05/06/2026
690 680 960

– Zobaczyłem lecące na mnie pół samochodu. Kierowca wysiadł, stwierdził że nic mu nie jest, niebawem stracił przytomność (zdjęcia z akcji ratunkowej)

Zakończyły się już utrudnienia po wypadku, jaki miał miejsce na al. Witosa w Lublinie. Ruch powoli wraca do normy.

Policjanci zakończyli czynności związane z wypadkiem, jaki miał miejsce na al. Witosa w Lublinie. Jak już informowaliśmy, o godzinie 12:40 zderzyły się tam dwa pojazdy: samochód osobowy i bus komunikacji międzymiastowej. Wstępnie ustaloną przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości przez kierowcę chevroleta.

Mężczyzna jechał od strony Świdnika. Na łuku drogi stracił panowanie nad rozpędzonym pojazdem, który przejechał przez pas zieleni i zderzył się z jadącym z naprzeciwka pasażerskim busem relacji Lublin – Hrubieszów. Siła uderzenia była tak duża, że samochód osobowy rozpadł się na kilka części.

– W pewnym momencie zobaczyłem lecące na mnie pół samochodu. Natychmiast się zatrzymałem i z innymi kierowcami ruszyliśmy udzielać pomocy. O dziwo kierowca chevroleta wstał i powiedział, że nic mu nie jest. W pierwszym momencie myśleliśmy, że auto uderzyło w filar wiaduktu i dlatego rozpadło się na części. Po chwili zobaczyliśmy rozbitego busa – wyjaśniał nam jeden ze świadków wypadku.

Pasażerskim busem podróżowało dziewięć osób: kierowca i ośmioro pasażerów. Wszyscy z nich wymagali pomocy medycznej. Łącznie w wypadku poszkodowanych zostało dziesięć osób. Oprócz kierowcy i pasażerów busa, do szpitala trafił także kierowca chevroleta, który po pewnym czasie stracił przytomność. Jak nas poinformowano u większości z nich stwierdzono jedynie drobne urazy, przede wszystkim potłuczenia.

Policjanci prowadzą dalsze czynności w tej sprawie. Przez kilka godzin al. Witosa była zablokowana w obu kierunkach. Pojazdy kierowano na objazd. Sprawiło to, że utworzyły się bardzo duże korki. Obecnie ruch został wznowiony.

61

62

63

64

(fot. lublin112, nadesłane – Paulina, Wojciech, Patrycja, Michał, Wioletta, Grzesiek)
2018-07-16 18:55:09

29 komentarzy

  1. Dobrze że nikt nie zginął !!

  2. Chyba ktoś pomylił godzinę przed 13 już zaczął się korek.

  3. mieli dużo szczęścia. Dobrze że nic poważniejszego im się nie stało.

  4. Po 18tej jeszcze droga zablokowana ,kpina jakaś, a policjanty siedziały w busie zamiast kierować ruchem!

    • No kwity trzeba napisać, po co kierować ruchem i zostawać później uzupełniając kwity lepiej na miejscu. Kij, że praktycznie wszystko było zakorkowane.

      • Pustakownia tego nie zrizumIe ZE BRAKUJE POCJANTOW TY GENIUSZU TYPOWY WYGODNICKI?

      • A wiesz przynajmniej po co te :”kwity”? Albo co to jest „katastrofa w ruchu lądowym”? ignorancie ???

      • Niestety przez wygodnickich i cwaniaków policja zamiast robić konkretną robotę, zawalona jest papierami do granic absurdu. Do jednej stłuczki milion dokumentów i formularzy, żeby za 2 dni jakiś frajer nie zarzucił im braku kompetencji, albo niedopełnienia obowiązków. Polska to chory kraj i pełen idiotów.

    • Aco mieli robić ,jak z dwóch pasów tylko jeden był dostępny?

  5. urzędnicy nadal czekają aż ktoś niewinny zginie i nadal uważają że bariery nie są tam potrzebne ????

    • Bardziej potrzebny jest remont nawierzchni i większa rozwaga kierowców… Fizyki nie da się oszukać…

  6. pytanie o pochodzenia auta i kto je składał ?

  7. to są te tanie auta z ogłoszeń. najtansze ze wszystkich

  8. Panu z Chevroleta dziękujemy za zakorkowanie głównej drogi na wiele godzin. To tyle od postronnych kierowców. Zdrowia dla wszystkich ofiar tego „kierowcy”.

  9. To niezły ten chevi, „nieźle” pospawany, że tak go porozrywało :D.
    Znając życie „janusze” już zacierają ręce, przód samochodu sprawny, to znów się dospawa tył i za kilka mieszków wyjedzie jako „bezwypadkowy”.

  10. Zastanawia mnie z ilu przystanków był pospawany ten chevrolet?? Chyba, że kawałek wiaty śmietnika dołożyli……