głównym powodem zbrodni była zazdrość. 32-letnia Marta K. spotykała się z dwoma mężczyznami jednocześnie. Jej partner, 36-latek, pracował w Belgii, przyjeżdżał do kraju raz na jakiś czas, jednak regularnie przesyłał jej pieniądze. W międzyczasie kobieta zaczęła się umawiać z drugim mężczyzną, 48-latkiem. Gdy Mariusz Ś. zaczął podejrzewać, że jego partnerka go zdradza, ta postanowiła się go pozbyć.
Do zabójstwa namówiła swojego drugiego partnera. Gdy 36-latek wrócił z Belgii oboje przystąpili do realizacji planu. Oprócz pozbycia się mężczyzny, liczyli również na to, że będzie on posiadał zarobione za granicą pieniądze. Kobieta zwabiła ofiarę w rejon tzw. placu buraczanego, gdzie czekał na nich już 48-latek. Rzucił się on na 36-latka i zaczął zadawać mu ciosy pięściami. Mariusz Ś. usiłował uciekać, jednak po chwili jego oprawca go dogonił i ponownie zaczął okładać pięściami.
Wtedy dołączyła do niego Marta K., podając mu pistolet śrutowy. To właśnie z tej broni kilkukrotnie wystrzelono w głowę pobitego mężczyzny. Następnie 32-latka trzymała Mariusza Ś., zaś Dariusz M. zadawał mu ciosy nożem. Zwłoki mężczyzny zaciągnęli do lasu i przykryli gałęziami Później zaś, jak wyjaśnili, przetransportowali ciało samochodem nad rzekę Wieprz i wrzucili do wody. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa, kobieta pomocy w zabójstwie oraz namawiania do jego popełnienia. Decyzją sądu oboje zostali umieszczeni w tymczasowym areszcie, gdzie przebywają do tej pory. Obojgu grozi dożywocie.
(fot. policja)
2017-12-27 21:05:06
Głupi facet że na taką zdz..ę poleciał,ona zakręciła jemu tyłkiem koło nosa pokazała cy..a a on wszystko robił co chciała
Co za patologia …że też takie ludzkie ścierwa chodzą po tym świecie
Ja p….e, co za scierwa Gdy czytam takie rzeczy, to naprawde zaluje ze nie ma kary smierci. Po co cos takiego trzymac przy zyciu? I zal tego goscia z Belgii, przysyla pieniadze, przyjezdza do niej, ech….
weźcie dodajcie imiona, bo się ciężko czyta ten akapit:
„Głównym powodem zbrodni była zazdrość. 32-letnia Marta K. spotykała się z dwoma mężczyznami jednocześnie. Jej partner, 36-latek, pracował w Belgii, przyjeżdżał do kraju raz na jakiś czas, jednak regularnie przesyłał jej pieniądze. W międzyczasie kobieta zaczęła się umawiać z drugim mężczyzną, 48-latkiem. Gdy Mariusz Ś. zaczął podejrzewać, że jego partnerka go zdradza, ta postanowiła się go pozbyć.”
Trzeba czytać od końca, żeby wiedzieć, kto jest kim.
Czytaj leniu 😀 co za ludzie leniwi już nawet nie chce im się czytać, a potem komentarze po przeczytaniu tytułu i pierwszego zdania hahahaha komentarz level miszcz
Szczerze to ja też musiałam w tym momencie kilka razy się wczytać, bo ciężko pojąć kto i co, lenistwo swoją drogą do przeczytania do końca, ale powinno być chyba trochę 'jaśniej’ i dokładniej napisane, żeby taki artykuł się dobrze czytało
Miała jednego co ją utrzymywał i drugiego co był gotowy dla niej zabić a ja trafiam na same łajzy i ciepłe kluchy …gdzie tu sprawiedliwość….
Niskie wymagania skoro takiego byś chciala. Pozazdroscic gustu. ?
Pofarbuj się na rudo i zaraz będziesz miała kolejkę chętnych psycholi.
W zyciu tak jest ze nie docenia sie tego co ma szukajac czegos czego nie ma moze dla niektorych bedzie to wyciagniecie moralu i wielu przemyslen w zyciu
Pewnie ten co przysyłał kasę ,nie miał tego „czegoś ” ,co ją kręciło a co miał ten następny …mogła mu szmata powiedzieć że jej nie pasi i rozstać się jak czlowiek ,a nie zamordować z zimną krwią .,..ale od takiego ścierwa nie można wymagać ludzkich zachowań …pewnie się bała że skarze jej oddawać kasę którą przysyłał
Jak on mogl sie w niej zakochac?
Haha i na co komu baba… Mogl na dziwki pojsc taniej by wyszło i chlop by zyl…
Adrian to wszystkich ułaskawia czy tylko swoich kolesi ?