Żniwa konopne w lubelskim skansenie. Każdy mógł nazbierać konopi dla siebie (zdjęcia)
19:48 20-09-2024 | Autor: redakcja
W piątkowe popołudnie w Muzeum Wsi Lubelskiej odbyły się Żniwa konopne. Podczas wydarzenia zaprezentowano pokaz zbioru konopi połączony z komentarzem specjalisty w dziedzinie uprawy. Był też krótki wykład pt. „Konopie – roślina, z której człowiek korzysta od wieków”. Dodatkowo Fundacja Polskie Konopie zaprezentowała swoje stoisko z lokalnymi produktami konopnymi.
Poletko z konopiami w lubelskim skansenie uprawiane jest od kilku lat. Jak wskazują pracownicy muzeum, nie jest to przypadek, gdyż przed laty nasz kraj był europejskim potentatem w uprawie tych roślin. Z kolei Hrubieszów słynął z produkcji tkanin z konopi.
– Niegdyś na Lubelszczyźnie konopie rosły na każdym kroku i sławiły nasz kraj. Jeszcze w latach 70 ub.wieku uprawy konopi zajmowały 20 tys. ha, później prawie całkowicie zniknęły z krajobrazu wsi. Z tej rośliny można bowiem wykonać bardzo dużo produktów, m.in. ubrania, papier czy też olej, z którego powstaje nawet paliwo do pojazdów – podkreślano.
Uczestnicy wydarzenia mieli okazję własnoręcznego zbioru roślin, każdy chętny mógł też wziąć konopie dla siebie.
Galeria zdjęć
Do tego było dać tabletki dzien po
Czy Ten Człowiek ze zdjęcia to może Franio???
A to mało Franków na świecie? Czy pytasz o tego, który na tym forum przytacza przepisy, które spora część pierwszy raz widzi, albo zna ale się z nimi nie zgadza?
ziele roslo na odstajnikach ale slabej jakosci
Siwy brokuł
Co to za skrzat w okularach na zdjęciu w artykule?
Jakiś niskorosły 50 latek, co się ubiera jakby miał 16. Pewnie matka w ciąży skręta paliła.
On przynajmniej ma matkę
Pewnie koło 30-tki. Ale od urodzenia wszędzie tyłek wozi to taki otyłością postarzały.
Siwy Brokuł
może jakiś redaktur l112
piersze foto to pali kot
Chańba gdyby rzondził PiS to ta banda narkomanów już dawno siedziałaby w więzieniu
Jaka wymowa czytaj pisownia taki wyborca czytaj PISu.
Będę…
tyaa jak cię z Hospicjum wypuszczą.
a policja gdzie była ?
Część policji na granicy po katolicku nadstawia oba policzki do bicia przez kolorowych przestępców dla niepoznaki i politycznej poprawności nazywanymi „migrantami” a inni bronią mienia powodzian przed prawdziwymi Polakami szabrownikami (być może też katolikami).
A nieliczni pozostali, jeżdżą do licznych kolizji i interwencji domowych. Czasami widzi ich się jadących radiowozami w nieznane…