Znaleziony kot trafił pod opiekę policjanta (zdjęcia)
09:28 20-09-2021 | Autor: redakcja
W minioną sobotę w Koroszczynie doszło do nietypowej interwencji policjantów. Mundurowi z Oddziału Prewencji usłyszeli przeraźliwe miauczenie. Po chwili zauważyli też lisy, które stanowiły wyraźne zagrożenie dla znajdującego się w zaroślach kotka. Policjanci szybko odnaleźli wygłodzonego i przemoczonego malucha.
Funkcjonariusze zabrali zwierzą, a następnie je nakarmili i napoili. Kotek znalazł też „honorowe miejsce” na przednim siedzeniu policyjnego radiowozu, do czasu zakończenia przez funkcjonariuszy służby. Po tym mundurowi zaopatrzyli się w cały niezbędny „osprzęt”, postanowili bowiem zabrać malucha do miejsca zakwaterowania. Zaplanowali też wizytę u weterynarza, by sprawdzić jego stan zdrowia.
Po kilku godzinach kot znacznie się ożywił i nabrał zaufania do mundurowych. Okazało się, że kotek zdobył też serce jednego z funkcjonariuszy. Posterunkowy Kamil Karliński zdecydował się zabrać go ze sobą dając mu bezpieczny i kochający dom.

(fot. Policja Biała Podlaska)
BRAWO ! Szacun dla Pana Kamila !
No i fajnie. Tacy podobni.
Sto lat razem, panie Kamilu !!!
proponuję nazwać go Farciarz
I właśnie takich wiadomości potrzebujemy w tym smutnym kraju
Takie życie jak pies z kotem sie i mnie natychmiast podoba sie !!!
Pozdrawiam panie Kamilu.
wygląda na rasę Turecki Van – koty lubiące wodę, pływające, itp.
Pierwszy policyjny kot w Polsce, niech żyje !!!
No tak… jeden uratował kotka… a ilu w tej formacji skatowało obywateli? Ilu zabili? Wrocław w tym przoduje, ale i w Kraśniku też sobie niektórzy za dużo pozwalają. Ilu pałowało i gazowało protestujących? Ilu bezprawnie nękało przedsiębiorców?
A teraz znowu skomlą o pieniądze i udają, że dbają o obywateli. A jak kasa wpadnie na konto to znów z przyjemnością wrócą do katowania protestujących, zatrzymanych i będą na każde skinienie pisowskiej władzy.
Myślę, że jeśli ktoś rozumnie korzysta z dobrodziejstw demokracji i swojego rozumu nie musi obawiać się działań policji.
Jednak jak ktoś czegoś nie tyle nie rozumie, ale nie chce zrozumieć, to przynajmniej powinien się bać
Ja bezpańskich kotów nie lubię , potrafią załatwiać się w najmniej spodziewanym miejscu , na schodach , dlatego mój owczarek jeźy sierść na ich widok.
Nie dziw się pan, panie senior, twojemu psu, nie od dziś wiadomo: jaki pan taki kram 😆